Agnieszka Olszewska
To już ostatnia prośba o pomoc.
Przez ostatnie kilka miesięcy udało nam się zebrać większość środków na ocieplenie domku .
Cel zbiórki to 700 zł które brakuje do wykonania ocieplenia
Za każdą pomoc serdecznie dziękujemy

Witam wszystkich.
Proszę Panstwa o pomoc dla mojego 85 letniego dziadka który z dnia na dzień stracił dorobek całego swojego życia .
Na imię mam Agnieszka mam 24 lata , od 2 lat jestem szczęśliwa chodź samotna mama wspaniałego chłopca mimo trudnej sytuacji staram się pomagać dziadkowi jednak teraz moja pomoc tutaj jest zbyt mała .
Powódź zabrała wszystko. Zbliża się kolejna zima... A ja sama nie potrafię pomóc .
Pilnie potrzebujemy zakupić domek holenderski dla dziadka który w obecnej chwili pomieszkuje w pomieszczeniu gospodarczym . To nie warunki dla starszej schorowanej osoby . Prosimy o wsparcie
Aktualizacja: dom nie nadaje się do remontu , proszę ludzi dobrej woli o zebranie środków na zakup domku całorocznego to nasza ostatnia szansa aby dziadek przestał być bezdomny , ciepły mały domek pozwoli nam spędzać z nim więcej czasu co za tym idzie opiekować się Nim
Podczas ulew które przeszły podczas powodzi ponad 100 letni gliniany domek mojego dziadka uległ poważnemu uszkodzeniu.
Musieliśmy znaleźć dom dla wielu zwierząt mieszkających w gospodarstwie pozostały z nami dwa pieski z którymi dziadke nie miał serca się rozstać.
Po powodzi dziadek zamieszkał ze mną i synem w małej kawalerce która wynajmuje ( po świętach Bożego Narodzenia właściciel mieszkania dał dziadkowi termin do końca stycznia na opuszczenie mieszkania : powodem była zbyt duża ilość osoby w mieszkaniu ) nie mogliśmy negować tej decyzji chodz próbowaliśmy
Dom ze wszystkimi uszkodzeniami przestał zimę , na obecną chwilę zniszczenia są ogromne , przewyższają nasze finansowe możliwość
Remont glinianego ponad 100 letniego domu po prostu się nie opłaca.
Od początku lutego dziadke już z nami nie mieszka , nocą śpi u swoich sąsiadów a całymi dniami przesiaduje w ocalałej stodole.
Wychowałam się bez ojca dziadek jest mi bardzo bliski .
Od początku jego decyzja było zamieszkanie w ocalałej murowanej stodole - to nie są godne warunki dla nikogo.
Sumienie nie pozwala mi zostawić tej sprawy od tak .
Los mojego dziadka jest w ludziach dobrej woli ... Dziadek nie chce mieszkać w mieście ,, chce odejść u siebie chodź by w tym walącym się domu ,,
Kocham dziadka o szanuje jego decyzję
W głębi serca wierzę że uda nam się zebrać środki na domek całoroczny w którym dziadek będzie mógł jak najszybciej zamieszkać .




Za każdą okazaną pomoc będę wdzięczna z całego serca.
Mój dziadek w lipcu skończy 85 lat to najwspanialszy człowiek jakiego znam to właśnie on zapewniał mi wszystko co do życia potrzebne od zawsze był mi jak ojciec którego nigdy nie miałam. Zawsze miałam w nim wsparcie
Staram się pomagać finansowo dziadkowi chodź sama nie mogę liczyć na wsparcie finansowe od ojca mojego synka świadczenie alimentacyjne pobieram z funduszu , pracuje jeśli starcza czasu pracuje również w domu
Wynajmuje mała kawalerkę często staje przed trudnymi wyborami : odłożone oszczędności na zakup samochodu przeznaczyliśmy na remont łazienki której wcześniej nie było , pieniądze na moje leczenie dentystyczne to połowa kosztów betonowego ogrodzenia które udało się wspólnymi siłami zrobić.
Zarobione pieniądze z rękodzielnictwa które robiłam głównie po nocach pokryły koszt wymiany podługi
Nieustannie starałam się zapewnić chodź minimalny komfort życia dla mojego dziadka chodzby zamontowanie pompy do studni , robiąc kanalizację , wc , czy chociażby kupując drobne elektronarzędzia
Uważam że każda starsza osoba powinna mieć kogoś kto zapewni jej poczucie bezpieczeństwa do samego końca , kogoś kto będzie nawet w tych najtrudniejszych chwilach .
Nie wiem co zrobię kiedy pewnego dnia zabraknie mojego dziadka , nie mamy możliwości wspólnego zamieszkania ulewa odebrała nam ostatni promyk tej nadziei teraz nie pozostaje mi nic innego jak ratowanie tego na co mój dziadek pracował całe swoje życie . Zapewnienie mu wewnętrznego spokoju , spokojnej starości.
Każdego dnia od wielu lat walczę o lepsze jutro dla mojego dziadka mimo braku samochodu staram się spędzać z nim każdą wolną chwilę. Patrzeć jak spędza czas ze swoim prawnukiem.
Mój synek go bardzo mądry kochany chłopiec który chyba podobnie jak ja bardzo chciałby mieszkać wspólnie z dziadkiem. Jednak ja nie mogę nikogo do niczego zmusić , dziadek nie chce mieszkać w mieście całe życie żył na wsi prosto , skromnie i nie chce tego zmieniać. Często zabieram go na kilka dni do siebie spędzamy razem wszystkie święta , weekendy.
Staram się dać mu tyle radości z życia na ile to jest możliwe , nie wstydzę się go , nie wstydzę się powiedzieć głośno że go kocham i tego też uczę moje dziecko.
Doskonale znam wartość pieniądza dlatego poza zorganizowana zbiórka postanowiłam założyć facebookowy bazarek - zgromadzone środki ze sprzedaży w całości przeznaczone zostaną na remont
Dziadek żyje z niskiej emerytury miesięczny koszt leków to prawie 500 zł po zrobieniu opłat niewiele zostaje mu na życie , mimo że zostaje niewiele dziadek nigdy nie przeszedł obojętnie obok bezdomnego głodnego zwierzęcia , dawał im dom czasem opiekę weterynaryjną. Idąc na zakupy pamiętał o głodnych sikorkach.
To właśnie on nauczył mnie troski o drugą istotne

Jestem bardzo ambitna lecz jako samotna mama bez oszczędności nie jestem w stanie bardziej pomoc mojemu dziadkowi. Wszystkie moje i dziadka oszczędności szły na bieżące remonty oraz zapas opału. Koszty moich dojazdów do dziadka w skali miesiąca również są wysokie a mój każdy zaoszczędzony grosz był po to aby mojemu dziadkowi żyło się lepiej :(

Wystarczyła jedna chwila, jedna ulewa która odebrała nam trud naszej ciężkiej pracy.
Zapas opału nie nadaje się na obecną chwilę do palenia 10m nasiąkniętego woda drzewa i około 5 m węgla , na tylnej ścianie mocne wybrzuszenie , więźby dachowe uszkodzone ( nie wiemy na ile boimy się wejść na górę domu) eternit na dachu częściowo uszkodzony.
Na ścianach grzyb , odpadający tynk ze ścian zniszczona podłoga oraz piec kaflowy , problem ze starą instalacja elektryczna ( na obecną chwilę brak prądu w domu ) zalane elektronarzędzia , elektryczna kuchenka , lodówka , telewizor ocalało zaledwie kilka dokumentów i zdjęć dom na zewnątrz wygląda tak
boczna ściana domu
To już ostatnia prośba o pomoc.
Przez ostatnie kilka miesięcy udało nam się zebrać większość środków na ocieplenie domku .
Cel zbiórki to 700 zł które brakuje do wykonania ocieplenia
Za każdą pomoc serdecznie dziękujemy
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Martyna
Uściskaj dziadka ❤️ Dużo siły dla was
Mariola
Trzymam kciuki Wszystkiego dobrego
Anonimowy Darczyńca
Dużo zdrowia i wytrwałości przede wszystkim!
Patrycja Klaudia Amelia Binkowska
Powodzenia trzymam kciuki!
Bętkowska
Powodzenia, mam nadzieję, że się uda !