Zbiórka Tourette jedzie dookoła świata - miniaturka zdjęcia

Tourette jedzie dookoła świata

Tourette jedzie dookoła świata

190 zł z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób
Wpłać teraz
 
Rafał Wojda - awatar

Rafał Wojda

Organizator zbiórki

Podobno, mając Zespół Touretta jest się gorszym, nie można nic w życiu osiągnąć, jest się dziwnym. Przynajmniej tak słyszałem od ludzi. A jednak wiele razy udowodniłem że to nie prawda i że jeśli się czegoś chce to można to zrobić. A Zespół Touretta uważam za dar, nie chorobę. To dzięki niemu jestem kim jestem.

CEL PROJEKTU

Czy mając Touretta można samotnie przejechać świat? Przejść wiele długodystansowych szlaków górskich, przepłynąć ocean i dotrzeć do Amazońskich Indian? Oczywiście! Celem projektu jest właśnie samotna podróż dookoła świata podzielona na cztery etapy, podczas której zamierzam dotrzeć do miejsc nie odwiedzanych przez turystów, nieznanych, odległych i tajemniczych. Chcę poprzez podróż pokazać innym osobą Cierpiącym na Zespół Touretta i tym zwykłym że marzenia mają potężną moc i nie należy z nich rezygnować nigdy!

Ten projekt to wielka podróż po świecie, człowieka niespokojnego duchem, owładniętego potrzebą wolności chcącego dotknąć te wszystkie cuda świata. To również podróż wgłąb siebie.

KIM JESTEM

Jestem Rafał Wojda i staram się spełniać swoje marzenia choć nie jest mi łatwo. Borykam się z chorobą neurologiczną, Zespół Touretta od którego to nazwę wziął mój vlog oraz opiekuję się mamą. Mimo to cały czas walczę i dążę do realizacji. Ale zacznę od początku.

Wszystko zaczęło się gdy byłem małym dzieckiem, kiedy zaczęły się moje tiki stopniowo zostałem odrzucony przez społeczność i sam zacząłem usuwać się w kąt i tracić kolegów no bo kto by chciał zadawać się z dzieciakiem który pokrzykuje czy potrząsa ciągle głową. To wtedy zacząłem tworzyć swój unikatowy świat. Jeździłem rowerem, bardzo dużo i często. Zacząłem trenować karate. Ale to wszystko, przez wiele lat nic się nie działo. Pewnego lata pojechałem z mamą w Tatry i mi się spodobało, tak bardzo ze za rok znowu wróciliśmy w góry, i kolejnego roku znowu i znowu i w końcu po raz pierwszy pojechałem sam w Tatry, to było coś wspaniałego. Poznałem wtedy ciekawych ludzi których wspominam do dziś. Po tym wyjeździe zrozumiałem że kocham góry i to wtedy właśnie zaczęło we mnie narastać pragnienie zobaczenia i poznania całego świata. Zacząłem czytać książki podróżnicze które coraz mocniej mnie wciągały w świat pełen przygód i które również chciałem przeżywać. Sytuacja rodzinna zmusiła mnie do rzucenia szkoły i pójścia do pracy ale w każdej wolnej chwili wsiadałem na rower lub do pociągu i jechałem czy to w góry, do lasu czy na inną wycieczkę. Przez dwa lata byłem  telemarketerem, jednak mi się znudziło. Miałem 19 lat a ja nadal nie wiedziałem co chcę w życiu robić. Odnowiłem wiele starych znajomości po tym jak zamieszkałem ze starszym kuzynem i nabrałem pewności siebie, niektóre z nich trwają do dzisiaj.

Kiedy miałem 21 lat wiedziałem już że chcę zostać podróżnikiem, większość roku spędzać w podróży i zdobywać góry. Ale nie wiedziałem jak to zrobić, no bo potrzeba pieniędzy których nie miałem. Wkrótce wyjechałem do Anglii. Początek był bardzo trudny, uczyłem się zawodu, przeszedłem wiele ciężkich chwil i prób. Zmieniłem się, czy na lepsze? I tak i nie.

Dziś mam 27 lat, Mam wyuczony zwód. Odwiedziłem 8 Krajów w których przeżyłem niesamowite przygody. Były też chwile grozy, kiedy na morzu urwała się nam płetwa sterowa jachtu również w momencie kiedy zacząłem zjeżdżać w dół po śliskich skałach a w dole była przepaść. Moje podróże wiele mnie nauczyły, między innymi tego że ludzie na ogół są dobrzy i pomocni, wszędzie na świecie. Zdobyłem doświadczenie, zacząłem chodzić po górach zimą.

Będąc za granicą czułem się źle, widziałem jak popadam w coraz większą rutynę i niezadowolenie aż w końcu w październiku 2019 wróciłem do Polski. Anglia poza zawodem nie przyniosła nic wielkiego.

Mój system wartości zapewne odbiega od średniej. Nie potrzebuję wielkiego, wspaniałego domu, super samochodu, nie potrzebuję chodzić do restauracji i ciągle kupować nowych rzeczy, nie chcę również tych wszystkich gadżetów które tylko zajmują czas i dają złudne poczucie szczęścia, zresztą tylko chwilowego. Telewizji nie oglądam od 11 lat, ba, nie mam nawet telewizora.                Aby być spełnionym i szczęśliwym potrzebuję przede wszystkim spokoju i bliskości z naturą.

Na początku 2019 roku wraz z dwójką przyjaciół po raz pierwszy stanąłem na cztero-tysięczniku spełniając swoje kolejne górskie marzenie. Był to Jebel Toubkal w Maroko o wysokości 4176 m npm a latem tego samego roku przeszedłem Orlą Perć w Tatrach realizując kolejne marzenie.

 Chęć przejechania świata dookoła rozkwitał we mnie od 5 lat i teraz właśnie nadszedł czas na obrócenie marzeń w rzeczywistość chociaż ciągle coś próbuje mi w tym przeszkodzić jak chociaż by stałe zapalenie układu pokarmowego. Decyzja zapadła. Jadę! Etap pierwszy - Azja Południowo Wschodnia

PLAN WYPRAWY

Początkowo chciałem wyruszyć z Polski autostopem do Nepalu przez Turcję, Iran, Pakistan i Indie, docierając finalnie do Japonii. Aby to zrobić musiałem wyruszyć w październiku lub listopadzie. Wstrzymała mnie daremna próba wyleczenia zapalenia układu pokarmowego. Miałem wyjechać w styczniu ale znowu coś mnie powstrzymało więc uznałem że zaczekam już na 30 urodziny przyjaciela. W tym czasie zmieniłem plan ponieważ bardzo chcę dotrzeć do Japonii na kwitnienie wiśni. Padło na podróż koleją transsyberyjską do Władywostoku i prom do Japonii jednak wynikł problem z załatwieniem wizy Rosyjskiej. Zdenerwowany i zdesperowany zacząłem szukać innej opcji ponieważ lot do Japonii  w cenie 3500 zł odpadał. Jest! Znalazłem! Co prawda to nie będzie tak jak sobie zaplanowałem i wymarzyłem żeby dotrzeć lądem do Azji ale jednak będzie. 

15 Marca 2020 wylatuję z Polski przez Oslo do Bangkoku. W Tajlandii spędzę dwa tygodnie, podczas których zresetuję umysł i przestawię się na tryb podróży. 30 marca lecę z Bangkoku do Osaki (Japonia) na wymarzone kwitnienie wiśni. Tam zacznie się prawdziwa podróż. Kilka tygodni w kraju kwitnącej wiśni po czym, znowu zmienionym planem, tym razem z powodu groźnego wirusa w Chinach jestem zmuszony ominąć ten kraj i użyć ponownie samolotu. Polecę do Wietnamu i dalej różnymi środkami transportu w tym autostopu przemierzę Wietnam, Laos, Kambodżę, Tajlandię, Indonezję, Birmę, Indie, Nepal. Nepal ma być długim przystankiem z racji tego iż zamierzam odbyć kilka trekkingów. Po tym wszystkim powinno być już w okolicy grudnia I czas pomału wracać. Przez Pakistan, Iran, Turcję, Bałkany, czyli chcę opuścić Azję tak jak planowałem do niej dotrzeć.
Rok 2021 zamierzam poświęcić na odłożenie pieniędzy aby kontynuować swoją podróż dookoła świata w następnym roku - Ameryka Południowa.

Wyprawa ta to projekt backpackerski, niskobudżetowy. Spał będę w namiocie zawsze kiedy będzie to możliwe i w miarę bezpieczne. Przemieszczał się będę Autostopem, lokalnymi środkami transportu, rowerem i pieszo a miedzy kontynentami drogą morską lub powietrzną. 

BUDŻET WYPRAWY

Mój budżet jest niewielki, zakłada $10 dziennie. Dlatego Proszę Cię o wsparcie dzięki któremu będę mógł opłacić niektóre pozwolenia na trekkingi, kupno skutera w Wietnamie, wyrobienie wiz oraz bardzo ważne - chciałbym kupić małą kamerę akcji ( typu GoPro ) aby móc nagrywać dla Was filmy w nietypowych miejscach i sytuacjach gdzie będę się bał wyjąć duży aparat.

Prowadząc swój kanał na You Tube - Z TOURETTEM PRZEZ ŚWIAT chcę Ci pokazać świat własnymi oczami, bez ubarwiania - w czystej postaci to jak wygląda życie lokalsów i taka podróż. Chciałbym również zainspirować Ciebie i innych ludzi do spełniania marzeń. Jak pisałem wcześniej zależy mi na dotarciu do ludzi chorych jak ja, na Zespół Touretta i pokazanie im że warto walczyć i iść z głową podniesioną do góry.

Aby to się udało proszę Cię o pomoc z całego serca. Poprzez moją wyprawę i filmy realizowane podczas niej chcę Cię zabrać w wirtualną podróż wraz ze sobą, chcę przekazać Ci magię miejsc które odwiedzę i wierzę że Ty również tego chcesz i dla tego wspomożesz mój projekt aby razem udać się w podróż.

Co najfajniejsze to to że wspierając mnie kwotą zaledwie 40 zł dostaniesz od mnie pocztówkę z dalekiej Azji, która jeszcze bardziej rozbudzi Twoje fantazje o podróżowaniu a mnie pomożesz w realizacji marzeń oraz realizacji filmów w najlepszym wydaniu.

MEDIA

Cała wyprawa będzie relacjonowana przez mnie na bieżąco na moim kanale na You Tubie "Z TOURETTEM PRZEZ ŚWIAT" oraz Facebooku w postaci co tygodniowych odcinków, relacji i zdjęć.

Będę miał ze sobą również nadajnik GPS SPOT dzięki któremu będziesz mógł na bieżąco obserwować moją pozycję na mojej stronie.

Serdecznie zapraszam do wsparcia  mojego projektu oraz śledzenia moich przygód na You Tube.

Do Zobaczenia


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Rafał Wojda - awatar

    Rafał Wojda

    18.01.20
    18.01.20

    Cześć Dziękuję wam za wsparcie projektu. Obecnie jest już po szczepieniach i najpóźniej za dwa miesiące wyruszam do Azji. Także pamiętaj o Subskrypcji mojego kanału ponieważ już niedługo zabiorę Cię w podróż. Pozdrawiam

Komentarze


  • Aneta Mazur - awatar

    Aneta Mazur

    24.04.18
    24.04.18

    Powodzenia Rafał

190 zł z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób
Wpłać teraz
 
Rafał Wojda - awatar

Rafał Wojda

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 6

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Aneta Mazur - awatar
Aneta Mazur
30
Maciej Czarnkowski - awatar
Maciej Czarnkowski
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij