
Mam na imię Natalia. Mam 47 lat. Po śmierci męża dzieci poprosiły o zakup kota, a ja obiecałam, że zrobię to, gdy tylko będzie taka możliwość. Wiedziałam, jaka to odpowiedzialność. Wkrótce koleżanka przywiózła nam kotka, któremu od razu nadano imię Amur. Stał się członkiem naszej rodziny. Po pewnym czasie powieki zaczęły mu się kręcić (koty brytyjskie mają na to skłonność) i przeżył operację. Ale tak się złożyło, że wszystko podrapał, trzecia powieka zaczęła wypadać i konieczna była powtórna operacja. I nagle na Ukrainie zaczęła się wojna. Do Polski przyjechałam z dziećmi i rannym kotem. Zostaliśmy ciepło przywitani przez polską rodzinę. Rana się zagoiła, a oczy leczono kroplami. Ale w kwietniu poważnie zachorował. A ta choroba jest trudna do leczenia.
Temu uprzejmie proszę wszystkie zainteresowane osoby o włączenie się w zbiórkę na leczenie kota Amura.
Pracuję w szkole i nie jestem w stanie opłacić jego leczenia podczas pobytu w klinice weterynaryjnej (zapalenie pęcherza moczowego, trzy operacje oczu). Dla moich dzieci to jedyna pociecha w przeżywanych stresach.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!