
Nie przedstawialiśmy wam wcześniej Jaśminki.
Myszka jest z nami od końca listopada. Obraz rozpaczy, ale z bogatym życiem wewnętrznym - giardia, tasiemce oraz owsiki.
Skąd się u nas wzięła? Została odebrana przez policję. Dotychczasowe warunki? Katastrofalne. Siedziała w malutkiej brudnej klatce, tuż obok swojej, już martwej, koleżanki ze stada...
Ani na chwilę nie mogliśmy powiedzieć, że jest zdrowa. Obok ogromu pasożytów borykaliśmy się także z ropniem na stopie sięgającym aż do kości, raną na uchu, która też się wygoiła...
Niestety zupełnie niespodziewanie powstał z dnia na dzień ogromny ropień u podstawy ucha...
Został interwencyjnie opróżniony, wymaz pobrany, czekamy na wynik, aby dobrać antybiotyk.
Mimo wszystko Jaśminka walczy, bardzo walecznie.
To taka kochana dziewczynka, która za dużo przeszła.
Martwa koleżanka, mnóstwo pasożytów, ropnie...
Już wystarczy na takie małe ciałko tragedii.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!