Zbiórka Żeby nie zgasło w Chacie światło - miniaturka zdjęcia

Żeby nie zgasło w Chacie światło

Jeśli zgaśnie w Chacie światło, zgaśnie Chata...

Wróciłam z miasta i spojrzałam na telefon – cztery nieodebrane połączenia od Iwony... Dwa ok, norma, ale cztery...? Oddzwoniłam natychmiast. Nie odebrała. Na messengerze info „zadzwoń, mam sprawę”. Widzę – pomyślałam. – ale teraz ty nie odbierasz. Wyszłam na chwilę do kuchni, kiedy wróciłam były kolejne dwa... Zadzwoniłam, znowu nie odebrała. Co tam się stało, połowa zwierząt umarła czy co?! Dzwoni!!!

– Jestem Iwonka, w końcu się udało... – powiedziałam do słuchawki w miarę wesoło, bo może miała po prostu coś miłego do przekazania. Odwzajemniła uśmiech, ale nie spodobał mi się, słaby był.
Za siedem dni odetną nam prąd – usłyszałam kolejne zdanie. – I to jest absolutny fakt.
– Na ile faktura?
– Całość prawie pięć tysięcy.
– Termin?
– Minął w czerwcu.
– Nie zapłaciłaś... – to było stwierdzenie, nie pytanie, bo niby z czego miała zapłacić.
– Dużo ostatnio chorowały, badania, leki – powiedziała.
Pokiwałam sama do siebie głową. No dużo, za dużo. Miała do wyboru zapłacić prąd albo pozwolić, by kilka zwierząt umarło. Dobrze zrobiła, wybrałabym ten sam wariant. Rozsądek? Rozsądnie byłoby nie dręczyć zwierząt, nie wyrzucać ich z domu, nie głodzić, nie robić z nich maszynki do pieniędzy, nie kupować na prezent bez uprzedzenia obdarowanego. Rozsądnie byłoby nie dopuścić do potrzeby istnienia takich miejsc. Ale świat nie był idealny. To Iwona decydowała w Chacie, ale na jej miejscu zrobiłabym to samo. Widziałam kiedyś oczy chorego zwierzęcia, sprzedałabym dziś wszystko, by ich wyraz się zmienił.

Stara, niezwiązana z Chatą historia powróciła nagle i miałam wrażenie, że się powtarza, tu i teraz. Byli weterynarze, którzy potrafili leczyć, były zwierzęta, które walczyły o życie i był strach, że pomimo tak wielkiego wysiłku, nie uda się. Bo w Chacie jeszcze trwały wcześniejsze zbiórki a już pukało kolejne niebezpieczeństwo.

Tu jest wszystko na prąd – powiedziała Iwona do telefonu spokojnie.
Cały czas mówiła spokojnie, zdanie za zdaniem, prawie suchym tonem, jakby przekazywała mi po prostu, że przecier pomidorowy w sieciówce jest tańszy od przecieru w warzywniaku. Nie był to zwykły ton Iwony. Miała dość, tak zwyczajnie po ludzku. Bo ile może znieść jeden człowiek?

Byłam na drugim końcu kraju, ale nawet gdybym była obok, nic by to nie zmieniło, nie miałam takiej kwoty. Ale Iwona musiała mieć prąd. Bo prąd w Chacie to lodówka, w której trzyma się leki i mięso dla zwierząt, to światło, dzięki któremu można precyzyjnie odmierzyć leki, ugotować i podzielić jedzenie, dać odpowiednią miskę odpowiedniemu zwierzęciu, zabandażować łapy, wyprać brudne z moczu i kup podkłady i koce, codzienne sterty prania. Nie da się tego zrobić przy świecach.  Dwa niemal identyczne koty Iwona rozróżniała na przykład po wąsach!

Nie wiem, która z nas w tym momencie była bardziej bezradna, ja czy ona. Ale tamta historia dziecięcej walki o psie życie dała mi zaczątek pewności, że nie wolno odpuszczać, bez względu na to, co się jutro wydarzy.

Dlatego zakończyłam rozmowę z Iwoną i piszę do Ciebie, Darczyńco. Aby Ci powiedzieć, co się dzieje w Chacie, aby powiedzieć Ci w niewyszukanych i nieudających niczego słowach, że jeśli w Chacie zgaśnie światło, zgaśnie Chata. I że to nie jest tylko ładna przenośnia.
Mamy 7 dni na zebranie 5000 zł. Całej kwoty, nawet jedna złotówka mniej spowoduje, że prąd zostanie w Chacie odcięty.

Magda


Wybierz kwotę

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.07.18
    11.07.18

    Chacinym na zdrowie :-)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.07.18
    11.07.18

    Bez światła nie ma życia dla zwierzaczków; Po-ma-ga-my kochani!

  • krzysztof - awatar

    krzysztof

    11.07.18
    11.07.18

    p.Iwono, a może patronite?

  • Beata Stępień - awatar

    Beata Stępień

    10.07.18
    10.07.18

    No i poszło parę groszy....i oby nie zgasło to światło nigdy!!!

  • Daria Malecka - awatar

    Daria Malecka

    10.07.18
    10.07.18

    Powodzenia...Po raz kolejny kilka złotych... Mam nadzieję że się uda.... Jak zawsze....

Wpłaty - 114

EWA JAROS - awatar
50
EWA JAROS
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Agata - awatar
100
Agata
Dominika - awatar
20
Dominika
Sandra Deka - awatar
50
Sandra Deka
Agnieszka Krupa - awatar
20
Agnieszka Krupa
Agnieszka Szul - awatar
20
Agnieszka Szul
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.