
Kochani... piesek adaptuje się w domu... stan fizyczny, w porównaniu ze zdjęciem ze schrony - szkielet. Sądziłam, ze biorę pięknego psa... przyjechala 1/5 tego co widzicie. Głód taki, że jadłaby do padnięcia...Psychicznie w początkowych dniach było fatalnie. Strach, przerażenie, ucieczka z posesji... pierwszy raz widziałam psa w takim stanie, naszła mnie obawa, czy da się to ogarnąć. Wyszły na światło dzienne urazy nie do końca wygojone, pies był bity. Aktualnie robi postępy, próbuje się integrować. Bardziej z psami, niż z człowiekiem. W Sobolewie zapewne nie przetrwałaby kolejnego miesiąca.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.