
Kiedyś to ja mogłam pomagać i często brałam udział w zbiórkach..
Niestety role się odwróciły i czuję piorunujący wstyd prosząc o pomoc. Zadłużenie i wpadanie z jednej pożyczki w drugą spowodowało, że nie widzę większego światła w tunelu. Pandemia zrobiła swoje. Jestem już wyczerpana aktualną sytuacją ale... walczę. Jeżeli możesz wpłać chociaż symboliczną złotówkę. Chciałabym stanąć twardo na nogach i wrócić do spokoju i normalnego życia. Bez stresu i wyczerpania... Mój stan psychiczny nie pozwala mi już na chwilę regeneracji. Aktualnie pracuję po 11-13h dziennie ale ledwo wiąże koniec z końcem.
Chciałbym uwolnić się od długu, który spędza mi sen z powiek i mojej rodzinie. Czuję, że moja sytuacja ciągnie nas na dno.
Uzbierane pieniądze pozwolą mi stanąć na nogi, odciąć się od wierzycieli.
Ta pomoc wiele dla mnie znaczy, wiem że dobro wraca chociaż nigdy na to nie liczyłam dając pomoc innym. Ta bezinteresowana jest najlepsza ale niestety tym razem stoję po stronie tej która jej potrzebuje.
Pierwsza splata to ok 14 tysięcy zaległości w mbanku i jest najbardziej uciążliwa. Spłaty będę wrzucać w aktualizacji.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!