
Dzień dobry
Jestem mamą trójki dzieci, które wychowuje sama : 9-letnią Marysię, 6-letniego Mikołaja i 3-letnią Kasię, po urodzeniu drugiego dziecka mąż zaczął mnie zdradzać, a ja starałam się nadal ratować to małżeństwo. Mąż znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie , wielokrotnie wyzywając mnie i dzieci od bydła, od gówna, od smrodów, gdy byłam w ciąży pytał się kiedy się wycielę… i nadal nęka mnie smsami i straszy mafią, zastrasza samobójstwem, śledzi. Ma założoną niebieską kartę. Przez miesiąc leżał w szpitalu na oddziale psychiatrycznym po sfingowanej próbie samobójczej. Nigdy nie nazywał dzieci po imieniu , tylko miały przezwiska- bąbel, bąbka , obsraniec itp. Jestem teraz w trakcie spraw sądowych o rozwód (o znęcanie psychiczne i fizyczne) , mąż ma adwokata, a mnie niestety nie stać na pomoc prawną. Po tragicznej śmierci mojej młodszej siostry, uznałam ,że muszę ratować moje dzieci i wyrwać się z rąk tyrana (moja najmłodsza córka miała wtedy zaledwie 18 miesięcy). Uciekłam od męża w środku zimy , radziłam sobie przez długi czas, byłam z siebie nawet zadowolona że daje radę , ale dzieci zaczęły chorować ze względu na pleść i wilgoć w mieszkaniu, ja choruję na tarczycę , wszystko się sypie. Całe życie pracowałam fizycznie dźwiganie itd. z tym kręgosłupem już sobie nie radzę. Nie byłoby najgorzej ,do zniesienia byłaby sytuacja gdyby nie pandemia i trudności z podjęciem pracy przy braku pomocy najbliższej rodziny w opiece nad dziećmi.
Niestety to wszystko spowodowało ,że zabrakło pieniędzy, zaczęłam od dłuższego czasu wpadać w coraz gorsze kłopoty finansowe , brak środków na opłaty , na kredyt który musiałam spłacać , brak na leki itd. To dopiero początek kolejnego życiowego koszmaru. Teraz sprawa rozwodowa toczy się od półtorej roku, ja wynajmuje dom na wsi bez ciepłej wody i centralnego ogrzewania, nie stać mnie na mieszkanie z podstawowymi wygodami.
Utworzyłam zbiórkę wbrew własnym zasadom ,to się stało po namowie osób, które chciały pomóc i jestem im bardzo wdzięczna. Ktoś mi powiedział ,że nie mam się czego wstydzić , żeby poprosić o pomoc . Wstydzę się nadal , jest mi przykro , jest mi z tym źle , ale tu Nie chodzi o mój byt ,tylko żeby dzieci miały dach nad głową i warunki do życia zachowane. Doświadczyłam ogromnego serca od ludzi ,którzy rozumieją , dziękuję bardzo. Są ludzie którzy tworzą zrzutki ,zbiórki na marzenia ,rower ,wakacje , a mi zależy aby mieć gdzie mieszkać i by wrócić do zdrowia i zacząć pracować jak kiedyś .
Jestem też osobą wierząca i nie wstydzę się tego ,wiara dodaje mi sił do życia ,do tego żeby znieść to wszystko.
Proszę całym sercem o pomoc .
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.