
Moja historia jest nieciekawa, krótka i smutna. Los chciał że dostałam dwa życiowe bany. Dwóch facetów wykończyło mnie życiowo i tak oto jestem samotna niespełna trzydziestolatką z trójką dzieci za to szczerbatą. Od dwóch lat borykam się z brakami w uzębieniu w tym wybita jedynka i połamane dwójki. Dość trudna sytuacja nie pozwala mi tego naprawić... W życiu marzymy o różnych rzeczach, ale tracąc pozornie nieistotne możemy poznać jak są ważne. Tak jest z uśmiechem. Od dwóch lat nie mogę się szczerze uśmiechnąć czy zaśmiać
Na dzień dzisiejszy oddała bym wszystko by przestać żyć w stadzie, bać się odezwać do ludzi i po prostu tak po ludzku się śmiać...
Mam nadzieję że pomożecie mi odzyskać radość jaką daje nam śmiech.
Chociaż tyle chciała bym dostać od życia 😁
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!