
Witam ,
Mam na imię Sylwia , mam już prawie 41 lat, sama wychowuję dwójkę nastolatków.
Zarabiam , pracuje, mam również świadczenia na dzieci ( nie mylić z materializmem czy też z pazernością).
Życie doświadczyło mnie dość mocno , co nie jest powodem by narzekać. Wręcz przeciwnie dziękuję za te doświadczenia, gdyż stałam się tym kim jestem.
Może trochę o sobie napiszę...
Pochodzę z wielodzietnej rodziny, dzieciństwo miałam dość męczące , byłam bita przez matkę i poniżana przez nią. Całe dzieciństwo i okres dojrzewania pamiętam jak wielkie piekło pełne nienawiści do mnie ze strony matki. Tylko ja byłam jej celem. Wychowałam trójkę swego najmłodszego rodzeństwa i w dniu matury gdy najmłodsze miało 5 lat stałam się bezużyteczna dla rodzicielki. To był dla mnie pierwszy etap wejścia w dorosłość, jednak nie było mi dane dzielić tego z rodziną , bo ta rodzina pozbyła się mnie jak śmiecia. W dniu matury zostałam wyrzucona z domu. Trafiłam przez koleżankę z klasy do pewnej rodziny zastępczej (byłam już pełnoletnią) w zamian za opiekę nad dziećmi chorymi na autyzm dostałam schronienie i jedzenie na 1,5 roku. Moje umiejętności nie były na aż tak dobrym poziomie więc odstawiono mnie do fundacji Barka ( ośrodek dla bezdomnych) tam mieszkałam ponad rok , podjęłam pracę w której poznałam swego przyszłego męża. Wszystko zaczęło się układać . Ślub, dziecko , mnóstwo sygnałów mówiących UCIEKAJ ! Z czasem zaczął się nade mną pastwić psychicznie. Próbowałam chodzić do pracy , jednak wytrzymywałam max 3 miesiące, gdyż mężowi nie podobało się że musi zajmować się dzieckiem. Gdy nie pracowałam to byłam darmozjadem który znalazł sobie beduina do pracy. Nic w życiu nie osiągniesz( tak mi mówił). Było dziecko bałam się być sama . Mijały lata po 5 latach urodziłam 2 dziecko co zmieniło mnie całkowicie . Postanowiłam coś zmienić w swoim życiu. Straciłam znajomych bo nie mogli patrzeć jak mąż mnie traktuje, zostałam sama z mężem alkoholikiem palącym trawkę i znęcającym się psychicznie nie tylko nade mną , to przepełniło czarę goryczy. Rozwód . Po rozwodzie nie chciał się wyprowadzić ( umowa najmu na nas oboje) nie miałam funduszy by uciec. Znalazłam pracę, opiekunkę do dzieci i przez wiele miesięcy odkładałam by móc uciec. Uciekłam spakowałam wszystko i zamieszkałam w innym województwie. To wszystko odbiło się na dzieciach nie potrafiłam już im pomóc i nie chciały już tej pomocy , więc zmusiłam aby tą pomoc przyjęły (MOS, MOW). Po drodze ex mąż nie chciał urywać kontaktu z dziećmi , czego mu nie broniłam. Jednak nasze ostatnie spotkanie w 2018 r skończyło się traumą dla dzieci , bo na ich oczach chciał mnie zabić i mnie pobił. Skończyło się sprawą w sądzie.
Jestem dumna z siebie, nie skończyłam pod mostem, nie uciekłam w alkohol.. staram się jak mogę by dać moim dzieciom to czego sama nie dostałam od życia. Miłość, troskę, bezpieczeństwo.
W najbliższym czasie będę potrzebowała bardzo dużej pomocy finansowej. Gdyż wiem iż przez długi które nadal spłacam za małżeństwo nie dostanę kredytu. Zgłosiłam się do gminy o mieszkanie do remontu. Zgłosiłam się do fundacji Mam Marzenie i dzięki jej pomocy będę miała pomoc w formie ludzi którzy pomogą w remoncie. Jednak przerażają mnie koszty elektryki oraz hydrauliki. Czytałam ile to może wynieść i wiem że nie mam takich pieniędzy. Przyda się tą pomoc. W obecnej sytuacji niewiele mi zostaje pieniędzy by móc odłożyć na ten cel.
Jeśli uda mi się na tyle wyremontować mieszkanie bym mogła już nie wynajmować i mieszkać remontując dam radę. Jednak na start muszę uzbierać pieniądze.
Będę wdzięczna za wszelką pomoc nawet złotówka się liczy .
Z góry dziękuję za okazane wsparcie i pomoc. Pozdrawiam serdecznie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Ewelina Kubiak
Sylwia, mam nadzieje ze uzbierasz. Wszystkiego Co Najlepsze Ci zycze. Ciesze sie ze prosisz o pomoc i mowisz glosno o tym co sie dzieje.