Chory kot w rękach weterynarza, potrzebujący pomocy.

Resztkami sił prosi o pomoc

3 225 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 69 osób w ciągu 8 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Kotek umarł. Prosimy o nie dokonywanie wpłat! Zbiórka jeszcze nie jest zamknięta, ponieważ ze względu na okres świąteczny, nie mamy jeszcze dokumentacji, którą chcemy tu dodać w rozliczeniu. Zamknięcie zbiórki uniemożliwi to.

 Trudno opisać co człowiek czuje na widok kota tak bardzo umęczonego przez  życie. Jest on tak wyniszczony, wychudzony, że jest to widoczne gołym okiem. Głowa, w porównaniu z resztą ciała, wydaje się niewyobrażalnie duża. Na grzbiecie kołtuny niewyobrażalnych rozmiarów. Pod brzuszkiem, poklejone warstwy, gdzie trudno było ocenić czy to kastrowany kocur, czy może kotka, Najprawdopodobniej to on- samczyk, co zostanie potwierdzone po doprowadzeniu do ładu.  Jednak  nie wygląd jest tu największym zmartwieniem, ale jego stan ogólny. W chwili obecnej kotek przebywa w lecznicy. W pyszczku ruina... Z lękiem czekamy na wyniki. Serce krwawi i trzymamy kciuki by los dał mu pożyć choć jeszcze chwilę w godnych warunkach. Jak przeżył zimę, dość trudną dla zdrowego kota w dobrej kondycji? A może o właśnie ten wyjątkowo ciężki czas sprawił, że zbliżył się do bardzo cierpliwej opiekunki i ostatecznie jej zaufał?  Łapki marzły jak nigdy, kołtun ciążył i ciągnął za skórę, głód kazał szukać nowych miejsc. Nadzieja gasła..

Waga- 2,5 kg ;( 

Życie zewnętrzne i wewnętrzne, całe robactwo, które na nim żeruje, z pewnością dodatkowo obciążyło to wyniszczone ciałko.

Dziś dostał swoją szansę, a my błagamy los by się dla niego uśmiechnął, by jeszcze dał mu szansę u kresu jego sponiewieranego życia.

Ogólne umęczenie i zaniedbanie tego kocurka przełamują jedynie piękne oczy pełne nadziei, jakby były one w opozycji do wszystkiego co mogłoby rokować źle . Bez naszej pomocy nie przetrwa.

Bardzo chcemy dać mu szansę, choć wiemy, że sama diagnostyka i pobyt w lecznicy niosą za sobą koszty. On już tam jest, a my czekamy na wyniki badań.

Badania krwi, testy,  odrobaczenie, odpchlenie, doprowadzenie futerka do ładu, ząbki, szczepienie. To kroki rutynowe,  łatwe do przewidzenia, nawet, gdy nie jest się fachowcem, ale będą jeszcze wyniki badań i dalszy etap postępowania. Na ten moment, są one jedną wielką niewiadomą, choć tu liczymy na mały cud.

Dzień drugi.

Wciąż kroplówka, mata grzewcza i jest już po ostrzyżeniu futerka. Płeć potwierdzona, chłopak!

Smutna wiadomość to FIV+!   Walczymy nadal. Gdy się wzmocni zostanie zrobiony porządek w pyszczku. 

Na dzień dzisiejszy, dzięki farmacji, nie cierpi, nie czuje bólu gnijących ząbków.

bardzo dużo pije. nadmiernie, dlatego zostanie przebadany jeszcze pod kątem tarczycy.


Dzień trzeci

Na zrobienie porządku w pyszczku jest jeszcze zbyt wcześnie. Znieczulenie byłoby zbyt dużym ryzykiem. Stan ogólny - utrata masy mięśniowej, odwodnienie.  Zapalenie bakteryjne skóry po kołtunach. Każdego dnia jest podawana kroplówka, leki przeciwbólowe, przeciwzapalne oraz antybiotyk.

Wyniki krwi ( wykonana morfologia i biochemia) wskazują na stan zapalny

W planie jest również USG oraz analiza moczu.

Cały czas mata grzewcza.

Dzień czwarty, był dniem krytycznym. Ciężko o tym pisać, ale braliśmy pod uwagę najgorszy scenariusz? Ale teraz, kiedy może zacząć nowy etap swojego życia, kiedy wszystko miało pójść w dobrym kierunku?

Tak, dziś pojawił się kryzys, brak apetytu, niemalże brak reakcji na cokolwiek. To był długi dzień. USG wykazało zmianę atypową przy trzustce oraz zapalenie woreczka żółciowego. Węzły chłonne otrzewnowe bardzo powiększone. Do tego lamblie. Wychłodzenie, pomimo nieustannie podłączonej macie grzewczej. A dzieje się tak ponieważ on nie ma ani grama tkanki tłuszczowej. Dla kota z FIV+ to bardzo dużo. I chociaż pod wieczór odzyskał siły i apetyt, to rokowania są bardzo ostrożne. Trzeba przyznać, że bardzo pozytywnie zareagował na całodniową zintensyfikowaną opiekę. Pokazał, ze będzie walczyć do końca.

Wykryta dziś zmiana wygląda na operacyjną, choć dopiero po wycięciu będzie można określić jakiego jest rodzaju. Oczywiście, w chwili obecnej, żaden zabieg nie wchodzi w rachubę. Czas jest nam bardzo potrzebny, dobry czas.

To uroczy kociak, gadający, mruczący, tulący się, patrzący w oczy...

Nie potrafimy, nie chcemy tracić nadziei...


Dzień piąty, to już jest koniec, umarł :(  Walczyliśmy do końca, bo nadzieja umiera ostatnia.  Trudno znaleźć słowa, trudno powiedzieć coś z sensem. W chwili obecnej rozdziera na ogromny smutek. Ile takich istnień jeszcze będziemy spotykać na swojej drodze, ile nie doczeka najmniejszej pomocy?

Bardzo dziękujemy za wsparcie, także to duchowe. Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    01.04.2026
    01.04.2026

    Wszystkiego najlepszego kotku trzymam kciuki za ciebie

3 225 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 69 osób w ciągu 8 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 69

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Elżbieta Stopa - awatar
Elżbieta Stopa
50
Add alt here
Dołącz do listy
Mariusz - awatar
Mariusz
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Krzysztof Skarbiński - awatar
Krzysztof Skarbiński
120
Bogumiła - awatar
Bogumiła
50
Marcin Misztal - awatar
Marcin Misztal
20
Add alt here
Dołącz do listy
Szczurki z Lab Rescue - awatar
Szczurki z Lab Rescue
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Animals

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

Animals

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl