Marta Magdalena Cichy - awatar

Marta Magdalena Cichy

Organizator zbiórki

EDIT 05.06.2019      Przypomnijmy na koniec historię Leosia [*]                                  Z ogromnym żalem chciałabym oficjalnie pożegnać psiaka, którego poznałam niespełna 6 miesięcy temu. 13.12, ktoś jadąc autostradą postanowił pozbyć się psiaka w typie shih-tzu, starszego, okropnie schorowanego i w ogóle w fatalnym stanie... Maluch siedział sparaliżowany na poboczu i nigdzie się nie ruszał... Czekał na śmierć. Przez kilka godzin szukaliśmy dla niego pomocy. Kilka godzin standardowo siedzenia w telefonie i dzwonienia tylko gdzie się da. Pomogły ostatecznie znajomości. Ktoś zobaczył post, komuś wysłał, ktoś postanowił pomóc.Jeszcze tego samego dnia, po wizycie u weterynarza trafił do wspaniałego domu tymczasowego z drugą sunią tej samej rasy w Sosnowcu.Przez kilka miesięcy leczony był dzięki pomocy darczyńcom. Walka o jego życie w komforcie nie była prosta. Koszty badań i leków liczone były w setkach. Przyjmował leki codziennie, miał swój organizer. Na bieżąco weterynarz na zmianę z psim fryzjerem. Specjalna karma, specjalne szampony. Wszystko po to, by czuł się dobrze i wyglądał zawsze ładnie.02.04, kiedy to pieniądze na naszej zbiórce skończyły się (rodzina ma wszystkie rachunki z opieki) rodzina postanowiła zostać rodziną stałą dla Leosia. Już nie szukał domu. On już był kochany. Wzięli na siebie niełatwy obowiązek utrzymania chorego psiaka. I tak żył jak król przez pół roku. Ja mogłam ratować inne zwierzaki i być spokojna, że nic mu nie będzie brakować.Za jakiś czas miałam jechać go odwiedzić, ale niestety nie zdążyłam 😓 Od jakiegoś czasu działaliśmy w jego temacie. Za 2 tygodnie miał jechać na małe wakacje...

Zaangażowało się kilka osób. Leoś od kilku dni czuł się gorzej, ale jego stan był stabilny. W dniu dzisiejszym jego strasznie zmarnowane serduszko postanowiło przestać walczyć :( Walka u weterynarza trwała. Leoś pomimo przyjmowanych stale leków nie reagował na żadne formy pomocy 🙁 Po prostu zamknął oczy i zasnął już na zawsze :( Odszedł od nas zostawiając mnóstwo emocji i pytań 😭Dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc Leosiowi. Za każdy grosik przelany na jego zbiórkę. Za udostępnianie wtedy postu, za dzwonienie i pytanie na bieżąco co u niego słychać.Za pomoc w jego uratowaniu, zabranie go wtedy z autostrady i poinformowanie mnie. Za chwilowe przetrzymanie na korytarzu. Za dostarczenie go do weterynarza i pomoc w dowiezieniu go do domu 🏠 Ale przede wszystkim za wzięcie Leosia do siebie i wspaniałą opiekę przez te kilka miesięcy 🖤 Za możliwość poznania i uratowania mu życia.To pierwszy zwierzak, którego uratowałam poza moimi działaniami schroniskowymi, który odszedł dlatego ciężko jest mi w to uwierzyć i się z tym pogodzić 🙁Moje serce dziś pękło 💔 Leosiu będziesz psiakiem, którego nigdy nie zapomnę [*] ➰🎗Kiedyś spotkamy się wszyscy razem 💤😇

__________________________________________

Cześć, jestem wolontariuszką schroniska dla bezdomnych zwierząt w Sosnowcu,  a także Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami, gdzie pomagam na co dzień od 5 lat.

Pomagam także na własną rękę zwierzakom  i ludziom poza schroniskiem spoza miasta, przyjmuję interwencje i zgłoszenia. Głównie są to prośby o znalezienie nowego domu dla zwierzaków, którymi właściciele nie mogą się już dalej zajmować bo na przykład zmarli ale także o tych, które nie miały tyle szczęścia i zostały porzucone i znalezione na ulicy, bo na przykład są starsze i schorowane i stały się nagle już niepotrzebne, kiedy przestały być małymi, słodkimi, zdrowymi szczeniaczkami....
W dniu dzisiejszym (13.12)  na autostradzie (dwópasmówka, po obu stronach lustra) został znaleziony starszy psiak w typie shih-tzu. Podejrzewamy, że przyszedł czas na świąteczne porządki i że został najzwyczajniej w świecie wypchnięty z jadącego samochodu. Pies leżał nieruchomo, nie potrafił przejść ani kawałka. Był przerażony! Jestem pewna, że na pewno sam się tam przypadkowo nie znalazł.  Na szczęście nie został potrącony, a przynajmniej nic na to nie wskazuje.Kilka godzin po znalezieniu trafił do weterynarza. Na oszacowanie wieku i podstawową profilaktykę.  Dziewczyna, która z nim pojechała założyła ze swoich 141 zł (wklejam paragon), obiecałam, że oddam od razu jak tylko uzbieramy tu na zbiórce.
Informacje od weterynarza :
Okazało się, że ma ok 8 lat. Założyliśmy książeczkę, został odrobaczony, miał USG serduszka. Ma bardzo chore uszy, dlatego dostał maści i leki na serducho.


 Wieczorem około godziny 20:00 pojechał do domu tymczasowego, gdzie jest już jeden psiak rasy shih - tzu, z którym dogadał się bez problemu.... i w bardzo szybkim czasie mocno odżył! Cały czas chodzi i zwiedza. Rozpoczynamy z dniem dzisiejszym w jego życiu nowy rozdział.
Jednak żeby to zrobić BARDZO potrzebujemy Waszej pomocy. Sami nie damy rady :(
Pies potrzebuje dużego wkładu finansowego i leków do końca życia.  Czeka go również kastracja. Musimy jak najszybciej pomóc mu dojść do siebie ale nie mamy na tą chwilę żadnych wolnych środków. Nie chcieliśmy odwozić go do schroniska, dlatego godzinami dzwoniliśmy po znajomych i ich znajomych i szukaliśmy rozwiązania. W końcu się udało. Dzięki temu zamiast klatki będzie mieć do dyspozycji mieszkanie, kanapę dobrej jakości karmę i ludzi o dobrym sercu obok, a do tego jeszcze psią koleżankę :)

Pomożecie????? Proszę.

Docenimy każdą złotówkę!  Liczy się teraz każdy grosik.
W razie pytań proszę o kontakt na fb lub pod podanym numerem telefonu :

FB : Marta Magdalena Cichy,  tel. 792140769

Więcej zdjęć Leonka :


INFO NA DZIEŃ 02.01.2019. Taka wiadomość dostałam dzisiaj :

"Martuś, przesyłam Ci paragony od weta... 160 zl badania krwi, jedna wizyta 35 zl, wczoraj zaplacilam tylko 30 zl za lek na serce, jeden paragon na 50 zl za maść do uszu, bo leczenie przedluzone. Za tydzien jestem umowiona na wizyte i echo serca, bo serduszko slabe i mozliwe, ze trzeba bedzie wprowadzic dodstkowy lek..."

Pieniądze od razu wysłałam Izie + dodatkowe 100 zł na najbliższą wizytę czyli to echo serca :)

Leonek z koleżanką w DT 🐕🐕 Dalej zbieramy pieniążki na jego leczenie.

EDIT : 11.01.2019

"Leoś ma włączone nowe 2 leki. Jeden dotleniajacy serducho, a drugi na 3 tygodnie wspomagajacy tarczyce. Pozniej znowu kontrola (echo serca) i posluchamy jak tam bije to leniwe serducho😉. Na razie trzyma sie dzielnie. Nawet czasami sobie bryknie na spacerku👍"

A tak wygląda jego organizer leków 😁         

Aktualności

  • Marta Magdalena Cichy - awatar

    Marta Magdalena Cichy

    16.12.18
    16.12.18

    Leonek już wykąpany i pachnący 🐕 Jutro czeka go weterynarz. Na dniach zaczniemy również poszukiwania nowego, stałego domku na resztę jego życia 🐶

    Zdjęcie aktualności 23 090

Komentarze

  • Agnieszka Anna - awatar

    Agnieszka Anna

    15.12.18
    15.12.18

    Życzę zdrowia pieskowi i żeby znalazł dobry i kochający dom

    • Marta Magdalena Cichy - awatar

      Marta Magdalena Cichy - Organizator zbiórki

      15.12.18
      15.12.18

      Dziękujemy 🐾

  • Małgorzata REPAK - awatar

    Małgorzata REPAK

    14.12.18
    14.12.18

    MAM NADZIEJĘ ZE PIESEK DOJDZIE SZYBKO DO SIEBIE

Marta Magdalena Cichy - awatar

Marta Magdalena Cichy

Organizator zbiórki

Wpłaty - 34

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Iwona Milczarek - awatar
20
Iwona Milczarek
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Magda Nawrocka - awatar
20
Magda Nawrocka
Maciek K. - awatar
10
Maciek K.
Magdalena Bryła - awatar
5
Magdalena Bryła
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Natalia Zygmunt - awatar
20
Natalia Zygmunt
Anna Gędoś - awatar
20
Anna Gędoś
Natalia Kamińska - awatar
20
Natalia Kamińska

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij