
Witam nazywam sie Władysław jendrula dla kolegów (Waldziu) od niedawna prowadziłem spokojne życie w domku jednorodzinnym z moim adoptowanym synkiem Oliwerem. Jednak od niedawna mamy sporo problemów zdrowotnych jak i finansowych i nadodatek mój synek uległ powaznemu wypadkowi. Jak to opowiadali koledzy mojego syna bawili sie na plaży i wpadli na pomysł aby sie wykąpać, mimo to ze moj synek nie umial dobrze plywac chcial popisac sie przed rówieśnkami wziąl rozbieg z całego mola ale nie wiedział ze w wodzie grasuje głodna dzika kaczka i zaczoł biec do skoku na tak zwanego szczupaka. Niestety jego plany popsuła wlasnie ta kaczka która w locie odgryzła mu prawom noge i połamała mu kość strzałkowa w lewej nodze, złapala go rowniez za szyje paraliżując go od szyi w dół. mało tego żaden z jego kolegów nie był wstanie mu pomuc bo mój synulek jako jedyny potrafił jakos plywac, kiedy jeden ze starszych panów (jeden z moich kolegów spod sklepu) tak zwanych pływaków wyciągnol syna z wody obwiązał mu noge koszula oraz zaczol reanimowac mimo to ze synek nie potrafi sam funkcjoniwac zbieramy na wózek dla lepszego komunikowania sie w miescie jak i w domu.
Bardzo chcialbym podziekowac panu Mirkowi ktory zachowal zimna krew i mimo powagi sytuacji i tego ze kaczka byla dalej w wodzie wskoczyl uratowac mojego synka.
Z góry dziekuje za wszystkie darowizny pieniezne dla mojego synka pozdrawiamy serdecznie :).


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.