
Sisi miała umrzeć przed świętami. Bo tak zdecydowała jej właścicielka.
Za co? Za zjedzenie orzeszka ziemnego. Dlaczego? Żeby nie płacić za hospitalizację i planowaną operację.
Bo łatwiej jest wydać wyrok śmierci na niewinną istotę.
Po interwencji pracowników „właścicielka” zrzekła się Sisi. Koteczka została sama w klinice całodobowej. Bez jej „pani”. W okresie świątecznym, kiedy rzekomo wszędzie wokół jest tyle dobra, ciepła i miłości.
Nawet nie chcemy myśleć, co musiała czuć.
Biedna, obolała koteczka zaczęła walkę o życie.
A my musimy ponieść koszta tej walki. Zgodziliśmy się na to - inaczej Sisi zostałaby skazana na śmierć.
Po hospitalizacji czeka ją dalsze leczenie - wizyty, antybiotyki, zabieg stomatologiczny.
Błagamy Was o pomoc. Sami nie damy rady.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Maya Strzelec
Wesołych Świat SiSi i dla Twoich wybawicieli❤️
Michał Michał
🫡
Beata
Trzymaj się kruszynko 🥰 … nie poddawaj się 🥰 … wszystko będzie dobrze 🩷
Patrycja Mróz
Trzymam kciuki aby wszystko się udało ♥️♥️
Sylwia
Slońce wracaj szybko do zdrowia❤️Bobo rudasek i czarna Andżelinka