Zbiórka Operacja i leczenie Adrianny - zdjęcie główne

Operacja i leczenie Adrianny

37 943 zł  z 45 000 zł (Cel)
Wpłaciły 632 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Adrianna Borowska - awatar

Adrianna Borowska

Organizator zbiórki

Witajcie. Mam na imię Adrianna. Mam 24 lata. Mieszkam w centrum Polski - w Płocku. Od wczesnego dzieciństwa borykałam się z problemami zdrowotnymi (min: odczuwałam silne bóle zlokalizowane w całym ciele, najczęściej w rękach i nogach).

Od tamtego czasu żaden lekarz nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. Z wiekiem i dojrzewaniem mój ból nasilał się i obejmował już całe ciało. Gdy nie mogłam już o własnych siłach chodzić z powodu przeraźliwego bólu, trafiłam ponownie do szpitala. Po pewnym czasie usłyszałam diagnozę od neurologa-„Choruje poważnie Pani na fibromialgię.” Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Nie do końca jednak czułam się w pełni zdiagnozowana. 

Idąc dalszym i bardzo ważnym tropem szukania przyczyn - wykonałam badania genetyczne w Poznaniu. To dzięki nim dowiedziałam się, że choruję również na paraplegię spastyczną typu 30 i wrodzoną neuropatię czuciową typu 2.

   Przed świętami Bożego Narodzenia dowiedziałam się, że posiadam na 99.9% paraplegię spastyczną, typu 30.
1% dokładności profesorowi genetyki dadzą wyniki takich samych badań genetycznych pobranych z krwi moich rodziców. Lekarz genetyk zastanawia się - i słusznie - czy odziedziczyłam to po którymś z rodziców, czy doszło do mnie u mutacji - a może pokolenie wstecz lub dwa coś wykaże. Od grudnia czekam na wyniki.

Zbliża się marzec, w styczniu z powodu pandemii laboratoria w Nowym Jorku (które tym się zajmują) nie pracowały. Muszę być cierpliwa, w każdej chwili może zadzwonić do mnie telefon, abym stawiła się z bliskimi na wizytę u profesora w Poznaniu. 

‼️ 1 marca otrzymałam wyniki, z których jasno wynika, że choruję na paraplegię spastyczną 30 typu oraz 😓😓 wrodzoną neuropatię czuciową typu 2 (dotyczy ona uszkodzenia układu nerwowego, dokładniej zaburzonej budowy komórek nerwowych) 

Choroby genetyczne przekazał mi ojciec. Jest on tzw. nosicielem. Sam nie ma żadnych objawów. Jest zdrowy, a ja niestety bardzo chora. Obie te choroby wychodzą w wieku ok. 20 lat. Diagnostyka genetyczna zatem została zakończona. Liczyłam na jedną chorobę - paraplegię i dostałam od losu jeszcze jeden strzał pistoletem w postaci neuropatii. Bardzo ciężko i trudno jest mi żyć z tą myślą, że ból będzie ze mną do końca życia. Moje życie przez to staje się delikatnie mówiąc.. nieznośne. Dlatego potrzebuję dziś, jutro, pojutrze, za miesiąc - ZAWSZE WAS. ‼️

🙏🏼 Bóg Wam zapłać zdrowiem i tym co najlepsze dla ludzi, którzy wspierają mnie na bieżąco. ❤️

🔹🔷🔹🔷🔹🔷🔹🔷🔹🔷🔹🔷🔹🔷

Każdy mój dzień w życiu składa się z bezradności, bezsilności. Codziennie toczę nierówną walkę z chorobami. Paraplegia spastyczna i zmutowany w niej gen został potwierdzony badaniami genetycznymi. Choroba ma różne odmiany. W mojej odmianie paraplegii odebrała mi ona sprawność nóg i póki co.. posadziła na wózek inwalidzki. W tej chorobie ból powoduje, że nie pomagają żadne najsilniejsze leki przeciwbólowe. Spastyka, czyli sztywność całego ciała. Nie do wytrzymania są skurcze mięśni, które na trwałe zostają już jako przykurcze. Codziennie próbuję znosić ogromnie silne napięcie mięśniowe, które powoduje, że duszę się nocami. Zaciskają mnie mięśnie oddechowe. 
Choroba bardzo znacznie odebrała mi normalność życia. Gdy rodzisz się z niepełnosprawnością... jest ona z tobą zawsze. W 2018 roku przestałam móc samodzielnie chodzić i być zależna od pomocy innych. W tym też od Was. 

Urodziłam się z niedomykalnością zastawki mitralnej serca. W ponad 80% przypadkach jest to schorzenie towarzyszące w tych chorobach. Według lekarzy, zwłaszcza genetyków padają wnioski, że prawdopodobnie choruję na paraplegię od pierwszych dni życia. A w okresie, gdy zaczęłam zdobywać świat i studiować na wymarzonej uczelni - wszystko zaatakowało mój organizm z ogromnym nasileniem. Ból głowy nie pozwolił kontynuować mi dalej nauki. Teraz odbiera mi zdrowe zmysły. Przyczyną bóli głowy są zwyrodnienia stawów skroniowo żuchwowych. Wyleczyć je operacyjnie w Polsce jest bardzo trudno. Mam na myśli ilość specjalistów, którzy chętnie tym się zajmują i znają. 

Poniżej badania genetyczne, które wykonałam dzięki Wam / koszt 4540 i wizyta u genetyka 400 zł. Dziękuję. Kocham Was. ❤️

PRZECZYTAJ DALEJ BARDZO UWAŻNIE.

Kwota zbiórki została zwiększona do 40 tysięcy złotych. Do tej pory - publikując zbiórkę 2 lata temu uzbierałam 15 tys zł. To dzięki Wam pieniądze te przeznaczyłam na 5 miesięcy leczenia się lekiem Sativex.
3 tysiące to koszt leczenia się przez jeden miesiąc. Natomiast przez 7 miesięcy niestety pozostałam bez tego leku. (Bierzemy pod uwagę ubiegły 2019 rok) 💬 Ból przybrał na sile, a Sativex przestał z dnia na dzień pomagać.

Teraz, w 2020 roku i dalej:

Już mamy rok 2021 - 3 rok prowadzenia zbiórki przeze mnie 

Wszystko powyżej już wydanej kwoty 15 tysięcy przeznaczam na przygotowanie medyczne do finalnej operacji wstawienia protez skroniowo żuchwowych. Operacja ta - to nie tylko kwestia mojego powrotu do zdrowia, ale również ratująca życie. W sytuacji, gdy trzeba byłoby mnie ratować, utrudniona byłaby intubacja i najważniejsze - udzielenie pierwszej pomocy. W związku z bardzo minimalnym otwieraniem przeze mnie buzi (objaw choroby zwyrodnień stawów skroniowo żuchwowych) nie mogę jeść żadnych posiłków, gryźć i żuć ich. 

Nawadniają mnie kroplówki i zalecone mam przez lekarza jedzenie medyczne - Nutridrinki. Generuje to duże koszty. Jednakże bólu, cierpienia, braku dnia wytchnienia i dodatkowo głodu już nie zniosę. 

Nie jestem w stanie przejść leczenia dentystycznego i wyleczyć próchnicę zębów. 

Niestety tak ważna dla mnie operacja wstawienia endoprotez chorych stawów jest bardzo kosztowną operacją, której nie mogę zrobić w ramach NFZ. Jestem zbyt poważnym i skomplikowanym przypadkiem, który przez ponad 4 lata był odsyłany ciągle do różnych i co raz to dziwniejszych specjalistów. Bezskutecznie. Robiłam dosłownie wszystko, aby opanować ogromny ból stawów skroniowo - żuchwowych. Promieniuje on na całą głowę, do uszu, oczu. Napina mięśnie szyi, karku, pleców. W następstwie braku leczenia zajmuje wszystkie mięśnie, jakie tylko znajdują się w ludzkim ciele. Dopiero w listopadzie ubiegłego roku jeden z wielu ortodontów wskazał mi rozwiązanie ostateczne - chirurgiczne. Nareszcie! 

Niewyleczone stawy pogłębiają tylko ból paraplegii spastycznej. 

Chirurgia szczękowa w naszym kraju jest dziedziną najniżej rozwijająca się, na bardzo niskim poziomie świadczonych usług lekarskich z bardzo poważnymi powikłaniami pooperacyjnymi.  Bardzo rzadko dofinansowywaną ze środków NFZ. Dyrekcje szpitali kiedyś mogły pokrywać koszty. Teraz to niestety się zmieniło.

I tu przechodzę do początku potrzeb związanych z przejściem operacji: 

Potrzebuję pieniędzy na wizytę u chirurga szczękowego w Olsztynie, która odbędzie się w lutym.

PO WIZYCIE: Lekarz odesłał mnie na fizjoterapię do Krakowa, będąc uświadomiony przeze mnie, że tak daleko nie pojadę i oczywiste jest to, że w ostrym bólu takiej formy pomocy się nie proponuje. Dowiedziałam się, że ogólnie tak postępuje z pacjentami, odsyłając ich do swojej koleżanki.

Aktualnie przede mną są do zrobienia specjalistyczne badania. Na samym początku muszę zrobić aktualną tomografię stawów skroniowo żuchwowych co mm. Kosztu dokładnego jeszcze nie znam, ale myślę iż zmieści się to w kwocie 300 zł. 

 🍀ZROBIONE DZIĘKI WAM🍀

Muszę również sprawdzić czym są u mnie bardzo duże torbiele i jakie mają podłoże. Umożliwia to tylko artroskopia za 8 tysięcy złotych. 

Artroskopię zawsze wykonuje się przed operacją, aby wyczyścić wszystkie stany zapalne. Zapobiec w trakcie operacji do ogólnego zakażenia, rozprzestrzenienia się zapaleń do mózgu, czy... sepsy.

Artroskopy w państwowych szpitalach są... popsute. Przynajmniej w Łodzi i Olsztynie. 

Lekarza, który podejmie się mojej operacji wciąż szukam i prawdopodobnie odbędzie się ona poza granicami kraju. Tutaj możecie mi również  pomóc - jeśli ktoś z Was przechodził taką operację, może mi polecić lekarza. Pod warunkiem, że było to wstawienie protez stawów szczękowo żuchwowych. Zupełnie inaczej jest w przypadkach operowania wad zgryzu, których nie posiadam. Dlatego na takich specjalistach mi nie zależy. 

Moja prośba o pomoc jest dla mnie czymś najważniejszym. W końcu od tego zależy moje życie i cała przyszłość. 

Proszę o nie bycie obojętnym. Wystarczy drobny uraz żuchwy, choroba degradująca stawy i może spotkać to każdego. Oczywiście mojego cierpienia nie życzę nikomu, bo żaden człowiek nie powinen nigdy tak cierpieć i tracić tyle lat pięknego życia. Straciłam młodość i nie pozwolę, abym straciła CAŁE ŻYCIE.

W moim przypadku zwyrodniania III i IV stopnia wywołała choroba genetyczna. Bardzo często w tym schorzeniu dochodzi do niszczenia chrząstek chroniących i odżywiających stawy. Bez chrząstki żaden staw nie przetrwa.

 Do pogorszenia mojego stanu zdrowia przyczyniła się również fibromialgia i długotrwałe, nieprawidłowe napięcie mięśniowe. Ból całego ciała i silne napięcie mięśniowe wynikają także z paraplegii spastycznej. 

O wszystkich kosztach - przewidywanych i również wydawanych będę informować na bieżąco. Zachęcam również do kontaktu ze mną, jeśli macie pytania w sprawie mojego leczenia.

ROK 2021

LUTY - Wasze wpłaty, które wykorzystałam na zakupy w aptece na leki. Kwoty ok. 200 zł są zawsze na lek przeciwbólowy - Targin. Inne wydatki w aptece to leki rozluźniające mięśnie. 

11.02.2021
Z serca płynącą wdzięcznością za okazaną do tej pory pomoc bardzo Wam dziękuję. 🌹Gdyby nie Wy... kto wie, Wasza obecność ma również dla mnie podłoże wsparcia psychicznego.

Niesamowicie ważne są dla mnie udostępnienia, aby jak największe grono odbiorców mogło przeczytać moją historię i również mi pomóc. 

Proteza stawu skroniowo żuchowego wygląda mniej więcej tak. Obszar zielony, który zaznaczyłam obecnie jest u mnie najbardziej „popsuty”. Kluczowy element w całej konstrukcji.

❤️

PS: Ja chcę TYLKO MÓC ŻYĆ.
Bardzo. Jeśli nie dojdzie do operacji mogę stracić wzrok i słuch. Ośrodki wzroku i słuchu są bezpośrednio połączone z prawidłową pracą tychże stawów.

Zdawajcie sobie również kochani sprawę, że od każdej wpłaconej kwoty pomagam.pl zabiera mi 7,5% dla siebie. Jeśli wpłacasz przykładowo 50 zł - zawsze mam do przelewu na konto mniejszą kwotę. Jeśli widzicie podczas wpłacania darowizny dla mnie - pytanie ile przeznaczacie na serwis pomagam - nie musicie nic przeznaczać. Ja tych pieniędzy nie dostaję. Każda złotówka więcej przybliża mnie stanowczo szybciej do leczenia. 


                               Adrianna 🌸

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Adrianna Borowska - awatar

    Adrianna Borowska

    08.06.21
    08.06.21

    Kochani 😢 Nie chcę się powtarzać z tym jak mnie boli.. Stan kwoty, który się wyświetla jest zbierany od 2018r. Dysponuję tak naprawdę kwotą 150 zł na koncie. Dziś wydam 140 zł na 2 opakowania plastrów Versatis znieczulających…. Pomocy. 🖤 Postanowiłam podzielić się z Wami czymś bardzo osobistym. Proszę o zachowanie dyskrecji, iż to napisałam i wykazanie się wyrozumiałością. Ten temat bardziej uderza we mnie niż nawet moja choroba. Zmierzyłam ciśnienie przy ogromnym bólu: 145/99 tętno 126. Dosłownie moje serce przyduszają napięte mięśnie. 💔 W moim domu założona jest niebieska karta. 😢😢😢 Moi rodzice sprawują „tak nade mną opiekę”, że jestem ofiarą przemocy. Tak trudno mi o tym pisać. Wszystko to prawda. Jest mi cholernie wstyd, bo wychodzi przy tym wszystkim na to, że to ze mną jest coś nie tak. Tymczasem w moim własnym domu nie ma kto mnie bardzo często wykąpać, czy zrobić obiadu. 🙇🏻‍♀️ Moi rodzice się poddali w walce o mnie. Mają ogromne własne problemy. Nie mogę pogodzić się z tym, że mając tak chore ciało, muszę znosić przykładowo uderzenia. To wszystko razem sprawia, że ogromnie załamuje się… płaczę całymi nocami, następnie to odbija się na moim stanie fizycznym mięśni. Walczę dla samej siebie. Nikogo innego w rodzinie naprawdę nie mam. Dużo przyjaciół przy tak poważnych problemach opuściło mnie. Wierzę w to, że kiedyś moja choroba w jakiś sposób przycichnie i będę mogła zawalczyć o samodzielność. Na tyle - by móc sama zrobić sobie jedzenie, czy się umyć. Na razie ból stawów od razu wywołuje drobny wysiłek moich rąk. Przykładowo gdy chcę umyć włosy, od razu dopada mnie ból zwyrodnień stawów żuchwowych. To wszystko ze sobą jest bardzo połączone. Nie stać mnie na psychoterapię, a potrzebowałabym takiej w domu. By ciagle jej nie odwoływać z powodu braku sił wstania z łóżka. A gdy kiedyś pojechałam - bardzo to fizycznie mnie zmęczyło, podróż, ubieranie się itd… Jestem w takim teraz stanie. Taka terapia musiałaby być dostosowana do mojej ciężkiej sytuacji. Kochani, nie widzę powodu - dlaczego miałabym Was okłamywać. Zawsze, od samego początku kieruje mnie szczerość z Wami. W moim domu - musiało być naprawdę wiele ingerencji i wzywania z mojej strony policji, by w końcu ktoś potraktował to poważniej. Przeważnie kończyło się zawsze tym, abyśmy dogadali się sami i bym szanowała rodziców. Następnie nie mogłam już liczyć na grosz od rodziców. Bo.. „doniosłam” na własny dom. Jestem wrażliwą osobą, która widzi nieprawidłowości - która czuje przekraczanie granic na swojej psychice. Mówi temu zawsze stop nawet, gdy dotyczy to „najbliższej” osoby. Jestem niesamowicie silna. Nikt nie musi mi tego mówić. Inaczej już by mnie tu nie było. Nie dałabym rady znieść piekła bólu i piekła sytuacji domowej. Chcę tylko żyć. Nawet z bólem. Byle znośnym. W wieku 20 lat stałam się zależna od pomocy innych w domu. Latem mija już 5 lat od początku tej sytuacji. Jestem z Wami zawsze szczera. Traktuję Was jak rodzinę, której … właściwie.. nie mam. A przynajmniej takiej, jakiej ja bym chciała mieć. Dziękuję Wam za każdą złotówkę. Jesteście dla mnie powodem do walki, gdy jest bardzo źle. Potraktujecie ten wpis jako uzupełnienie tragicznej sytuacji, w jakiej (nie z mojej winy) odnalazłam się. Kocham Was. PS: Dla mojego dobra i delikatności tematu, pozwólcie mi działać samej. Proszę tego tematu nie nagłaśniać, nie dzwonić na żadne służby. Pod żadnym pozorem niczego i nikogo nie zawiadamiać bez uzgodnienia jakiegokolwiek ze mną. Proszę zawsze Was o wiadomości. Jeśli zwyczajnie się martwicie. I najważniejsze - jeśli ktoś z Was zna moich rodziców - proszę, nie mówcie im o tym, że napisałam to publicznie. Mimo wszystko nadal żyję z nimi - pod ich opieką. Nie chcę by totalnie się wściekli.Możecie też napisać do mnie na fb: Adrianna Paulina Borowska 💙 Zdjęcie profilowe na granatowym tle, w mokrych włosach, w syrenim klimacie. Jeszcze z czasów, gdy mogłam pozować i pracować, jako modelka. Tęsknię za tym wszystkim, co tylko sprawiało mi radość i poczucie bezpieczeństwa.

    Zdjęcie aktualizacji 69 561

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.05.21
    07.05.21

    Powodzenia! Jeszcze będzie pięknie! ❤️✊🏻✊🏻

    • Adrianna Borowska - awatar

      Adrianna Borowska - Organizator zbiórki

      08.05.21
      08.05.21

      Nie - dziękuję 🙃 Gdyby tak można było naprawić zmutowane geny na te dobre.. Czemu nikt tego jeszcze nie wymyślił? Dziękuję, że jesteś ❤️

  • Ania Szczepańska - awatar

    Ania Szczepańska

    07.05.21
    07.05.21

    Damy radę ! A jak już będziesz czuć się dobrze to zabierzemy Cie Dominiką na BALI !

    • Adrianna Borowska - awatar

      Adrianna Borowska - Organizator zbiórki

      07.05.21
      07.05.21

      Jesteście tak kochane i wspaniałe... aż się wzruszyłam. Dominika to bardzo empatyczna osoba, spodziewałam się tego - ale trudno było przyznać się, że potrzebuje min. jej pomocy w nagłośnieniu sprawy. ❤️ Jednak dzięki temu dostaje masę wsparcia i takich cudownych słów. Bardzo bym chciała móc spacerować brzegiem oceanu, to moje największe marzenie. ❤️ Móc znów chodzić.

  • Kinga (od Pantinki) - awatar

    Kinga (od Pantinki)

    06.05.21
    06.05.21

    Powodzenia dziewczyno! Wałcz♥️

    • Adrianna Borowska - awatar

      Adrianna Borowska - Organizator zbiórki

      08.05.21
      08.05.21

      Jak super, że społeczność 🏝 Pantinki 🏝 tutaj weszła i poznałaś min. Ty moją historię! ❤️ Walczę dniami i nocami, każdym ciężkim oddechem do końca. Zawsze. Bądź ze mną dalej w tej walce! ❤️

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    25.04.21
    25.04.21

    Trzymaj się Ada!!

    • Adrianna Borowska - awatar

      Adrianna Borowska - Organizator zbiórki

      25.04.21
      25.04.21

      Dziękuję, staram się ... ❤️

  • Ollie - awatar

    Ollie

    13.04.21
    13.04.21

    Trzymam kciuki za Ciebie!

    • Adrianna Borowska - awatar

      Adrianna Borowska - Organizator zbiórki

      13.04.21
      13.04.21

      Proszę o to, by jak najmocniej. Codziennie i nie zapominać o istnieniu takiej młodej dziewczyny, która niesprawiedliwie traci młodość na silny ból. Dzięki, że Cię mam i za całą okazaną mi pomoc. ❤️

37 943 zł  z 45 000 zł (Cel)
Wpłaciły 632 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Adrianna Borowska - awatar

Adrianna Borowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 632

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Katarzyna Fedevych - awatar
Katarzyna Fedevych
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1 000
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Adam - awatar
Adam
500
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
150
Adam - awatar
Adam
300

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij