
Założyłem tą zbiórkę na diagnostykę oraz leczenie uszkodzeń mózgu by pozbyć się padaczki mojego Sebusia.

Dodatkowo zwiększamy kwotę zbiorki o niezbędną rehabilitację
Dla mojego syna w Polsce nie ma już możliwości leczenia. Codziennie budzę się ze strachem czy będzie miał kolejny atak padaczki a po nim napad agresji którą coraz trudniej opanować.

Choć trudno Wam w to uwierzyć ten zazwyczaj pogodny i rozśpiewany chłopiec potrafi podczas ataku mieć taką siłę, że 2 dorosłe osoby nie są w stanie nas nim zapanować.
Nie mam już siły, odwiedziliśmy już chyba większość specjalistów w kraju ale neurolodzy odsyłają nas do psychiatry a psychiatrzy do neurologa

Błędne koło trwa, mój syn cierpi a lekarze rozkładają ręce powtarzając, że przecież i tak cudem jest, że 8 lat przeżył.Jego mózg w wyniku masywnego obrzęku mózgu oraz 6 miesięcznej śpiączki jest wg lekarzy tak uszkodzony,że powinien być w stanie wegetatywnym- bez kontaktu. Jednak medycyna to jedno a siła walki o życie to drugie

Sebuś powtarza przecież, że niemożliwe nie istnieje a cuda się zdarzają.
Wysłaliśmy dokumentację medyczną do wielu klinik licząc,że może uda się usunąć obszar w mózgu odpowiedzialny za napady. Jednak ognisk padaczki jest zbyt wiele.
Gdy myśleliśmy, że nie ma już nadziei klinika z Rosji Neuro- Clinic specjalizująca się w neurorekonstrukcji mózgu odpowiedziała dając nam nadzieję na opanowanie ataków padaczki jak i agresji.
Każdy rodzic zrobi wszystko by ulżyć dziecku w cierpieniu. Obiecalam Sebusiowi, że zrobię wszystko by odzyskał zdrowie więc dziś proszę Was o kolejną szansę dla Jelonka.
Każdy atak zostawia ślad w jego mózgu, każdy może być tym ostatnim po którym nie zostanie już nic...



Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.