
Cześć mam na imię Ula mam 35 lat. Moja sytuacja życiowa zmieniła się z chwili na chwilę. Byłam szczęśliwa zakochała, obiecywał mi wszystko. Pewnego dnia powiedział że jego firma ma problemy i że musimy wziąć jakiś kredyt żeby zapłacić pracownikom. Wzięliśmy 30 tysięcy które on wydał ja nie wzięłam grosza. Kredyt wzięliśmy na moje nazwisko bo jemu nie chcieli przyznać z jak to mówił powodu zlej sytuacji firmy. Wziął pieniążki i tyle go było chwilę później trafił to więzienia. Rozmawiałam z prawnikiem póki jest w więzieniu nie mogę nic mu zrobić. A jednak wierzyciele chca odzyskać pieniądze. Co miesiąc place 800 komornika i 1000 kruka sama zarabiam 4 tysiące mieszkam sama w mieście gdzie prawie nikogo nie znam momentami nie mam na chleb. Poprzedni miesiąc spłaciłam ratę Kruka i przez 2 tyg nie miałam jedzenia. Jest mi strasznie ciężko prosić kogokolwiek o pomoc ale może ktoś będzie miał serce dla tej co dała się miłości oślepić. Każda złotówka się dla mnie liczy .... 😔
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!