
3 lata temu zdiagnozowano u mnie MCS ( wieloczynnikową wrażliwość chemiczną).
Nabyłam nietolerancję na większość produktów spożywczych, zapachy chemiczne w tym ( tzw. CHEMIA gospodarcza, kosmetyki, artykuły pielęgnacyjne, prawdziwą zmorą są perfumy i kolońskie, żele, proszki do prania, płyny do mycia naczyń ) ciężko jest poruszać się komunikacją . Każdy pachnie czym innym.
Do tego dochodzą meble, dywany, wykładziny, panele, zarówno z płyty wiórowej jak i drewna miękkiego lakierowanego lub surowego;
Przedmioty gumowe ( nawet termofor), obicia tapicerek samochodowych, w autokarach, autobusach, podłogi w tramwajach. O zapachach ( odświeżaczach) samochodowych nie wspomnę.
Czyli prawie wszystko, co mamy dookoła siebie wprowadza mój organizm do nieprzerwanej walki. Skutecznie go uszkadzając.
Pod wpływem tychże zapachów rozszerzają się naczynia krwionośne aktywują mastocyty i w najlżejszym przypadku dochodzi do krwawienia każdą możliwą drogą ewakuacji oko, ucho, nos, żołądek, jelito, pochwa.
Niestety są to zmiany nieodracalne Każde narażenie to kolejne niezabliźnione rany.uszkodzony żołądek, wątroba, jelito, pochwa, niedowidzenie i niedosłuch.
Dlatego z tego miejsca bardzo Ciebie proszę o pomoc.
Pozwól mi złapać oddech.
Życząc dużo zdrowia dziękuję serdecznie
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!