
Kilkanaście bezdomnych zdziczałych kotów mieszkąjacych w lesie, które muszę jaknajszybciej zabrać na kastrację. Jedna kotka tak gruba, że jeszcze kilka dni i się okoci. Nie wiem, jak one przetrwały zimę, a była wyjątkowo straszna w tym roku. Tylko jedna starsza osoba je karmiła, jeżdżąc do nich raz dziennie. A w takie mrozy tylko raz dziennie jeść💔 osoba ta była w gminie prosić o karmę, niestety nic nie dali, nie mają środków. Ja dziś zostawię worek suchej karmy. Mokrej niestety samej mi brakuje przy ponad 20 kotkach💔 ciężkie życie mają bezdomne zwierzęta.
Zbieram na paliwo. W jedną stronę mam 15 km. Muszę przynajmniej dwa/trzy razy dzienie tam pojechać. Nie ma nikogo do pilnowania klatki. Potem kotki pozawozić na zabiegi. Od trzech dni robię codziennie po prawie 200km. Jest mi ciężko.
Sprawa jest bardzo pilna. Bardzo proszę o pomoc❤️






Pojechałam też w niedzielę wielkanocną szukać małego szczeniaczka, który przez dwa tygodnie błąkał się między dwiema wioskami. Zrobiłam 180km. Miejscowi bezrdni patrzyli, jak maluszek blaka się głodny, wystraszony.


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.