Barbara Nowak
Po ostatnim USG to co miało być węzłem chłonnym, urosło z 1,3 cm do 3cm. Dlatego Antoś dzisiaj jest operowany i w miarę możliwości to coś zostanie usunięte z jego brzucha i wysłane do badania. Zosta ie pobrany również wymaz w kierunku wiadomej choroby. Jeżeli okaże się, że Antos zostanie wyleczony, to zakupiony przeze mnie lek, zostanie bezpłatnie oddany innemu kotu w potrzebie.



Potrzebujemy pomocy w opłaceniu leczenia Antosia -kawalera ze zdjęcia. Antoni to kot, który trafił do mojego domu tymczasowego po wypadku komunikacyjnym, był już dorosłym kocurem. Miał złamanie miednicy, stłuczenia narządów wewnętrznych a do dzisiaj po tamtym wypadku ma niesprawną łapkę. Ledwo uszedł z życiem. Dokładnie pol roku po śmierci mojego najstarszego kota Ramzesa, od którego zaczela sie moja miłość do kotów, u Antoniego padło podejrzenie smiertelnek choroby bezwysiękowej. Jesteśmy w trakcie leczenia bólu I czekamy na potwierdzenie diagnozy. Koszta związane z leczeniem Antoniego przekraczają moje możliwości finansowe, a nie mogłabym na siebie spojrzeć wiedząc, że tak łatwo się poddałam, kiedy lekarstwo ratujące życie Antosia było kwestią pieniędzy. Wystarczy, że 1000 osób wpłaci po 10 zł, ratując życie Antosia, choć tak na prawdę liczy się każda najmniejsza złotówka. W imieniu Antosia, który nigdy nie miał łatwo i już raz uciekł śmierci, proszę o pomoc. Jeszcze tyle przed nami dobrych śniadanek i kolacyjek, glaskania, miziania i spania na kanapie, że nie możemy się poddać! Jeżeli Antoniego nie uda się uratować, pozostałe pieniądze zostaną przekazane na leczenie innych zwierząt. Wierzę, że pokonamy tego wstrętnego potwora
