Zbiórka teraz trzeba dużo rehabilitacji - miniaturka zdjęcia

teraz trzeba dużo rehabilitacji

Paulina Kacprzyk - awatar

Paulina Kacprzyk

Organizator zbiórki

Jestem dwudziestodwuletnią dziewczyną, która ma masę doświadczenia życiowego. 

I to w tej najgorszej wersji. Od szóstego roku życia choruję. Właśnie w styczniu dwa tysiące pierwszego roku zawalił się mój świat, kiedy to miałam pierwszy wylew krwi do mózgu. To był moment - w jednej chwili bawiłam się z bratem i niewiele starszą od nas ciocią, a w następnej już widziałam tylko czerń i biel. Nie było to przyjemne doświadczenie dla sześciolatki. 

Opiekowali się mną i bratem nasi Dziadkowie, którym jestem niesamowicie wdzięczna za czujność i to, że wytrzymali ze mną i moim bratem.
W dwutysięcznym pierwszym roku jeszcze nie było tak dalece posuniętej medycyny, jaka jest w tej chwili - o badaniu rezonansem magnetycznym można było pomarzyć, zwłaszcza w tak małej miejscowości, w której mieszkam.
Najpierw zawieziono mnie do Olsztyna, później skierowano niemal natychmiast do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W międzyczasie przyjechała Moja Mama, która do tej pory była za granicą. I wtedy też zdecydowano, że jedynym wyjściem z tak trudnej sytuacji jest operacja neurochirurgiczna i całkowite usunięcie oraz wyłączenie z krwiobiegu naczyniaka jamistego po licznych krwawieniach śródmózgowych i podpajęczynówkowych. Cała moja rodzina drżała o moje życie. 

Moja ukochana Babcia nawet w mojej intencji (choć miała wtedy baaaardzo dużo nerwów związanych z jedyną wnuczką :)) rzuciła palenie papierosów, które tak uwielbiała i wcześniej mogła spalić nawet dwie paczki dziennie. 

Gdy już została podjęta decyzja o zabiegu, lekarze nie czekali długo, zrobili tylko jeszcze raz CT, w którym wyszło, że guz orientacyjnie ma 4, 5 cm x 4 cm. W mózgu sześcioletniego dziecka.
Do tej pory nie wiem, jak udało mi się to przeżyć. Jednak na zawsze pozostał ślad w postaci niedowładu połowiczego. 

Dziewięć lat po pierwszej operacji był kolejny wylew, który objawił się epizodami epileptycznymi. Znów zaczęło się szukanie specjalistów, którzy podjęliby się przeprowadzenia u mnie wycięcia tego, co pozostało po tym, kolejnym już naczyniaku. Znaleźliśmy. W Bydgoskim Szpitalu Wojskowym. Tam przyjął mnie pan profesor i zoperował bez komplikacji, jednak cały czas pozostawała kwestia przewlekłego niedowładu połowiczego, do którego wkradła mi się jeszcze spastyczność. 

Gdy już wszystko miało być dobrze, poszłam do liceum, zdałam maturę i dostałam się na moje wymarzone studia z dala od domu - bo na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, znów świat mi się rozsypał, jak domek z kart. Mam szczęście, że mieszkałam w akademiku, bo właśnie w pokoju znów "złapał" mnie wylew. Poprosiłam siostrę, która siedziała w portierni naszego akademika, aby zadzwoniła po pogotowie. Czułam się tak źle, że nawet tego nie potrafię opisać. I znów to samo - wylew, tylko taki mikroskopijny. 

Więc znów neurochirurdzy "wzięli mnie na stół". Było to we wrześniu, roku na KULu nie skończyłam, jednak teraz jestem już na drugim roku zupełnie innego kierunku - dużo lżejszego, ale też to nie jest to, o czym przez całe życie marzyłam.
Teraz również, niedawno przeszłam kolejną operację neurochirurgiczną, która tym razem miała za zadanie poprawić moją sytuację i zmniejszyć ból w tej prawej, spastycznej ręce. Minęło już kilka miesięcy, ale poprawy jeszcze nie ma. 

I dlatego potrzebuję WASZEGO wsparcia. Możecie mi pomóc w powrocie do zadowalającego zdrowia, bo tylko prywatnie mam szansę dostać się na rehabilitację. NFZ nie widzi potrzeby, aby rehabilitować "stare urazy" czy "choroby przewlekłe". A fakt, że mam dopiero dwadzieścia dwa lata i chciałabym normalnie żyć, to przecież nic takiego... 

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli wspomożecie mnie w tak ciężkiej walce, bo sama nie dam sobie rady. Nigdy starałam się nie prosić o pomoc, nawet gdy miałam totalne załamanie i nie mogłam nic przy sobie zrobić starałam się sobie radzić, ale z tym nie dam rady. Tego nie przeskoczę. Ale wierzę, że na tym świecie są dobrzy ludzie. Chcę w to wierzyć.
Wszystkim z całego serca dziękuję. 

Aktualności

  • Paulina Kacprzyk - awatar

    Paulina Kacprzyk

    06.08.17
    06.08.17

    Wczoraj wróciłam z rehabilitacji, która nie byłaby możliwa, gdyby nie Wasze wpłaty, Kochani :) Dziękuję Wam z całego serca i chyba nigdy w życiu się nie odpłacę za Wasze dobre serca :) data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wBDAAMCAgICAgMCAgIDAwMDBAYEBAQEBAgGBgUGCQgKCgkICQkKDA8MCgsOCwkJDRENDg8QEBEQCgwSExIQEw8QEBD/2wBDAQMDAwQDBAgEBAgQCwkLEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBAQEBD/wAARCAEMAdwDASIAAhEBAxEB/8QAHwAAAQUBAQEBAQEAAAAAAAAAAAECAwQFBgcICQoL/8QAtRAAAgEDAwIEAwUFBAQAAAF9AQIDAAQRBRIhMUEGE1FhByJxFDKBkaEII0KxwRVS0fAkM2JyggkKFhcYGRolJicoKSo0NTY3ODk6Q0RFRkdISUpTVFVWV1hZWmNkZWZnaGlqc3R1dnd4eXqDhIWGh4iJipKTlJWWl5iZmqKjpKWmp6ipqrKztLW2t7i5usLDxMXGx8jJytLT1NXW19jZ2uHi4+Tl5ufo6erx8vP09fb3+Pn6/8QAHwEAAwEBAQEBAQEBAQAAAAAAAAECAwQFBgcICQoL/8QAtREAAgECBAQDBAcFBAQAAQJ3AAECAxEEBSExBhJBUQdhcRMiMoEIFEKRobHBCSMzUvAVYnLRChYkNOEl8RcYGRomJygpKjU2Nzg5OkNERUZHSElKU1RVVldYWVpjZGVmZ2hpanN0dXZ3eHl6goOEhYaHiImKkpOUlZaXmJmaoqOkpaanqKmqsrO0tba3uLm6wsPExcbHyMnK0tPU1dbX2Nna4uP

    Zdjęcie aktualności 6 827

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.06.17
    08.06.17

    Powodzenia :)

    • Paulina Kacprzyk - awatar

      Paulina Kacprzyk - Organizator zbiórki

      07.11.17
      07.11.17

      Dziękuję :)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.05.17
    11.05.17

    Powodzenia

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.05.17
    11.05.17

    Życzymy Zdrówka :-)

    • Paulina Kacprzyk - awatar

      Paulina Kacprzyk - Organizator zbiórki

      11.05.17
      11.05.17

      Dziękuję bardzo :)

  • Halina i Radek Kacprzyk - awatar

    Halina i Radek Kacprzyk

    21.04.17
    21.04.17

    Zdrowia zyczymy

  • Agnieszka i Piotrek Raszka - awatar

    Agnieszka i Piotrek Raszka

    08.04.17
    08.04.17

    Szybkiego powrotu do zdrowia

Paulina Kacprzyk - awatar

Paulina Kacprzyk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 66

Ciocia - awatar
200
Ciocia
Anonimowy Darczyńca - awatar
8
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij