
Cała historia zaczęła się 15.03, kiedy dostaliśmy informację o 5 szczeniakach w typie malinois, znalezionych w nocy w lesie (gm. Żytno).

Trzy z nich trafiły do schroniska w Radomsku, a dwa zostały zabrane przez prywatne osoby.
Przez kilka kolejnych dni próbowaliśmy to wszystko poukładać, cały tydzień siedziałyśmy na telefonach szukając domów tymczasowych dla szczeniaków, żeby móc je przyjąć tak szybko, jak tylko to będzie możliwe. W sprawę tych szczeniaków było zaangażowane naprawdę wiele osób.
Było wiele ustaleń i tyle samo zmienianych decyzji.
Sprawę dodatkowo komplikował fakt, że szczeniaki trafiły do schroniska, które nie ma podpisanej umowy z gminą z której terenu były odłowione więc zrobił się bałagan „urzędowy”.
Po rozmowach zarówno z kierowniczką schroniska jak i gminnymi urzędnikami udało się dojść do porozumienia i w piątek 20.03 dostaliśmy zielone światło na odbiór suczek. W schronisku byłyśmy już w sobotę.
Suczki są w wieku około 4 miesięcy, są wychudzone i zaniedbane. Nie wiadomo ile czasu przebywały w lesie bez jedzenia, ani wody. Do schroniska trafiły oblepione kleszczami. Niestety w schronisku nie zostały zaszczepione ze względu na biegunkę, która pojawiła się po odrobaczaniu. Schronisko nie miało również możliwości wykonania testów na parwowiroze.
Po odebraniu suczek od razu pojechaliśmy z nimi do weterynarza, żeby zrobić im badania przed przekazaniem ich do domów tymczasowych: morfologia oraz testy na choroby zakaźne i odkleszczowe.

Jak już wiecie - testy na parwowirozę niestety wyszły dodatnie, a dziewczynki dzięki uprzejmości Kliniki Weterynaryjnej Braci Mniejszych trafiły do szpitala i zaczęło się leczenie.
Całodobowa opieka profesjonalistów, nawadnianie, regularne badania, podana surowica syntetyczna…
Byłyśmy w stałym kontakcie z lecznicą, lekarze informowali nas o zmieniającym się stanie szczeniaków. Jedna z suczek przechodziła chorobę gorzej od sióstr, początkowo nie chciała ani jeść ani pić, miała biegunke i podwyższoną temperaturę jednak miarę upływu kolejnych dni jej stan zaczął się poprawiać.
Na ten moment dziewczynki są już stabilne, ale został niemały rachunek do zapłacenia a to jeszcze nie koniec kosztów...



Musimy wyprowadzić na prostą 3 młode sunie w bardzo złym stanie fizycznym.
Dlatego prosimy Was o wsparcie i wpłaty na nowy, lepszy start dla tych psich dzieciaków🐶
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.