


Cześć!
Kolejny raz zaczynam walkę o życie mojego kociego przyjaciela tym razem Maciusia. Ta okropna choroba pod koniec sierpnia ubiegłego roku zaatakowała jego mamę, której udało się wyzdrowieć. Dzięki niej wiem, że nie można się poddawać i warto jest walczyć o każde życie.
Niestety nie spodziewałam się, że ta okropna choroba zaatakuje jeszcze któregoś z moich kociaków.:(
Maciuś to młody kotek, urodził się w maju ubiegłego roku. Był szczęśliwym kociakiem przez ten rok, aż do momentu, gdy na początku czerwca przeszedł zabieg kastracji. Po zabiegu nie był już tym samym kotem. Przestał bawić się z innymi kotkami, zrobił się apatyczny. Z dnia na dzień widać było, że traci na wadze, mimo tego, że apetyt miał i jadł normalnie tak jak to było wcześniej. Trzy dni temu zauważyłam, że z jego oczami zaczęło coś się dziać, były załzawione, a jedno oko było zaczerwienione. Udałam się z nim do gabinetu weterynaryjnego. Pobrano krew i został kilka godzin w gabinecie aby przyjąć kroplówkę i inne leki. Kociak po wizycie zrobił się bardziej wesoły i zaczął mruczeć. Dziś pojechaliśmy na USG i były już wyniki badań z krwi. Niestety Pani powiedziała, że wyniki wskazują na fip :(. Na usg wyszło, że ma powiększone węzły chłonne kreskowe, początkującą żółtaczkę i nerki też nie są do końca zdrowe, co też świadczy o tym, że jest to fip. :(
Od dziś zaczynamy z Maciusiem walczyć o to, żeby był zdrowym i szczęśliwym kotem. Dostal dziś pierwszą dawkę leku, która została mi po jego mamie i wystarczy jeszcze na dwa dni. Kolejne zamówiłam i przyjdą w czwartek.
Zwracam się z ogromną prośbą do Was o wsparcie, o jakąkolwiek kwotę, nawet symboliczną złotówkę.
Leczenie przewyższa moje możliwości finansowe, tym bardziej, że ta paskudna choroba w przeciągu jednego roku zaatakowała kolejnego mojego kota. Wcześniej nie prosiłam o pomoc lecz teraz nie mam innego wyjścia. Leczenie jest bardzo kosztowne, wizyty u weterynarza i lek który trzeba podawać kotu przez prawie trzy miesiące. Ponadto mam 9 kotów, gdzie większość z nich przygarnęłam, bo zostały wyrzucone jak śmieci. Utrzymanie ich to również spory wydatek. A to one:

Wrzucam kilka zdjęć Maciusia z rodzeństwem, gdy był zdrowym i szczęśliwym kotem. Dajmy mu szansę, aby znów tak było.

A tu wyniki badań z krwi i paragony z dwóch wizyt na chwilę obecną.





Dzień dobry Kochani🙂
Muszę Wam napisać, że Maciuś czuje się lepiej😊 Dziś dostał 7 dawkę leku a poprawa jest widoczna. Zaczyna się bawić, spacerować. Dziś poprosił nawet o wyjście na dwór, aby złapać troszkę słoneczka ☀🙂
Wyniki elektroforezy nie są dobre, anemia i wysoka bilirubina, ale wierzę, że Maciuś da radę pokonać chorobę!




A tu fotki z dzisiejszego dnia😊 Jedna z nowym przyjacielem, którego znalazłam trzy dni temu w polu kukurydzy😔
Trzymajcie za Maciusia kciuki!🐈🥰
Za każdą wpłatę i udostępnienie bardzo dziękujemy!❤😽
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.