
Zbieramy na leczenie oraz transport kociej rodzinki z działek w Łodzi. Na facebooku jest nasze wydarzenie, (https://www.facebook.com/events/103538003601884/), w którym to opisujemy co się z rodzinką dzieje. Utworzyłyśmy również mały bazarek, by pokryć chociaż część wszystkich kosztów (https://www.facebook.com/events/349898825422845/).
Zacznijmy od początku: Trójka kilkumiesięcznych kocich maluchów z działek w Łodzi poszukuje domu tymczasowego. Kotki przebywają na terenie działek i warsztatów w pobliżu. Jedynym ich schronieniem jest sterta palet i worki. Są pod troskliwą opieką matki, która przyprowadza je do jedzenia. Biedna kocica była wychudzona i w całej okolicy szukała jedzenia, nawet na pobliskiej stacji benzynowej.


Zaczęliśmy dokarmiać całą rodzinkę, ale maluchy nie poradzą sobie zimą na działkach. Czeka tam na nie wiele zagrożeń w postaci dzikich zwierząt, ale także nieprzychylnych ludzi i wielu chorób, które tylko czyhają.

Szukaliśmy im poprzez wydarzenie na facebooku domu tymczasowego, niestety nikt z okolic się nie zgłosił, wszystkie fundacje są przepełnione. Stowarzyszenie ,,Przytulidełko'' postanowiło zapewnić kotkom dom tymczasowy (https://www.facebook.com/przytulidelko/). 
Ze względu na to, że z Łodzi do Wieliczki jest kawał drogi, musimy dodatkowo sporo zapłacić za transport, bo około 300 zł. Maluchy wraz z matką przed wyjazdem zostały już odrobaczone, trafią też do lecznicy, gdzie Pani weterynarz zrobi im przegląd, tak aby zdrowe i zaszczepione mogły wyruszyć w podróż do Wieliczki. Kotka zostanie także wysterylizowana i zrobione zostaną jej testy na kocią białaczkę i fiv. Koszta są więc spore, sterylizacja kotki to ok 120 zł, do tego dochodzą tabletki na odrobaczenie, szczepionki (dla całej czwórki!) oraz test na felv i fiv.

Maluchy to dwa kocurki i jedna dziewczynka (wyglądem przypominająca kotka z reklamy Whiskas). Są piękne tak jak ich matka, szkoda aby spędziły życie na działkach. Mają szanse na znacznie lepsze życie. Uda się to tylko dzięki Państwa wsparciu.

Prosimy o wpłaty, chociażby najmniejsze, każda złotówka się liczy. Nie pozwólmy im zostać na działkach.
Kim jesteśmy? Osobami, którym nie jest obojętny los kotów wolnożyjących na działkach. Dokarmiamy, łapiemy na sterylki, mamy sporo roboty. Tracimy na to czas, pieniądze i czasem nerwy, bo nie da się wszystkim pomóc. Staramy się z całych sił, lecz trudno jest przy liczbie ponad 40 kotów na działkach oraz przy sporej ilości tymczasów we własnych domach. Sporo kotów na działkach to typowe dzikusy, ale rodzinka jest inna, dajmy im szansę na dom, bardzo prosimy.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!