Ania Taczkowska
Kochani z tego co do tej pory mieliśmy kupiliśmy 3 worki duże zwirkow 2 nowe kuwety jedzonko dla naszych trzech kotek ale już wszystko się kończy ...ja po wypadku teraz znów L4 walczę z zapaleniem oskrzeli dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i przepraszamy za brak wpisów ale zdrowie mi szwankuje. Nasze rzeczy z których moje kotki wyrosły posłużyły innym kotkom uratowanym dzięki czemu wiem że mimo braku zdrowia pomagam i to jest dla mnie najważniejsze. Niestety koszty leczenia moje życia rachunki i jedzenie tak zdrożało że znów mamy braki w karmie mokrej i suchej jeśli ktoś chciałby pomóc wplacajcie kochani kto ile może będziemy wdzięczni za wsparcie piszcie pytajcie a odpowiem na wszystkie pytania. Nie wiem ile jeszcze złego nas spotka ale nie tracimy wiary. Jeszcze raz dziękujemy i czekamy na cud. Trzymajcie się cieplutko...jak się lepiej poczuje zrobię screen shot z mojej poczty i pokaże co udało nam się zakupić do tej pory a co się już skończyło. Ja teraz leżę i się leczę nie wstanę nie kupię bo nie mam siły pomożecie?




