
Mój basset ma na imię Puzon. Mam go od szczeniaka. Obecnie jest ośmiolatkiem. Dwa lata temu, w czasie spaceru, został bestialsko potrącony na przejściu, a następnie przeciągnięty pod autem około 400 metrów. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. W wyniku tego wypadku Puzon jest oskórowany i niestety ma niewładną przednia łapę. Dzięki pomocy pieska - Mokasynka, którego przygarnęłam, dzięki zabawie Puzonik nie stracił dawnego wigoru i nadal jest bardzo aktywny. Niestety podpiera się kolanem podkulonej łapy, a do tego bardzo obciąża drugą. Przednią łapę. Na drugiej łapce ciągle otwiera mu się rana po wypadku. Ciężko na to patrzeć. Od dwóch lat staram się zebrać około 2500 złotych, ale z uwagi że sama utrzymuje dom, nie mogę osiągnąć celu. Policzyłam, że w tej chwili wystarczy mi już 1670 złotych, żebym mogła pomóc Puzonowi. Mieszkam niedaleko Krosna, gdzie jest klinika, która podejmie się tej operacji. Bardzo proszę o pomoc mnie i mojemu psu, którego kocham nad życie.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.