Zbiórka POMÓŻ proszę mi i Pinatowi - miniaturka zdjęcia

POMÓŻ proszę mi i Pinatowi Jak założyć taką zbiórkę?

Słodka wiewiórka leżąca na drewnianej półce.

POMÓŻ proszę mi i Pinatowi

1 zł  z 11 800 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 
Daniel Wysocki - awatar

Daniel Wysocki

Organizator zbiórki

Witam wszystkich, którzy zechcieli kliknąć i być może mi pomóc. Nigdy nie sądziłem, że upadnę tak nisko, żeby prosić innych o pomoc, a jednak... 

W ogromnym skrócie z powodu choroby i pecha wylądowałem na dnie. Mam pełno problemów i długów, ale nie chce się jeszcze poddawać. Zbieram pieniądze na wyjście na prostą dla mnie i mojej kochanej wiewiórki (Pinat). 

Ale od początku.                                                        Mam na imię Daniel i jestem młodym 34 letnim chłopakiem, który poza byciem introwertykiem nie różnił się nigdy zbytnio od innych. Miałem piękne plany na życie, chciałem się ożenić, zbudować własnoręcznie mały domek, założyć małą hodowle wiewiórek, spokojnie żyć i pomagać innym. 

Niestety po pandemii okazało się, że dopadła mnie depresja. Chociaż nie tylko to jest problemem. Jak się okazało brak motywacji do działania, zmuszanie się do zwykłych zajęć jak pójście do pracy czy brak odczuwania radości i mroczne myśli nie są normalne i tymczasowe. 

Wyprowadziłem się z rodzinnego domu 5 lat temu. Jeszcze 3 lata temu miałem wynajmowane mieszkanie, sprawne autko, swoją wiewiórkę w domu, fajną pracę, którą lubiłem i co najważniejsze ukochaną. Ale wszystko to zabrała mi choroba. Ciężko mi się do tego przyznać i o tym mówić, ale zasługujecie na szczerość. Dziewczyna mnie zostawiła, bo stwierdziła, że nie da rady mnie wspierać i to dla niej zbyt wiele... To tylko pogłębiło moje problemy. Od tego momentu już równia pochyła w dół. Miałem pewien wypadek w pracy, który wykluczył mnie z zawodu na kilka tygodni (zdjęcie poniżej to jedyne jakie mam po wypadku - widać tylko zszyty palec). Przez co straciłem możliwość zarabiania. Zostałem zwolniony. Musiałem pożyczać pieniądze, żeby móc się jakoś utrzymać. Oprócz zdrowia zaczęło się psuć także autko. Tu jakaś elektronika (2500zł), następnie sprzęgło (5500zł). Właściciel mieszkania kazał mi szukać innego. Aktualnie zacząłem terapię i próbuje wyjść na prostą, ale mam długi i pełno stresów. Nie mam gdzie pójść, nie mam na nowe mieszkanie, auto dalej u mechanika, bo nie mam za co naprawić. Nie mam znajomych, ani osób, które mogły i chciałyby pomóc. Nie mam już dokąd wrócić, nie chce wylądować pod mostem ani kraść. Tylko mój mały przyjaciel chyba jeszcze trzyma mnie przy życiu. 

Pieniądze chce przeznaczyć przede wszystkim na spłatę długów i zadbać odpowiednio o Pinata. Jeśli uda się pozbierać coś ponadto to będę mógł w końcu wyjść na prostą. 

Będę ogromnie wdzięczny za każdą pomoc. Wiem, że niektórzy byli w podobnej sytuacji i z niej wyszli. Sam chciałbym niedługo mieć możliwość pomocy innym. 

Planuje też zrobić nową klatkę dla mojego lokatora Pinata (zdjęcie poniżej) :) A moim odległym marzeniem jest założenie malutkiej hodowli, tych słodkich stworzeń, ale to coś o czym w mojej obecnej sytuacji nawet aktualnie nie śnie... :(

Chciałem, żeby moje życie potoczyło się zupełnie inaczej, ale terapeutka mówi, żebym się nie zadręczał, bo na niektóre rzeczy nie ma się wpływu i liczy się tylko tu i teraz i chęć zmiany. 


Aktualizacje


  • Daniel Wysocki - awatar

    Daniel Wysocki

    30.03.2025
    30.03.2025

    Chciałbym być tak szczęśliwy jak jeszcze kilka lat temu

    Zdjęcie aktualizacji 162 496

1 zł  z 11 800 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 
Daniel Wysocki - awatar

Daniel Wysocki

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Add alt here
Dołącz do listy

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail