
Witam nazywam się Ania Jestem osobą niestety już bezdomną wraz z trójką dzieci, czwarte jest zameldowanie w mieszkaniu u taty swojego ojca.. Obecnie także mieszkamy u niego czyli u mojego teścia taty męża, ale mamy tak nieprzyjemne relacje aż nie dam rady się wypowiadać na ten temat, po prostu każe się Mi wynosić z jego mieszkania a mąż nic nie ma do powiedzenia bo jego także to dotyczy nie w takim stopniu jak mnie ale niestety także.. Jestem w sytuacji beznadziejnej na wynajęcie chociażby jakiegoś lokum i nie zaprzeczę że na dzieci biorę zasiłki, mąż pracuje to i tak czasem w miesiącu nie starcza bez owijania a dzieci muszą mieć wszystko przecież nie powiem nie, i gdzie tu wynajęcie.. Opłaty itp.. Nie pijemy alkoholu ja palę to się przyznam ale nie nałogowo jedynie 2,3 dziennie .. Przeszłam załamanie nerwowe i depresję zdołałam z tego wyjść i jakoś daję radę bo muszę, ale niedobre myśli nadal po głowie krążą .. Miałam dom zameldowanie od dziecka z dziećmi ale przyszedł taki czas przyjechała mama i mówi jedziemy do urzędu pytam się po co a ona wymeldować Ciebie bo jest to potrzebne do załatwienia sprawy z przepisem niepełnych 2ha pola, spadek po śp. Ojcu, zgodziłam się ale teraz żałuję Nie znałam się na prawie i nie miałam pojęcia że tak nie powinno być, każdy mi mówi że zrobiłam ogromne głupstwo, po prostu bała się z bratem że później bym mogła zgarnąć więcej?czy co? tak myślę - jeśli tak to się trochę myliła bo na pieniądze pażerna nie jestem .. brat od zawsze był jej pupilem do tej pory i jemu chciała i chce oddać wszystko, czasami rozmyślając nie rozumię ich wogóle i czasami płakać się niestety chce jak można dzieci mieć jednego traktować jak króla drugiego jak szmatę od podłogi albo gorzej.. Ja np'' tak bym nawet nie pomyślała aby dzieci wybierać na lepsze i gorsze? Szkoda słów... .. .. Po prostu jestem załamana najbardziej tym co wymieniłem wyżej że mam się wynosić i mam to powtarzane codziennie też nie zaprzeczę że jestem prawie codziennie wyzywana z tego powodu i tak duszę to w sobie nikomu nigdy nic nie mówiąc do tej pory .. (Parę razy pisałam o mieszkanie socjalne do wójta, do burmistrza a nawet raz do prezydenta i teraz kolejny drugi raz ..stale w liście zwrotnym od gmin otrzymywałam odpowiedzi negatywne że nie dysponują wolnymi mieszkaniami....) Proszę bardzo każdego kto mógłby pomóc w miarę możliwości dla mnie i rodziny abym mogła kiedyś zrealizować swoje plany i w końcu urządzić własny chociażby malutki kąt.. Z góry dziękuję za każdą okazaną pomoc każdemu kto udzieli wsparcia .. Dziękuję ❤️ Pozdrawiam
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!