Zbiórka Potrzebne wsparcie dla znajd! - miniaturka zdjęcia

Potrzebne wsparcie dla znajd!

Zbiórka Potrzebne wsparcie dla znajd! - zdjęcie główne

Potrzebne wsparcie dla znajd!

176 zł z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 osób
Wpłać teraz
 
Małgorzata Lindemann - awatar

Małgorzata Lindemann

Organizator zbiórki

Aktualne informacje dodaję na dole, na końcu opisu zbiórki...

Szanowni Państwo, mam na imię Małgorzata, od wielu lat pomagam zwierzętom, wspieram wykup rzeźnych koni, dopłacam do hotelu dla niewidomego Samsona, wpłacam na doraźne zbiórki dla potrzebujących zwierzaków (ostatnio na zalane schroniska), odchowuję pisklęta. 

Jestem opiekunem czwórki "dzieciaków", dwóch kocurów, kotki (wyrzuconej na mróz w wigilię Bożego Narodzenia) i psa. Znajdy, uratowane z ulicy. Od roku 2014 pracuję tylko dorywczo na samozatrudnieniu, co na chwilę obecną, w związku z zaistniałą sytuacją (informacje poniżej) nie pozwala mi na opłacenie rachunków za leczenie i diagnozowanie zwierząt. 

W kwietniu jeden z kotów zaczął oddawać mocz z krwią, pojechałam w nocy do lecznicy, podejrzenie kamicy, narkoza, cewnikowanie, płukanie pęcherza, rachunek 526zł zwalił mnie z nóg. Okazało się, że konieczne są minimum dwie wizyty w ciągu doby, czasem trzy, na szczęście koszty były już nieco mniejsze. Po kilku dniach po dodatkowym badaniu okazało się, że kot nie ma ani kamieni ani osadu, kolejna diagnoza - zapalenie pęcherza lub FLUTD. Do dzisiaj nie jest do końca zdiagnozowany, ale na szczęście objawy zaczęły ustępować, została tylko krew w moczu.

Nie zdążyłam uporać się z chorobą Gucia a u mojego psa pojawiły się objawy niedrożności jelit, znowu wyjazd na cito w nocy do kliniki, na szczęście wstępna diagnoza się nie potwierdziła, jeździliśmy raz lub dwa razy dziennie (do całodobowej bo trafiliśmy na majówkę). Za każdym razem psa badał inny lekarz i za każdym razem stawiana była inna diagnoza: od zakażenia wirusem poprzez zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie trzustki aż do rozsianego nowotworu, USG, RTG, badania krwi nie potwierdziło w 100% żadnej z nich. Dwa tygodnie podawania antybiotyków, sterydów, leków rozkurczowych i przeciwzapalnych przyniosło efekt, gorączka spadła, objawy gastryczne powoli ustępują, ostatecznej diagnozy dalej nie ma.

Na dzień dzisiejszy chłopaki dochodzą do siebie, ale wymagają specjalistycznej karmy, środków higienicznych, suplementów, feromonów, parafarmaceutyków (za same karmy mokre i suche na miesiąc zapłaciłam 425zł, dla przykładu puszka 410g Royal Gastro Intestinal kosztuje od 10zł do 14zł, a pies powinien zjadać dwie lub trzy dziennie).  Posiłkowałam się pieniędzmi odłożonymi na komorne, ZUS i podatki a później kredytem, ale te środki się wyczerpały (na chwilę obecną koszty leczenia, dojazdów, karmy i suplementacji przekroczyły 5.000zł). Muszę je wyrównać, ale też zapewnić zwierzakom bieżące utrzymanie i niezbędne badania. To jest przede wszystkim cel mojej zbiórki.

Za każdą, nawet najdrobniejszą wpłatę z całego serca dziękuję, jest to dla mnie nieoceniona pomoc.

------------------------------------------------------------------------------------------

25.11.2019.

Ponieważ w aktualnościach można dodać tylko 1.000 znaków, aktualizuję informacje tutaj.

Po kwietniowych perypetiach Gutek pozwolił mi złapać trochę oddechu i zająć się psem. Po sześciu miesiącach mieliśmy zrobić badania kontrolne, niestety nie zdążyliśmy. 

Na początku października zaczął znowu kropelkować, byłam przekonana, że ponieważ zauważyłam to wcześnie to leczenie będzie szybkie i skuteczne. Podjechałam z nim do lecznicy, dostał leki. Niestety nie zadziałały i trzeba było cewnikować, dodatkowo został nafaszerowany baterią leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, rozkurczowych, anestetyków. Po zabiegu poczuł się źle, kolejny wyjazd w nocy, ale lekarz rozkłada ręce - nie wiadomo czemu z kociakiem jest gorzej. Tyle dobrego, że wyniki krwi w normie. Znowu zaczęła się karuzela: płukanie pęcherza, leki, kroplówki, wizyty. Kot jest w złym stanie, jak ułoży się go w legowisku to leży tak przez kilka godzin bez ruchu sikając pod siebie. Oczywiście przestaje jeść i pić. Żaden lekarz nie jest w stanie powiedzieć co się dzieje. Po wyjęciu cewnika znowu zatkanie, kolejny wyjazd na cewnikowanie, przy okazji proszę o badania, biochemia poszybowała w kosmos - zapalenie nerek. Nie wiadomo: wtórne czy pierwotne, ostre czy przewlekłe - wyniki nie są jednoznaczne a kilka dni temu były w normie. U kotów to jedno z najczęstszych schorzeń... Zaczynają się płukania kroplówkami, leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybiotyki, sterydy, wizyty w lecznicy często trzykrotnie w ciągu doby. 

Gutek dalej czuje się źle, nie je, chudnie w oczach, jest słabiutki. Karmię go strzykawką. Jadę na konsultację do lekarza, który jako jedyny w Łodzi zajmuje się też nefrologią. Nic to nie wnosi. Pomimo wdrożonego leczenia wskaźniki nerkowe pogarszają się. Kot jest coraz słabszy, leci przez ręce. Kończymy kroplówki i jadę na kontrolę - proszę o badania krwi. Już przy pobieraniu widać, że krew jest rzadka i przezroczysta. Wyniki powalają na kolana - kociak ma niedokrwistość (dla zorientowanych: hematokryt poniżej 10, hemoglobina i czerwone krwinki poniżej 3). Prawdopodobnie w wyniku podawania leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych,  Peritolu na apetyt i sterydów doszło do krwotoku do światła przewodu pokarmowego. wg. Pani doktor jest to stan prawie agonalny, dodatkowo leczenie zapalenia nerek wyklucza się z leczeniem anemii. Na szczęście w międzyczasie pojawiły się wyniki biochemii, są w normie - radykalnie poprawiły się w ciągu ostatnich 4 dni.

 Rozważane jest przetoczenie krwi, ale z jednej strony ratuje życie, z drugiej nie jest obojętne dla nerek. Na razie odstawiamy wszystkie dotychczasowe leki za to dostaje lek na "zaklajstrowanie" przewodu pokarmowego, witaminę B12, żelazo, Cyklonaminę, Erytropoetynę - część tych środków trochę na zasadzie "nie zaszkodzi a może pomoże". Najchętniej morfologię robiłabym mu dwa razy dziennie, ale każdy 1ml krwi jest dla niego teraz na wagę życia. Pierwsza kontrola - wyniki się nie pogorszyły! Nie poprawiły się, ale też nie spadły - odrobina ostrożnego optymizmu. Następna kontrola - pojawiły się retikulocyty w dużej ilości - szpik zacząć pracować! Kociak musi jeść i odpoczywać... Karmię go na siłę. Jakby tego było mało co kilka dni jest cewnikowany bo przestaje sikać. Wyniki na szczęście poprawiają się.

Na chwilę obecną: wyniki badań nerek - w normie, anemia zaleczona, za to ciągle walczymy z zapaleniem pęcherza - w posiewie wyszły antybiotykooporne bakterie. Wybór leków jest bardzo ograniczony, ale nie poddajemy się. Gutek wreszcie poczuł się lepiej, poprawa jest widoczna.

Koszty leczenia od października to ponad 6.000,-zł, plus suplementy, karmy, leki, stąd moja prośba o wsparcie - liczy się każda, nawet najdrobniejsza kwota (14,-zł to na przykład koszt morfologii). Jeszcze nie zaczęłam spłacać długów z kwietnia a już wpakowałam się w kolejne... :-(

Za każdą darowiznę z całego serca dziękuję...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Małgorzata Lindemann - awatar

    Małgorzata Lindemann

    23.11.19
    23.11.19

    Dawno nie aktualizowałam wpisów. Ponieważ w aktualnościach jest możliwość dodania tylko 1.000 znaków, krótko o staruszku psiaku, natomiast historię zdrowotnych perypetii Gucia dodałam w informacji głównej. U psa po badaniach stwierdzono początki marskości wątroby, na razie specjalistyczna karma i Zentonil, a po kilku miesiącach ponowne badania i ocena wyników. Przy okazji diagnostyki okazało się, że ma zwyrodnienia kręgosłupa i stawów - docelowo będzie przyjmował suplementy diety. Pojawiły się również zaburzenia neurologiczne związane z wiekiem, tutaj niestety już nic się chyba nie da zrobić, dodatkowo traci siły, wzrok i słuch, ma trudności z chodzeniem...

    Zdjęcie aktualności 40 263

176 zł z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 osób
Wpłać teraz
 
Małgorzata Lindemann - awatar

Małgorzata Lindemann

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 8

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Adam - awatar
Adam
20
H. G. - awatar
H. G.
10
szymon - awatar
szymon
5
Joanna Katarzyna Skiermand - awatar
Joanna Katarzyna Skiermand
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Aleksandra Andrzejewska - awatar
Aleksandra Andrzejewska
50
Elżbieta Nestorowicz - awatar
Elżbieta Nestorowicz
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij