
Witam, ta zbiórka jest nietypowa, jest dla mojej mamy. Ma 72 lata i nadal musi co jakiś czas pracować, jest osobą bez nałogów. Staram się jej pomagać jak mogę, ale mieszkam na terenie kraju ponad 450 km od jej miejsca zamieszkania i łącznie conajmniej od października 2018 roku ze względu na zawiadomienia złożone w latach 2018-2020 do Prokuratury w Warszawie i Zielonej Górze jestem w różny sposób terroryzowany przez zorganizowane osoby, w tym m.in. osoby związane z partią "PiS", wobec czego zróbmy im teraz wielkie "pip" klaksonem, bo tak mnie potraktowano w Zielonej Górze..
Szanowni Państwo, 20 listopada 2018r. w Zielonej Górze woj. Lubuskie zaplanowano terror "założycie mu głosy" (być może ta sama kobieta w podobnym okresie, nie później niż do końca marca 2019 w bloku na ul. Budziszyńskiej w Zielonej Górze wypowiedziała na głos słowa m.in. "on zobaczy jaki mu zrobią żużel (lub żużel zrobią) ludzie Kaczyńskiego w Warszawie") wymierzony przeciwko pokrzywdzonemu, tj. mojej osobie, ze względu na podstawy do uzyskania odszkodowania od Skarbu Państwa z tytułu zawiadomień skierowanych w latach 2018-2020 do Prokuratury w Zielonej Górze i Warszawie m.in. przeciwko komornikowi sądowemu, spółdzielni mieszkaniowej z Zielonej Góry oraz firmie leasingowej z Warszawy, wobec czego w lipcu 2021r. oraz kolejnych uzupełnieniach do mojego wystąpienia z czerwca 2020r. o zajęcie się całością spraw zgłoszonych do Prokuratury skierowanego do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego p. Ziobro, wskazałem oraz uprawdopodobniłem żądania w kwocie około PLN 7 095 000,00 / czyn (słownie: siedem milionów dziewięćdziesiąt pięć tysięcy złoty), wskazałem łączne roszczenia od Skarbu Państwa, sprawców przestępstw, czynów zabronionych, osób odpowiedzialnych za zorganizowane działanie o charakterze terrorystycznym, osób uczestniczących w tymże działaniu - opiewające na kwotę około 3 MILIARDÓW PLN (UWAGA! To nie jest żart!!) i inne wnioski w tym, wniosek o:
- zabezpieczenie majątkowe na poczet naprawienia szkody w w/w kwotach,
- orzeczenie postanowienia o nałożeniu obowiązku naprawienia szkody,
- nawiązkę na cele społeczne w tym na cele charytatywne,
- wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) oraz Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego (END),
- publikację wyroku w mediach publicznych w jęz. polskim i angielskim,
- nałożenie zakazu zbliżania się sprawców do mojej osoby oraz osób mi najbliższych,
- wydanie postanowienia o skierowaniu sprawców przestępstwa na leczenie psychiatryczne bez ich własnej zgody i inne, albowiem:
a). usiłowano zatuszować zgłaszane wielokrotne czyny zabronione, przestępstwo,
b). dwukrotnie Prokuratura nie wyciągnęła od osób wskazywanych jako winne żadnych konsekwencji,
c). zignorowano fakt zorganizowanego przebiegu licytacji nieruchomości o zaniżonej wartości oszacowania lokalu, bezprawną próbę przekroczenia uprawnień przez komornika sądowego,
d).działano na szkodę interesu prywatnego,
e). pominięto i uznano za nieistotne blisko 100 (słownie sto) istotnych kwestii popartych o dowody, a w zamian:
- zaplanowano znęcanie się psychiczne nad moją osobą, uporczywe długotrwałe nękanie, utrzymywanie mojej osoby sztucznymi dźwiękami lub ultradźwiękami w stanie niewolnictwa, zmuszanie do znoszenia, zakłócanie mojego spoczynku nocnego, pomawianie, zniesławienie, finansowano terroryzm w tym możliwe że ze środków publicznych, propaguje się mowę nienawiści, rozpowszechnia się celowo mój wizerunek, dane osobowe, dane firmy, rozpowszechnia się o mojej osobie i firmie nieprawdziwe, szkodliwe, zniesławiające informacje o ciężkim społecznie charakterze, rozpowszechnia się sprawy prywatne, ludzie Kaczyńskiego z PiS interesują się naszymi "partnerkami", "związkami prywatnymi", naszym czasem wolnym, żeby tylko odwrócić uwagę, zatuszować przestępstwo m.in. komornika Gauza, są słabymi psychicznie, żałosnymi d...mi którzy pod przykrywką "Orła" w logo tej partii, z marnym efektem usiłują doprowadzić moją firmę upadłości, wypędzić moją osobę i firmę zagranicę, doprowadzić mnie do rozstroju nerwowego, bo mówię po angielsku, zajmuję się proofingiem, drukiem, mam 20-to letnie doświadczenie w branży i coraz więcej anglojęzycznych klientów, ale wróćmy do mamy..
Szanowni Państwo, mama Mariola mieszka w zachodniej Polsce. Jest pokrzywdzoną w sprawie karnej dotyczącej mienia, m.in. przeciwko byłemu komornikowi sądowemu, spółdzielni mieszkaniowej, wierzycielowi, w której prokurator prowadzący sprawę w 2019 roku odmówił jej wszczęcia śledztwa, pominął i uznał za nieistotne ponad 35 istotnych kwestii popartych o liczne dowody, nie przesłuchał wskazanych świadków w tym mojej osoby i innych możliwych świadków. W 2019 roku wydał postanowienie bez oparcia o opinię biegłego sądowego lub biegłych innych specjalności, uzasadniając iż komornik, który najpierw sprawował swoją w funkcję w latach 2008-2017 a następnie powrócił na stanowisko w 2021 roku, podczas pełnienia funkcji prawdopodobnie sprawował ją w stanie śpiączki, gdyż rzekomo był "nieświadomy", popełniał jego zdaniem jedynie "błędy urzędnicze", biedny człowiek.. Zignorowano możliwość wystąpienia czynów zabronionych określonych blisko 30 artykułami kodeksu karnego itd.
Paradoksalnie nasza mama (ma nas dwoje, córkę i syna) pełniła w przeszłości społeczną funkcję ławnika w sądzie pracy, pomogła w przeszłości Policji w innej sprawie o przywłaszczenie publicznych pieniędzy, a poza tym w naszej rodzinie w przeszłości inne osoby pracowały w Policji. Mama jest córką zasłużonego dla kraju oraz województwa Majora Milicji, przez co jak przypuszczamy mamy oboje do czynienia z dyskryminacją polityczną.
Szanowni Państwo, w rodzinnym mieście mimo podeszłego wieku przez prawie 12 lat mama oczekiwała na przydział mieszkania komunalnego. Po hałasie medialnym, być może wywołanym i tą zbiórką, prezentacją tematu w social mediach, nagle na początku 2022 roku okazało się że znalazło się mieszkanie komunalne, do którego w lutym 2022 wkońcu się wprowadziła. Jest wdową, po wielu przejściach spowodowanych w znacznej mierze problemami finansowymi.
Od 2003r. żyje bez woreczka żółciowego, ma przez to problemy z trawieniem, stwierdzoną alergię pokarmową, wziewną. Miała w przeszłości nerwicę, miewa problemy z kręgosłupem, stawami i inne w tym znacznym już przecież wieku dolegliwości. W ubiegłym, 2022 roku przeszła operację zaćmy jaskry.
Mimo wszystko od wielu lat stara się być silną psychicznie, choć bywa z tym różnie, miewa stany załamania, histerii, które są spowodowane w mojej ocenie brakiem spokoju, bezsilnością z powodu trwających od dłuższego czasu problemów finansowych, jednakże stara się dorobić do ograniczonego trwającym od 2009 roku zajęciem egzekucyjnym świadczenia i konta, nie pije, nie woła o pomoc, stara się "walczyć" na własną rękę, ale jak długo tak jeszcze może?
Jestem mieszkańcem Warszawy od listopada 2012r., w branży poligraficznej od 2000r. W latach 05-11-2007 do 07-03-2018 byłem opiekunem prawnym własnej babci Anny (zm.07-03-2018). Moja osoba i 3 firma (w CEIDG prócz przeważającej działalności poligraficznej, od 19-12-2021r. posiadam wpis "działalność prawnicza") do 02-08-2023r. zrealizowała zlecenia poligraficzne dla 125 fakturowanych międzynarodowych klientów (51 anglojęzycznych klientów oraz 74 klientów z Polski od 31-03-2017 do 02-08-2023) z Warszawy, Polski, Wielkiej Brytanii (UK), Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA), Kanady (CA), Norwegii (NOR), Irlandii (IRL), Malty (MLT), Ukrainy (UKR), Grecji (GRC), Chin (CHN), Afryki (ZWE, inne), Japonii (JPN), Jersey (JER), Indii (IND), Izraela (ISR), Łotwy (LVA), Niemiec (DE), Estonii (EST), Rosji (RUS), Uzbekistanu (UZB) i inne. Klienci mojej firmy to agencje reklamowe, firmy poligraficzne, firmy z różnych branż, fundacje, służby publiczne (m.in. zagraniczna policja, zagraniczne wojskowe służby specjalne, służba ratownicza) oraz osoby prywatne z Warszawy, Polski, zagraniczni turyści odwiedzający Polskę oraz klienci mieszkający lub mający siedziby na świecie.
Moja osoba jest drugą pokrzywdzoną w zgłoszonej w 2019 roku przez mamę do prokuratury sprawie. W 2 sprawach z 2 naszych, odrębnych zawiadomień złożonych w lutym 2018 roku przez moją osobę oraz rok później, w lutym 2019 roku przez mamę do tej samej prokuratury w naszym rodzinnym mieście, w których zawiadamialiśmy o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 § 2 kk, art. 131 § 2 kk, art. 115 § 12 kk, art. 191 § 2 kk, art. 286 § 1 kk, art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk, art. 271 § 1 kk i inne, postawiliśmy łącznie minimum 12 zarzutów, wskazaliśmy wielokrotność wystąpienia czynów zabronionych określonych w/w artykułami kodeksu karnego.
Szanowni Państwo, ten sam prokurator prowadzący obie sprawy z 2 naszych zawiadomień łącznie pominął i uznał za nieistotne około 100 istotnych kwestii, popartych o liczne dowody, wydał postanowienia bez oparcia o opinię biegłych sądowych lub biegłych innych specjalności, zignorował w naszej ocenie oba nasze zawiadomienia lub też wydano takie postanowienia, ponieważ ktoś ingerował na podstawie rozpowszechnionych nieprawdziwych informacji na nasz temat w postanowienia prokuratury, a może miał w tym interes..
Chodzi tu o m.in. zorganizowany przebieg licytacji mojej nieruchomości w 2010 roku o zaniżonej w mojej ocenie o około 40.000 PLN wartości oszacowania lokalu, zlokalizowanej tuż pod siedzibą komendy Policji i Prokuratury w naszym mieście rodzinnym, przekroczenie uprawnień byłego komornika sądowego który od 2017 roku figuruje na liście adwokatów, bezprawną próbę egzekucji z wynagrodzenia za pracę mojej osoby w styczniu 2016 na kwotę około 100.000 PLN z tytułu sprawy (zobowiązanie na ok.22.000 PLN pozostałe po byłej firmie), w której zdaniem sądu w Warszawie ów były komornik powinien już w 2009 roku umorzyć postępowanie i nie miał prawa w 2016 roku wszczynać egzekucji, jak i również wydłużanie biegu terminu przedawnienia przez tego samego komornika w toku postępowania egzekucyjnego ze świadczenia emerytalnego mamy, utrudnianie przez ponad 10 lat zawarcia ugody przez spółdzielnię mieszkaniową, zawyżone o około 15.000 PLN odsetki i koszty przez spółdzielnię, nieprawidłowości w prowadzeniu postępowania z wniosku jednego z byłych wierzycieli mamy oraz przekroczenie uprawnień windykatorów istniejącej nadal firmy leasingowej z Warszawy podczas czynności windykacyjnych na przełomie 2006/2007, nękanie telefoniczne męża mamy i naszego ojca w szpitalu w stanie zagrożenia jego życia z żądaniami zapłaty należności opiewającej wówczas na około 5.000 PLN zaległości, zgłoszenie przywłaszczenia do którego nie doszło blisko 5-tonowej maszyny poligraficznej na komendę Policji, próbę odbioru przez windykatora firmy leasingowej tego przedmiotu leasingu o wartości ponad 100.000 PLN bez protokołu zdawczo-odbiorczego, próbę w naszej ocenie wyłudzenia od nas z góry kwoty około 17.000 PLN bez aktywnej umowy leasingu, a następnie nakaz zapłaty na około 40.000 PLN uzyskany przez firmę leasingową z Warszawy, co do którego jeszcze w 2009 roku toczyło się przed sądem w Warszawie postępowanie i co do którego po śmierci męża mamy i naszego ojca próbowano przez to tym nakazem zapłaty - mamę oraz moją osobę pociągnąć do odpowiedzialności finansowej.
W sprawie z mojego zawiadomienia z lutego 2018, prokuratura wszczęła śledztwo w 7-ym miesiącu od zawiadomienia, a następnie w grudniu 2018 wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa.
W sprawie z zawiadomienia mamy Marioli prokuratura wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w 5-ym miesiącu od zawiadomienia z lutego 2019, w sytuacji w której w 2018 roku moja osoba nie uzyskiwała dochodu prowadząc działalność gospodarczą w stanie zawieszenia (przygotowywałem tę działalność, opracowywałem strategię przyszłego działania, roznosiłem ulotki firmy (ponad 5000 szt. rozniesione samodzielnie), przebudowałem serwisy internetowe firmy, wykonałem tłumaczenie językowe z jęz. polskiego na jęz. angielski dzięki czemu teraz mam coraz więcej telefonów i maili od angielskojęzycznych klientów, pisałem pisma, wnioski na potrzeby własne i najbliższej rodziny, wykonałem kilka prac na terenie działek ogrodniczej i działki dziadków oraz poszukiwałem zatrudnienia na część etatu lub pełny etat zgodnie z wcześniej uzyskanym wieloletnim doświadczeniem w branży poligraficznej, tj. od 2000r.) ale wedłgu pewnych wiadomych nam osób z Zielonej Góry to był "handel", "narkotyki sprzedaje przez Internet", "ukrywa się", "pisze biblie szatana", "sekta", "muzyk", "ciągle na ręcznym"= ustawiona licytacja nieruchomości..
Mama od 2007roku do chwili obecnej ma zajęcie egzekucyjne świadczenia emerytalnego, przez co przy rosnącej inflacji, kosztach utrzymania, ma niewiele środków na życie. Jak przypuszczamy, pomiędzy 2018 a 2019 do kogoś z partii rządzącej "PiS" w celu odwrócenia od siebie uwagi (przypuszczalnie zrobił to m.in. ktoś z kręgu osób wskazywanych jako oskarżone w sprawach zgłoszonych do Prokuratury), zgłoszono na mój lub nasz temat nieprawdziwe zniesławiające informacje typu "narkotyki sprzedaje, alkoholik, patologia, jest psychicznie chory, osioł, to ten siniak siniak zatrzymany w Warszawie, mówi do siebie, mój synek, marihuane sprzedaje" itp., przez co w naszej ocenie ingerowano w postanowienia prokuratury oraz sądu rozpatrującego w 2019 roku moje zażalenie na postanowienie, w którym sąd orzekł iż czyny zabronione, których według również sądu nie było, to błędy urzędnicze, nic nikomu się nie stało, komornik był nieświadomy, nie miał świadomości iż przekracza swoje uprawnienia (a tymczasem jak wynikło w toku postępowania sądowego przed sądem w Warszawie w sprawie z mojego powództwa przeciewgzekucyjnego o pozbawienie wykonalności bankowego tytułu egzekucyjnego BTE przeciwko bankowi prowadzonej w latach 2016-2018, pomiędzy 2008-2016 ów komornik kontaktował się kilkukrotnie, conajmniej trzykrotnie z wierzycielem i nie podejmowano w stosunku do mojej osoby żadnych czynności egzekucyjnych z wynagrodzenia za pracę, konta mimo że już w latach 2011-2015 podlegałem zajęciu z wynagrodzenia z umów zlecenia i umów o pracę, osiągnąłem w tym czasie przychód około 100.000PLN więc to jest skandal - prokuratura najzwyczajniej ze względu na wpis w 10.2017 dokonany przez byłego komornika na listę adwokatów nie zrobiła nic w tej sprawie), stwierdził iż nie można mówić o żadnej szkodzie, do żadnej szkody nie doszło i utrzymał w mocy postanowienie prokuratury z grudnia 2018 o umorzeniu śledztwa.
W sprawie z mamy zawiadomienia w 2019, zbieżnej z moim zawiadomieniem, prokurator w lipcu 2019 roku, po skardze na bezczynność złożonej przez moją osobę do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie, wydał postanowienie opierając swoje uzasadnienie na uzasadnieniu postanowienia z grudnia 2018 o umorzeniu śledztwa w sprawie z mojego zawiadomienia złożonego rok wcześniej w 2018 roku, a tymczasem zawiadamiając nie prowadziliśmy przecież wspólnego gospodarstwa domowego, moje czasowy pobyty w mieście rodzinnym w drugiej połowie 2018 oraz na początku 2019 roku, nie powinny mieć żadnego wpływu na wydanie w ten sposób postanowienia, gdyż moja osoba jest mieszkańcem Warszawy od listopada 2012 roku.
Mama w 2019 roku z pomocą radcy prawnego napisała i złożyła w terminie zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, przy którym prawdopodobnie doszło do jakiegoś matactwa, sąd nie wezwał jej do uzupełnienia braków formalnych zażalenia i jej zażalenie zostało zwrócone do prokuratury, która później wysłała jej pismo podczas jej nieobecności w mieście, na które nie miała możliwości odpowiedzieć w terminie, przez co jej zażalenie na postanowienie prokuratury nie zostało wogóle przez sąd rozpatrzone, a muszę zaznaczyć że zgodnie z zaleceniem Policji z Warszawy, zgłaszając zawiadomienie w lutym 2018 wskazywałem możliwość matactwa w sprawie i wnosiłem o wyłączenie z prowadzenia sprawy jednostki Policji z naszego rodzinnego miasta.
Szanowni Państwo to jest SKANDAL. Ze względu na to iż wcześniej w 2021r. Prokuratura w Zielonej Górze po prawie 2 latach od wydania postanowienia w sprawie z mamy zawiadomienia dopatrzyła się iż nie otrzymałem odpisu postanowienia w jej sprawie a jestem drugim pokrzywdzonym - doręczono mi informację iż mam prawo złożyć zażalenie na postanowienie z 30-07-2019 w części, co też zrobiłem 04-10-2021. Po złożeniu zażalenia, w kwietniu 2022 Sąd w Zielonej Górze ponownie przekazał sprawę poza miasto, prawdopodobnie z tego względu że tak jak w 2019 roku - przy sprawie mojego zażalenia na postanowienie tej samej Prokuratury - wszyscy sędziowie odmówili prowadzenia tej sprawy. Z końcem czerwca 2022 otrzymałem odpis postanowienia Sądu odwoławczego, w którym podtrzymano postanowienie Prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa, uzasadniając iż materiał dowodowy był przez prokuraturę wnikliwie zbadany i nie było tam rzekomo żadnych czynów zabronionych, a gdy złożyłem zażalenie na postanowienie wskazując pominięte i uznane za nieistotne istotne kwestie (m.in. brak oparcia o opinie biegłych sądowych lub biegłych innych specjalności) - Sąd stwierdził iż zażalenie te było niezgodne z ustawą..
To jest kpina z pokrzywdzonych, jawna ochrona przestępstwa dokonanego m.in. przez komornika sądowego z Zielonej Góry, który zapewne usiłował się wybielić stając przed partią "PiS" w 2019 roku osobiście dowieziony na przesłuchanie, a którego prawdopodobnie mijałem jadąc jesienią 2019 roku rowerem przy pl. Zawiszy w Warszawie, nieopodal siedziby "PiS" na Nowogrodzkiej.
Zaznaczam, że od lutego 2018 nie uzyskaliśmy nawet 1 PLN z tytułu środków ochrony i pomocy dla pokrzywdzonego, z tytułu jakiegokolwiek naprawienia szkody, odszkodowania, a liczna korespondencja do wymiaru sprawiedliwości przekracza już ponad 30 cm wysokości pism, w tym skierowanych do Prokuratora Generalnego o zajęcie się całością spraw i jak dotąd bez efektów..
Od 21-02-2020 do chwili obecnej, tj. 08-08-2023 roku prawdopodobnie "z Miłości do Polski" lub z powodu sytuacji z wakacji 2019 roku cyt."Kaczyński na przesłuchanie..żaden alkoholik on to koło nas codziennie na rowerze jeździ" wypowiedzianej na widok mojej osoby z rowerem na ul. Polnej przy stacji paliw koło pl. Unii Lubelskiej w Warszawie, niedaleko od siedziby Prokuratury Okręgowej przy ul. Chocimskiej 28 przez nieznanego mi mężczyznę przez telefon do innej osoby, partia "PiS" 43 miesiąc generuje mojej osobie sztuczne dźwięki lub ultradźwięki.
Jak mniemam, ze względu na to iż oboje w zgłoszonych do prokuratury sprawach mamy rację (m.in. komornik z ZG od listopada 2012 nie był dla mojej osoby właściwym miejscowo), a to ja jestem głównym świadkiem części wydarzeń itd., moja osoba również podczas jazdy rowerem po Warszawie którym w okresie 01.06.2023-07.08.2023 roku pokonałem dystans około 980km (słownie dziewięćset osiemdziesiąt kilometrów) jest nękana, terroryzowana sztucznymi dźwiękami lub ultradźwiękami w tle, przypominającymi słowa o różnej dyskryminującej treści, generowanymi za pomocą fal radiowych dźwiękowych, urządzenia podsłuchowego, oprogramowania (może pegazus) lub innej technologii podczas pracy urządzeń (komputer, ploter, lodówka, pralka, odkurzacz, wentylatory i inne), silnych opadów deszczu, silnego wiatru, przepływu wody, gazu, pracy c.o., odsłuchiwania i nagrywania dźwięków lub filmów wideo za pomocą telefonów komórkowych (z różnymi kartami SIM i systemami operacyjnymi), ruchu pojazdów w tym mojej jazdy rowerem po Warszawie, podczas poruszania się komunikacją publiczną, piechotą itd.
Jestem tym budzony ze snu, zakłóca się mój spoczynek nocy, mir domowy, narusza się moje dobra osobiste, ogranicza się moją wolność osobistą. Od 27-09-2020 roku do dnia 06-08-2023 roku w w/w sposób ponad 317-krotnie (trzysta siedemnaście) zakłócono mój spoczynek nocny, więc jest to totalny TERROR. To nie działa tylko podczas wypowiadania na głos słów, szeptania, śpiewu, rozmów.
Dźwięki te są wg mnie generowane falami radiowymi dźwiękowymi we współpracy z moim telefonem, są słyszalne w tle pracy urządzeń itd. na zasadzie podobnej do transmisji CB-radio podczas odtwarzania audycji radiowych na starego typu odbiornikach, tj. czasowego włączania się transmisji z CB-radio "przenoszenie transmisji", krótkofalówek itp., tj. w mojej ocenie transmisja z telefonu, jest słyszalna w otoczeniu podczas pracy urządzeń, wytwarzania wszystkich sztucznych dźwięków wytwarzanych przez człowieka, maszyny, urządzenia, pojazdy, naturę.
Ludzie Kaczyńskiego z PiS ewidentnie usiłują zrobić z mojej osoby, tj. pokrzywdzonego "psychicznie chorego", chcą żeby inni tak pomyśleli, przez co interesują się naszym "łóżkiem", moimi potencjalnymi lub byłymi partnerkami życiowymi, wypisują na forach internetowych farmazony o ich własnej niskiej inteligencji i wkrótce będzie 3,5 roku odkąd bawią się za nasze pieniądze sztucznymi dźwiękami lub ultradźwiękami w terrorystów, a ja w firmie mam coraz więcej klientów, częściej rozmawiam w języku angielskim, mam coraz większe zlecenia i lepszą kondycję sportową, więc skutek ich działania jest zupełnie odwrotny..
Jestem osobą, która pracuje na własny rachunek, aktywnie uprawia jazdę rowerem, nie ma problemów psychicznych, nie ma właściwie żadnych nałogów. Jestem byłym opiekunem prawnym, sprawowałem opiekę prawną nad własną babcią w latach 2007-2018. Mimo wieku średniego ze względu na wcześniej wykonywaną działalność gospodarczą prowadzoną w latach 2000-2007 wspólnie z ojcem, miałem z tego powodu już "na plecach" ponad PLN 300 000,00 (słownie: trzysta tysięcy PLN) zobowiązań powstałych po pierwszej firmie, do których przyczynił się w znacznej mierze ktoś inny (niestety pośrednio mąż mamy, mój ojciec, zmarły w 2007 roku), a których pozbyłem się przez lata dzięki własnej walce o wyjście na prostą nie wyjeżdżając przy tym zagranicę, aczkolwiek od 2018 roku borykam się z rozpowszechnianiem na mój temat szeregu nieprawdziwych zniesławiających informacji, publikowanych jak przypuszczam za pomocą social mediów gdzieś w Internecie (w mojej ocenie zaszło tu działanie określone jako tzw. finansowanie terroryzmu), co ma istotne znaczenie na wykonywaną działalność, życie prywatne, a tym samym możliwości pomocy finansowej mamie.
Od 2018 roku zorganizowana grupa przestępcza (m.in. osoby o nazwiskach Wilczyńska, Madej, Mateńka, Błaszczak, Kubicki (Kubacki), pseudonimie Franek Franek i inni o których już wiemy, wiemy również że m.in. włamali się do komputera), opłacana m.in. przez winnego komornika, który sprawuje swoją funkcję ponownie od 2021r. w Zielonej Górze celowo rozpowszechnia w social mediach itp. o mnie i firmie nieprawdziwe, szkodliwe, zniesławiające informacje, w tym stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa, łamie przepisy o ochronie danych osobowych, prawie do wizerunku, działa w ramach nieuczciwej konkurencji, podżega oraz usiłuje zmusić mnie i firmę do emigracji, wobec czego wszystko zaplanowano i ingerowano w postanowienia.
Zwracam się z prośbą do Państwa o wsparcie dla mamy, chciałbym żeby doświadczona w takich sprawach kancelaria prawna a moze i telewizja pomogła w tej sprawie, aby zweryfikowano oraz umorzono ewentualne zobowiązania wobec spółdzielni mieszkaniowej i kancelarii komornika, przeciwko którym zgłosiliśmy zawiadomienia do prokuratury, albowiem ta nic nie zrobiła w zgłoszonych im sprawach, mimo że m.in. co do zawyżonych na przełomie 1,5 roku o około 300% odsetek i kosztów w spółdzielni mieszkaniowej - przesłuchujący do sprawy z mojego zawiadomienia moją osobę w 2018 roku prokurator przyznał mi rację iż takiej wysokości inflacja nie była możliwa, mimo to mama jest zmuszona nadal spłacać zobowiązania wobec spółdzielni, poprzez zajęcie egzekucyjne świadczenia, prawdopodobnie również bezprawnie naliczone zobowiązania i już nie bardzo wierzy że to się kiedyś zakończy.
Chciałbym żeby mama w spokoju przeżyła jeszcze wiele szczęśliwych, beztroskich dni w swoim życiu, bo jest osobą która nie zaznała w życiu zagranicznych wycieczek, bogactwa, luksusu, zawsze żyła raczej skromnie, jak i również podobnie do mojej osoby przed laty, nie ze złej woli lecz z innych przyczyn po części wogóle nie zależnych od nas, popadła w problemy finansowe, które z kolei przekładają się na jej problemy zdrowotne..
Z pomocą pełnomocnika w 2017 roku usiłowała zawrzeć ze spółdzielnią mieszkaniową ugodę celem uregulowania pozostałych zobowiązań, jednakże do tego nie doszło, a tuż po wydaniu postanowienia w sprawie z mojego zawiadomienia z lutego 2018 o wszczęciu śledztwa, tj. we wrześniu 2018 roku, mamie doręczono dwa nakazy zapłaty z 2009 i 2010 roku na kwotę około 10.000 PLN, które prawdopodobnie w porozumieniu ze spółdzielnią mieszkaniową leżały w kancelarii byłego komornika sądowego od momentu nadania im w 2010 klauzuli wykonalności, i jak przypuszczamy tuż po zgłoszeniu się do nich prokuratora we wrześniu 2018 roku, nagle okazały się wymagalne i wierzyciel (spółdzielnia mieszkaniowa) rzekomo dopiero wówczas wystąpił o kolejną egzekucję na tej podstawie.
Z góry dziękuję Państwu za jakiekolwiek wsparcie. Staramy się jednocześnie bronić, walczyć dalej, wykorzystywać przysługujące nam zgodnie z prawem w kraju środki odwoławcze, aczkolwiek za obecnej władzy którą jest "PiS", jak dotąd nie zauważyliśmy żadnej sprawiedliwości i coraz bardziej wątpimy że jej dojdziemy.. Z poważaniem, Tomasz Siniak FILE TO PRINT Tomasz Siniak.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.