
Pepe trafił pod naszą opiekę naszej słupskiej grupy po wypadku komunikacyjnym.
Człowieka, który opiekował się Pepem, nie było stać na leczenie - przyszedł z psem do weterynarza, żeby Pepa uśpić.
Pepe był w złym stanie, z podejrzeniem urazu kręgosłupa, ciągnął za sobą tylne łapy. Piszczał z bólu. Cierpiał.
Właściciel zrzekł się Pepa i pies trafił do nas. Dopóki dla Pepa była nadzieja - nie mogliśmy się poddać.
Weterynarz skierował Pepa na rezonans do Szpitala Weterynaryjnego Krzemińskiego w Gdańsku.
Przejechaliśmy ponad 250 km, aby wykonać badanie.
Koszt rezonansu to 1200,00 zł, jednak w sytuacji ratowania życia, nie myśli się o pieniądzach. Liczył się tylko Pepe.


U Pepa rozpoznano dyskopatię oraz uraz rdzenia kręgowego. Pies przebywa w naszym domu tymczasowym, przyjmuje leki i odwiedza weterynarza.
Nadal załatwia się pod siebie i ciągnie za sobą tylne łapy. Widzimy niewielką poprawę w zachowaniu - Pepe cieszy się na widok człowieka, ostatnio nawet zaszczekał, gdy ktoś wszedł do domu.
Utworzyliśmy zbiórkę, ponieważ oprócz opłacenia rezonansu Pepa, rozpoczniemy jego rehabilitację.
To młody, wdzięczny, wesoły pies - zrobimy wszystko, aby choć częściowo odzyskał sprawność.
Zwracamy się do Was o pomoc i dziękujemy Wam za Wasze zaufanie.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Jest super weterynarz w Bydgoszczy, nazywa się Marek Rudnicki, stawia pieski na łapki, kiedy wszyscy inni już się poddają. Może warto się z nim skontaktować (pan doktor łączy się przez Skype’a i tłumaczy jak rehabilitować/masować pieski z różnymi schorzeniami):) Sama znam pieska, który nie mógł ustać na łapkach, a dzisiaj biega, dlatego o nim wspominam.