Zbiórka Nie mamy zadnego dachu nad glowa - miniaturka zdjęcia

Nie mamy zadnego dachu nad glowa Jak założyć taką zbiórkę?

Zbiórka Nie mamy zadnego dachu nad glowa - zdjęcie główne

Nie mamy zadnego dachu nad glowa

0 zł  z 100 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Jerzy Tuderek - awatar

Jerzy Tuderek

Organizator zbiórki


Dzien dobry
Szukam pomocy w rozwiazaniu sytuacji w jakiej w tej chwili znajdujemy sie ja i moja rodzina,opisze po czesci co sie dzieje
W 2008 roku przyjechalismy ja,maz i nasz 9 letni wowczas syn do Szkocji jak wszyscy w tamtych latach za chlebem,znalezlismy sobie prace
syn chodzil do szkoly na poczatku wszystko ukladalo sie bardzo dobrze mielismy prace dom i pieniadze,ktorych tak brakowalo w Polsce.
W listopadzie 2009 urodzil sie nasz drugi syn i od tamtej pory zaczely sie problemy,przeprowadzilismy sie na wieksze mieszkanie do innego miasta z dwoch powodow
Jeden to,ze rodzina sie powiekszyla a drugi to,ze zesmy byli wyzywani rasistowsko na poczatku przez jedna sasiadke a pozniej dolaczyli do niej pozostali sasiedzi
Sytuacja ta byla zglaszana na policji,ktora na poczatku przyjezdzala zeby nam pomoc lecz sasiadka,ktora nie brala sobie pod uwage slow,ktore kierowala do niej policja by zaprzestala wyzwisk zastraszen
i robila z nas posmiewisko,sprawa zostala umorzona a my musielismy sie wyprowadzic do innego gorszego mieszkania w tym mieszkaniu tez mielismy klopoty,gdyz jak sie okazalo Pani ktora nas wyzywala
okazala sie byc dobra znajoma nowej spoldzielni w ktorej dostalismy tamto mieszkanie.
Meczylismy sie w tym mieszkaniu dwa lata starszy syn skonczyl 16 lat wiec nie mogli z mlodszym bratem spac w jednym pokoju dostalismy wieksze mieszkanie w innym miescie gdzie mieszkamy do tej pory
Ja jestem chora na astme dostalam zacmy na obu oczach mam luszczyce,maz jest po dwoch udarach mozgu ma cukrzyce i nadcisnienie i obydwoje mamy silna depresje jest nam ciezko w niektorych momentach nasze zalamanie
doprowadza nas do takiej bezsilnosci ze czlowiek ma dosc zycia nachodza go mysli samobojcze
,ale przeciez mlodszy syn ma 7 lat i to dla niego musimy zyc choc jest to nieraz bardzo ciezkie
Najgorszy czs zaczal sie dla nas dwa lata temu kiedy nasz syn zachorowal na zapalenie pluc,chodzilismy dwa razy dziennie do lekarza dziecko mialo wysoka goraczke kaszlal nie mogl odychac ciezko chodzil po schodach wymiotowal
z kazda minuta godzina i dniem bylo coraz gorzej a doktor za kazdym razem twierdzil ze to wirus i ze za czesto chodzimy do przychodni i ze ja jestem nadopiekuncza,my wiedzielismy ze jest to cos gorszego ja sama jestem astmatykiem i wiem jak dziecko wtedy sie czulo,po tygodniu chodzenia do przychodni
dali nam skierowanie na przeswietlenie pluc cieszylismy sie ze wreszcie w szpitalu mu pomoga,ale najgorsze dopiero mialo sie wydarzyc
Po przeswietleniu okazalo sie ze syn ma PNEUMONIE zostal w szpitalu razem z nami czyli ja i moj maz na drugi dzien rano zostalismy wezwani do innego pomieszczenia w szpitalu na rozmowe gdzie juz czekala na nas Pani z opieki spolecznej i nawet nam nie tlumaczac nic powiedziala ze dziecko po wyjsciu ze szpitala zostanie umieszczone w rodzinie zastepczej
I wtedy nadszedl dla nas horror syn zostal ze szpitala zabrany do rodziny zastepczej nikt nam nie wyjasnil nic dlaczego gdzie i kiedy wroci czy wogole wroci
Wrocilismy do domu nie mozna bylo juz nazwac tego budynku domem tylko domem rozpaczy zycie dla nas sie skonczylo,placz wszystkie rzeczy naszego dziecka zabawki pokoj doprowadzaly nas do szalenstwa,bolu,rozpaczy i bezradnosci
Nie dalo sie jesc pic myslec,mysli nasze byly z naszym synem gdzie jest co robi czy sie bawi czy spi czy nie placze
Do dnia dzisiejszego jestesmy zastraszeni tym,ze jak dziecko zachoruje to powroci do rodziny zastepczej i juz nigdy go nie odzyskamy
Naszym pragnieniem jest powrót do Polski,tylko nie mamy dachu nad glowa nie mamy zadnego mieszkania
W tym liscie chcielibysmy bardzo prosic o pomoc w uzyskaniu jakiegokolwiek mieszkania i uzyskania bezpieczenstwa dla calej naszej rodziny.
W naszym miescie Tarnobrzegu staralismy sie o mieszkanie komunalne dokumentow nam nawet nie przyjeto naczelnik powiedzial ze wszyscy maja takie wymowki jak my a jeszcze to,ze maz ma zapisane w spadku po zmarlym Ojcu 1/6 mieszkania,naczelnik nam powiedzial ze nie mozemy sie starac i nie przyjmie nam tych dokumentow
i jego to nie obchodzi,powiedzial ze sprawa nasza jest zakonczona i tu bym chciala napisac,ze rozumiemy ze sa takie przepisy,a nie mozemy zrozumiec ze np Pan naczelnik nie chce podjac sie i wykonac jakis gest pomocy,a przeciez wiadomo ze kazdy moze sie znalezc w podobnej sytuacji i kazdy by liczyl na jaka kolwiek pomoc.
My w tej 1/6 mieszkania 2 pokojowego ze spadku nie mozemy nawet zamieszkac bo nawet nam nikt nie pozwala wejsc zamieszkac,a innym osobom jest to mieszkanie udostepnione.W tej chwili to mieszkanie jest juz przepisane na kogos innego,a ja ta 1/6 udzialow chce sprzedac i gdyby nam ktos pomogl to moglibysmy zakupic male mieszkanie
Bardzo prosimy o pomoc w uzyskaniu jakiej kolwiek pomocy w zakupie malego mieszkania chcemy wrocic do Kraju i miec szczesliwe zycie i zeby nasze dziecko mialo szczescie i moglo bez stresu uczyc sie i zyc w swoim domu i w swojej Ojczyznie ,jezeli by byly potrzebne dodatkowe wiadomosci to prosze do nas napisac na emaila:
[email protected] lub telefon 783162422.
Z góry bardzo dziekujemy i prosimy o nie pozostawianie nas bez odpowiedzi
Przepraszamy jesli w naszym liscie jest cos nie jasne,ale piszemy taki list pierwszy raz i liczymy ze znajdzie sie ktos kto nam pomoze.Prosimy ludzi dorej woli o pomoc dla nas i naszego dziecka,kazda mala suma to krok w strone naszych marzen.
Dziekujemy i pozdrawiamy
Wioleta i Jerzy Tuderek wraz z synem


Aktualności


Komentarze


Wpłacili1


Pomóż zebrać 100 000 zł dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.


WPŁAĆ


Pomóż udostępniając zrzutkę!

  • FACEBOOK 
  •  
  • TWITTER 


15
udostępnień


Jak działa zrzutka.pl?


Masz pomysł lub potrzebę? Określasz cel zrzutki, kwotę i gotowe!


Dodajesz opis i zdjęcie. Zapraszasz uczestników w dowolny sposób.


Od zebranych przez Ciebie środków nie pobieramy prowizji.


ZAŁÓŻ WŁASNĄ ZRZUTKĘ


 poprzedniaZrzutki promowane 2/20 następna


PomożMY Andrzejowi wygrać walkę z rakiem płuca !

Dzięki Wam możemy pomóc Andrzejowi wygrać walkę z rakiem płuca !


3%


3 920 zł / 100 000 zł


304 dni


ZOBACZ ZRZUTKĘ


Rehabilitacje i utrzymanie oraz lepsze bycie.

Na utszymanie i rechabilitacje oraz środki potszebne dla Marka Serafina.


0%


159 dni


ZOBACZ ZRZUTKĘ


ZOBACZ WSZYSTKIE


ZGŁOŚ NADUŻYCIE


Udostępnij  Tweet  Wpłać

0 zł  z 100 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Jerzy Tuderek - awatar

Jerzy Tuderek

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl