Otwórzmy Ninie oczy na świat… nim będzie za późno!
Nina ma zaledwie 13 miesięcy, a już musi mierzyć się z ogromnymi wyzwaniami, których nie powinno doświadczać żadne dziecko. Powinna dziś poznawać świat – patrzeć na twarze bliskich, uśmiechać się do kolorów, sięgać po zabawki…
Ale Nina nie widzi.
Nie dlatego, że nie chce.
Dlatego, że jej organizm nie daje jej tej szansy.

Nina choruje na rzadką i ciężką chorobę – dysplazję przegrodowo-oczną. Towarzyszy jej wielohormonalna niedoczynność przysadki mózgowej, hiperprolaktynemia oraz hipoplazja nerwów wzrokowych.
Dla nas, jako rodziców, oznacza to jedno: codzienny strach o jej życie i przyszłość.
Dla Niny – świat pogrążony w ciemności.
To miał być zwykły początek życia..
Nina urodziła się zdrowa. 41 tydzień ciąży, 10 punktów w skali Apgar. Ciąża przebiegała prawidłowo, nic nie wskazywało na to, co nas czeka…
A jednak już pierwszej doby… prawie ją straciliśmy.
Podczas rutynowego badania przestała oddychać. Jej serce zwolniło, saturacja spadła. Nie oddychała samodzielnie. Trzeba było ją reanimować.
To był moment, który zatrzymał nasz świat.
Potem przyszły kolejne dni – intensywna terapia, aparatura podtrzymująca życie, diagnozy, których żaden rodzic nie chce usłyszeć..

A później rezonans i słowa, które zostaną z nami na zawsze: hipoplazja przysadki mózgowej i nerwów wzrokowych.
Cały rok spędziliśmy na oddziałach i w poradniach.
To była nasza codzienność pełna walki.
Dziś Nina codziennie przyjmuje leki i zastrzyki, które pozwalają jej funkcjonować. Jest pod opieką wielu specjalistów – endokrynologa, okulisty, gastroenterologa, specjalisty chorób metabolicznych, audiologa oraz neurologa.
Nasze życie to szpitale, badania i ciągłe wizyty.
A najtrudniejsze jest to, że… patrzymy, jak nasza córeczka nie reaguje na świat.
Nie podąża wzrokiem.
Nie omija przeszkód.
Nie widzi nas...
W Polsce słyszymy:
„proszę czekać, aż sama powie czy widzi”, „może coś widzi, może nie”, „tego nie da się naprawić”.
Ale jak mamy czekać, gdy chodzi o przyszłość naszego dziecka?
Ale jest nadzieja, by Nina zobaczyła świat.
Zostaliśmy zakwalifikowani do operacji wzroku metodą alloplantu w Russian Eye and Plastic Surgery Centre w Ufie (Rosja).
To realna szansa, że Nina zacznie widzieć.
Szansa, że zacznie poznawać świat.
Szansa, że będzie mogła być dzieckiem.

Operacja zaplanowana jest na październik.
Ale bez Was… nie damy rady, dlatego dziś prosimy o pomoc.
Cel to 50 000 zł
To koszt jednej operacji i leczenia, który przekracza nasze możliwości. Możliwe również, że będzie ich potrzeba kilka...
Należymy do fundacji, w której rozpoczęliśmy już zbiórkę, jednak wzbrania się ona finansowania tego zabiegu i nie pokryje jego kosztów. Środki tam zgromadzone (darowizny oraz 1,5% podatku) zostaną przeznaczone na rehabilitację wzroku we Wrocławiu.
Dlatego dziś jesteśmy zmuszeni prosić o pomoc tutaj – bo to jedyna droga, by dać naszej córeczce szansę.

Prosimy o coś więcej niż pieniądze.
Prosimy o szansę.
Szansę, żeby Nina mogła zobaczyć nas po raz pierwszy.
Szansę, żeby kiedyś sama zrobiła pierwszy krok bez strachu.
Szansę na dzieciństwo, które dziś jest poza jej zasięgiem.
Każda wpłata, każde udostępnienie przybliża nas do celu.
Dla Ciebie to chwila.
Dla Niny – całe życie.
Rodzice Niny
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki za szybka udana operację :). Dużo zdrówka
Monika
Na pewno się wszystko uda :) Powodzenia!
Maria
Przytulam mocno
Anonimowy Darczyńca
Jeszcze Zobaczysz Ninko,kolorowy swiat..Życzę Ci tego z Całego Mego Serca...
Paulina M
Zdrówka malutka