

Hej!
Od lat staram się pomagać zwierzętom. Ich los nigdy nie był mi obojętny. A wręcz bardzo ważny dla mnie. Wszyscy moi znajomi mogą to potwierdzić...
Pomagałam w różny sposób. Adopcje, leczenie, dokarmianie, sterylizacja wolnożyjących kotów itp itd. Nigdy nie prosiłam o pomoc finansową, robiłam wszystko ze swoich pieniędzy. Teraz jednak muszę poprosić.
Planując wyprawę swojego życia wraz z mężem, natknęłam się na informacje, które obrzydziły mi mój wymarzony od lat kraj.
Kuba.
Rajskie plaże... Beztroska, tańce, drinki... ale tylko dla turystów.
Sytuacja kotów i psów na Kubie jest niewyobrażalnie dramatyczna. Zero schronisk, zakazane kastracje, bardzo ograniczone leczenie, śmierć na ulicach miast...
Chciałabym to zmienić. Wiem, że wspólnymi siłami możemy zdziałać cuda. Tylko jak? Otóż Znajoma leci na Kubę w październiku, a ja w listopadzie. Chcemy spakować tyle ile zdołamy zmieścić. Tam przyda się wszystko. Opatrunki, środki dezynfekujące, nici, rękawiczki, odrobaczanie... i mogłabym tak wymieniać długo.
Proszę Was o choćby najmniejsze wpłaty, bardzo proszę.
Za całość zebranej kwoty zostaną zakupione środki weterynaryjne dla zwierząt na Kubie.
Proszę, pomóżcie nam pomagać. Zmieńmy los tych niewinnych zwierząt.
Z góry bardzo dziękuję!
(Zdjęcia od Znajomej - autentyczne, wykonane na Kubie)
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!