
Witam mam na imię Ania i mam 29 lat. Bardzo długo wahałam się przed założeniem tej zbiórki, ale już nie daję sobie sama rady. Narobiłam w życiu dużo błędów, z którymi teraz nie mogę sobie poradzić.
Najszczęśliwszy dzień mojego życia to narodziny mojego dziecka. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa. Jednak to szczęście nie trwało długo,gdyż mój mąż bardzo się zmienił. Po powrocie z macierzyńskiego straciła pracę, niby redukcja etatów. Podjęliśmy wtedy decyzję, że otworzę własną firmę, abym mogła pogodzić pracę z wychowaniem dziecka. Niestety nasza sytuacja finansowa bardzo się pogarszała. Braliśmy kolejne kredyty i pożyczki, oczywiście na mnie, bo mąż nie mógł znaleźć pracy. Po pewnym czasie wszystko miało się odmienić, mąż dostał dobrą pracę, jednak długów jest już tyle, że trochę nas to przerosło. Mąż zaczął wyliczać mi pieniądze. kazał się rozliczać ze wszystkich zakupów, chociaż ja nic poza jedzeniem nie kupowałam. Ciągle mi powtarza, że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaje, że to wszystko co nas spotkało to moja wina, że do niczego się w życiu nie nadaję. Mówi, że nic nie robię, ale nie bierze pod uwagę, że to ja mam na głowie cały dom, opiekę nad dzieckiem i do tego firmę. Mam już dość tej sytuacji, ale boję się od niego odejść, gdyż zagroził mi, że odbierze mi dziecko. A dziecko to dla mnie całe życie!
Każdy dzień zaczynam do płaczu jak tylko mąż wyjdzie do pracy. Wiem wiele osób stwierdzi, że sama jestem sobie winna i może mają rację. Ale ja nawet nie mam do kogo zwrócić się o pomoc, wsparcie. Jestem z tym całkiem sama. Tylko dzięki dziecku jeszcze jakoś się trzymam, gdyż nie chcę, żeby to odbiło się na jego psychice. Bo mimo tego, że ma dopiero 2lata, mam wrażenie, że wszystko rozumie, czuje. Nawet jak gdzieś się skaleczę i to zobaczy zaczyna płakać mówi "mamusiu ty umrzesz i nie będę miał mamusi". Jak tylko wychodzę na chwilę to płacze i mówi, że do opuszczam i już nigdy nie wrócę. Bo take głupoty wmawia mu jego ojciec, że ja go kiedyś zostawię na zawsze bo jestem zła.
Chciałabym dzięki tej zbiórce odłożyć trochę pieniędzy na wynajem małego pokoiku dla mnie i dziecka, aby uwolnić się od męża. A także aby mieć na początek nowego życia. Chcę zamknąć firmę i rozpocząć normalną pracę, na szczęście dziecko otrzymało miejsce w żłobku więc mogę sobie na to pozwolić. Niestety dopóki jestem z mężem w domu on mi na to nie pozwala.
Bardzo proszę Państwo o pomoc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anna
Powodzenia, proszę pomyslec o upadlosci konsumenckiej celem oddluzenia i rozpoczecia zycia finansowego od nowa. Moze wsparcie prawne by sie Pani przydało, są nieodplatne punkty pomocy prawnej przy gminach, mozna sprobowac!
Anonimowy Darczyńca
Proszę się nie poddawać, prosze mi wierzyć, jest jeszcze sporo dobrych ludzi , ktorzy bezinteresownie pomogą ( nie tylko finansowo, choc to bardzo ważne). Dobrze by bylo zasięgnąć fachowych informacji na temat zamkniecia dzialalnosci. Nie jest łatwo, ale będzie lepiej jeśli Pani z całych sił w to uwierzy i podejmie właściwe kroki i decyzję. Powodzenia życzę, trzymam kciuki.
Edyta
Proszę się nie poddawać i walczyć dla siebie i dziecka. Proszę poszukać pomocy psychologa, są dostępne bezpłatne terapie. Trzymam kciuki i życze wytrwalosci i spokoju.
Anonimowy Darczyńca
Pomagam, bo też tak mam. Może Tobie się uda zmienić życie. Ja straciłam nadzieję na lepsze jutro
Magda
Proszę walczyć dla siebie i dziecka. Nie ma takiej sytuacji z której My matki byśmy nie wyszły dla naszych dzieci.