Zbiórka NIEŚĆ NADZIEJĘ . Prośba o pomoc. - miniaturka zdjęcia

NIEŚĆ NADZIEJĘ . Prośba o pomoc. Jak założyć taką zbiórkę?

Mały chłopiec siedzący w kartonie, z zaskoczonym wyrazem twarzy.

NIEŚĆ NADZIEJĘ . Prośba o pomoc.

15 901 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciły 84 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Agnieszka Ilińska - awatar

Agnieszka Ilińska

Organizator zbiórki

Stacja V.

Szymon z Cyreny pomaga Chrystusowi dźwigać krzyż

 Tak często obok nas wędrują ludzie nadmiernie obciążeni obowiązkami i utrudzeni życiem. Tak łatwo ich minąć, nie dostrzegając ani człowieka, ani jego brzemienia. Panie Jezu przyjmujący pomocną dłoń Szymona z Cyreny - naucz nas odpowiedzialności, za każdego człowieka spotkanego w życiu. Naucz trudnej sztuki śpieszenia z pomocą tym, którzy pomocy potrzebują.

Drodzy Przyjaciele ,

W tym czasie Wielkiego Postu mamy okazję z tą pomocą pójść do potrzebujących bliźnich, którzy są w około nas.

Wielu moich Znajomych i Przyjaciół zna historię pewnej rodziny , którą poznałam w tamtym roku przed Bożym Narodzeniem.

Zapytałam Ojca Proboszcza w mojej parafii w Niepokalanowie, czy są tutaj biedne rodziny. Ojciec odpowiedział, że są i to wiele. Ponieważ zbliżały się Święta Bożego Narodzenia i czas ten dawał powody do pomocy, poprosiłam o namiary, a do Matki Bożej zwróciłam się z prośbą, aby to była rodzina z małym dzieckiem ( chłopczykiem ponad 1 rok). Wspomniałam też Jej, aby to byli ludzie naprawdę potrzebujący, którzy nie wykorzystają mojej dobroci i będą uczciwi w stosunku do mnie i moich znajomych, którzy również będą chcieli pomóc.

Kiedy poszłam do Ojca Proboszcza, a On dał mi namiary, okazało się, że właśnie to o co poprosiłam Matkę Bożą stało się rzeczywistością.

Rodzina : Tata 27 lat, Mama 26 lat i mały chłopczyk 15 miesięcy – Szymon.

Wyrazili zgodę na tę zbiórkę. 

Bardzo niezaradni ludzie z rodzin patologicznych. Jako dzieci borykający się z przemocą psychiczną z powodu alkoholizmu rodziców. Weszłam w tę rodzinę, aby ich poznać, pomóc, poprowadzić. Są pokorni, wstydzą się przyjmować, ciągle dziękują i nie umieją prosić .

Mieszkają w bardzo złych warunkach. Pokój zajmują na górze w domu rodziców tej młodej mamy. Na dole Jej rodzice alkoholicy ( oboje). Kiedy rodzice są bardzo pijani, to uciekają do drugiej babci, ale tam dobrych warunków nie ma zupełnie . W domu ogromny grzyb na ścianach. Nigdy takiego nie widziałam. Nie ma tam łazienki, a w te największe mrozy dom ogrzewała tylko mała „ koza”.                     O chorobach nie będę się tutaj rozpisywała.

W tej całej sytuacji najważniejsze jest dziecko, które jest kochane przez rodziców, ale też zagrożone odebraniem ( choć mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie). Mały Szymuś ma niedowagę. Ufam, że to się szybko zmieni. Zaczęłam kupować Mu słoiczki z daniami dla dzieci. Oboje rodziców -niepracujący.

Świąt Bożego Narodzenia by nie było, gdyby nie nasza pomoc.

A praca? Ciężko tacie znaleźć pracę, bo nie do każdej się nadaje, ale w tym miesiącu ku radości wszystkich udało się znaleźć coś na produkcji i podpisać umowę. Nie jest to praca ( tak jak miało być) codziennie. Praca na telefon, ale już coraz częściej dzwonią,  On chętnie chodzi i pracuje. Głównie na noce i II zmiany. Nieważne. Ważne, że jest. Ufamy, że będzie jej coraz więcej.

Od kilku tygodni w domu nie było wody. Warunki bez wody, zwłaszcza z małym dzieckiem są ciężkie, ale Oni naprawdę nie potrafią narzekać. Dziś w końcu wysłałam tam do Nich Pana Mieczysława od wodociągów i ogarnął temat, mimo że miał naprawdę dużo zleceń gdzieś indziej. Zapłaciłam 600 zł, ale woda jest. HURA!!!

O wynajęciu mieszkania nie ma mowy, choć myśleliśmy o tym przez chwilę, jednak po prostu nas na to nie stać. Piszę „ Nas”, bo miałam nadzieję pomóc, ale ceny są ogromne, więc odpuściliśmy temat.

Gmina podobno nie ma mieszkań dla takich osób. Napisałam „ podobno”, bo sama osobiście nie sprawdzałam tego, ale kiedyś Oni próbowali i taka była odpowiedź. Zresztą pewnie tak, bo tutaj gdzie mieszkamy ( ja mieszkam od roku) generalnie nie ma za dużo bloków. Więcej domów .Oni sami mieszkają na wsi, a tam naprawdę, kiedy do Nich jeżdżę ( 10 km ode mnie) , to wille nie pojawiają się w zasięgu wzroku.

Przed Świętami w grudniu wśród moich przyjaciół udało nam się zebrać trochę pieniędzy. Kupowałam za nie jedzenie, potrzebne rzeczy dla Szymonka. Kupiłam też stół i krzesła, bo w domu nie było nawet jak wspólnie zjeść posiłku. Pościele, ręczniki itd.

Dlaczego tworzę tę zbiórkę? Bo jest Wielki Post i czas dawania. Czas, kiedy serca ludzi otwierają się bardziej, a tutaj potrzeby są naprawdę ogromne. To moment, gdzie nie ma oceniania, a jest pragnienie pomocy drugiemu człowiekowi.

Uwierzcie mi, że tam nie żyje się jak w większości naszych domów. Tam u Nich , kiedy boli ząb, to po prostu do bólu się przyzwyczajają.

Kiedy na początku dużo rozmawialiśmy wspólnie jak rozwiązać niektóre sprawy, to słyszałam : „ Proszę Pani, my nie mamy żadnego startu. Nam nawet nie ma kto doradzić. Jesteśmy niezaradni”. I faktycznie, tacy są. Nikt ich tego nie nauczył. Coraz częściej zwracają się do mnie z pytaniami np. co mają zrobić w danej sytuacji. Mówią, że wstydzą się pytać, ale ,że ja jestem ogromnym wsparciem. Nie o pieniądze proszą, a o rady itd.

Kiedy chciałam dać pieniądze, to usłyszałam od młodej mamy: „ Proszę Pani, ja nie chcę pieniędzy, ale jakby Pani mogła kupić kaszkę Małemu, to bym była wdzięczna”. Powiedziałam: „ to Ci dam i Ty kup”, ale nie chciała wyciągnąć ręki po pieniądze. Musiałam kupić sama .

Dużo by pisać.

Czuję się zobowiązana, aby wspomóc tych młodych ludzi, którzy są w wieku mojego syna. Czuję, że nie bez powodu w moim sercu pojawiło się pragnienie i zapytałam Ojca Proboszcza. I wiem, że Maryja właśnie ich wybrała i postawiła na mojej drodze.

Nie wiem jaki ma plan nasz Ukochany Bóg. Nie mam żadnych wizji na ten temat, ale w moim sercu mam pragnienie normalnego życia dla Nich. Czy się uda?

To wszystko zależy od tego do kogo Bóg pośle tę wiadomość i prośbę o wsparcie, a wiem, że zrobi to doskonale i każdy kto to wszystko przeczytał do końca tzn, że to było do Niego. Że Pan wybrał właśnie Ciebie.

Nie wiem, ale może uzbieramy 400 000 zł na mieszkanie dla Nich, a jak nie to  chociaż na godne życie i godny start, bo ciężko jest dzieciakom, którym rodzice nigdy nie podali ręki.

Czy my chcemy to zrobić? Czy chcemy być Szymonem z Cyreny, który pomaga nieść krzyż Jezusowi?

Czy uda się uzbierać na mieszkanie? A może właśnie się uda, jeśli ta zbiórka trafi do ogromnej ilości pięknych serc? Bóg to tylko wie…. Poślijcie dalej. Proszę.


11.03.2026. 

Kochani, dziękujemy za dotychczasowe wpłaty. Dzięki Wam podjęliśmy decyzję, o poszukaniu mieszkania do wynajęcia, ponieważ warunki w jakich obecnie mieszkają we trójkę są trudne. Oprócz tego zmiana miejsca zamieszkania daje duże szanse na znalezienie pracy. Znaleźliśmy mieszkanie w Sochaczewie i dziś miała być podpisana umowa okazjonalna. Miałam poręczyć za Nich aktem notarialnym, oraz złożyć oświadczenie, że będę miała pod kontrolą opłaty za wynajem. Cieszyliśmy się wszyscy. Młoda Mama nawet dziś już zaczęła przygotowywać się do przeprowadzki i nagle....bum... Pan, który miał wynająć mieszkanie, wycofał się. Przyszły smutek, trochę łzy. Sama się wypłakałam i nie dlatego, że ten Pan się wycofał. Miał prawo i nie oceniamy Go absolutnie. Jego lęk jest uzasadniony, bo zobaczył biednych , zaniedbanych ludzi bez pracy i na dodatek z małym dzieckiem. Pracujący jeden rodzic, to za mało, zwłaszcza, że praca jest na telefon niestety, więc będziemy szukać jeszcze jednej.

Dziś uświadomiłam sobie, że nie będzie łatwo znaleźć mieszkania do wynajęcia dla Nich. Tak mi jest przykro, że nie mają naprawdę startu w życiu i że tak naprawdę to nie tylko Oni. Że takich ludzi jest bardzo dużo. 

Zaczęłam oglądać mieszkania do sprzedania tutaj u nas w okolicy. Już za 350 tys można by było coś kupić. Oni naprawdę nie mają wymagań. Nawet 1 pokój, łazienka i kuchnia, ale w spokoju i nadzieją na lepszą przyszłość.

Czasami mówię do Pana Jezusa " Panie przyślij 3 osoby bogate, które dadzą im po 100 000 zł , gdzie dla nich to nie będzie duża strata ". Wierzę, że jeśli taka jest wola Pana to przyśle.....


12.03.2026

Kochani, dziś podjechałam do domu mamy Młodego Taty, bo On tam był. Weszłam na chwilę do domu. Załączam zdjęcia, które Was przerażą. Kiedy dziadkowie małego Szymonka piją, to On z rodzicami często ucieka do drugiej babci. Czasami tez tu po prostu przyjeżdżają, aby przenocować , aby mieć trochę spokoju. I właśnie w takich warunkach przebywają. Przyznam szczerze, że coś takiego zobaczyłam pierwszy raz w życiu. Jakiś czas temu gmina zrobiła dach, bo by się wszystko tam zapadło. Ci ludzie nie mają żadnej przyszłości. To na ścianach i na suficie to jest grzyb. Czuję jak tracę siły patrząc na to wszystko i jaka determinacja wchodzi w moje myśli, aby prosić Was o jeszcze większą pomoc. Proszę, rozsyłajcie tę zbiórkę gdzie możecie. Musimy zatroszczyć się o przyszłość tego dziecka, tak jak byśmy sami byli Jego rodzicami. On jest taki malutki, słodki, kochany dzieciaczek. Jeszcze nic nie rozumie....

Dziękuję Wam, że odpowiedzieliście na to wezwanie .

Z serca Was ściskam

Agnieszka Ilińska.

Przyjaciel rodziny


Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.03.2026
    26.03.2026

    Macie dobrych ludzi obok więc na pewno się uda.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    12.03.2026
    12.03.2026

    Święta Rodzino prowadź 🩵🙏🤗

  • Marek - awatar

    Marek

    06.03.2026
    06.03.2026

    Boże wspieraj tą rodzinę.

15 901 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciły 84 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Agnieszka Ilińska - awatar

Agnieszka Ilińska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 84

Barbara - awatar
Barbara
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Justyna - awatar
Justyna
100
Add alt here
Dołącz do listy
Agnieszka - awatar
Agnieszka
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl