
Witam wszystkich zaglądających na tę stronę.
Jestem włascicielem przepięknej historycznej pastorówki z wielkim ogrodem i sadem. Chciałabym stworzyć wymarzony dom dla siebie i niechcianych zwierząt bądź zwierząt w potrzebie. Niestety, po rozwodzie i opuszczeniu mnie przez dzieci jedyne o czym mogę myśleć to, aby nie być samotną i bezgranicznie poświęcić się tym, którzy potrzebują mojego wsparcia i mojej miłości. W rejonie ok. 30 km nie ma takiego miejsca, w ktorym mozna by było przygarnąć zwierzęta bezpańskie i niechciane lub na czas urlopu. Dom jest bardzo duży - 9 pokoi, z czego 2 ok. 50 m2, a pozostałe 7 po 25 m2. Posiadając zwierzęta w swoim życiu nie szczędziłam im wspaniałego i ludzkiego traktowania. Każde bez wyjątku znalazło sobie miejsce na kanapie lub fotelu. Niestety. Dom wymaga odrobiny środków, aby móc tam żyć. Najwiekszym wydatkiem jest dach i ogrzewanie. Nie posiadam środków, ale mam odpowiednie przygotowanie zawodowe do zarządzania i finansów. Dom mój od 5 lat stoi pusty ponieważ uległam bardzo poważnemu wypadkowi, ale jest kompletnie wyposażony. Samochód potrącił mnie na przejściu dla pieszych i zmienił moje życie na resztę lat. Jestem niepełnosprawna. Obebnie grozi mi amputacja nogi.
Nic tam się nie dzieje poza tym, że nie przynosi pożytku choć ma możliwości ogromne. Każda osoba, ktora choć odrobinę wesprze moj pomysł będzie mogła przyjechać z rodziną i spędzić kilka dni w cudownym i urokliwym miejscu.
Znalazlam się na tej stronie, aby prosić o pomoc wszystkich ludzi, którym nie jest obojętny los człowieka, zwierzęcia oraz urokliwych miejsc, wartych uwagi. Wartych wykorzystaniu w dobrym celu.
Może dzięki Wam spełni się mój sen. Okazcie proszę odrobinę serca. Może w wieku 50 lat marzenia rownież mogą się spełnić? Dla mnie liczy się każda złotówka. Wiem że ludzie z natury są dobrzy i napewno znajdą się osoby, które są otwarte na ludzkie zmartwienia. Proszę pomóż. Ja odwdzięczę się podwójnie.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!