Zbiórka Zbiórka dla Waldusia - zdjęcie główne

Zbiórka dla Waldusia

17 406 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 375 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Marta Rybak - awatar

Marta Rybak

Organizator zbiórki


Nasz Walduś od listopada 2018r, ma dziwne objawy tzn.  Nagle przestaje oddychać, albo ma duszności, wymiotuje śluzem, często występuje obturacja oskrzeli, czasem jest wszystko dobrze.

Wszystko zaczęło się kiedy synek miał 4 miesiące. Syn od jakiegoś czasu miał katar ale bez żadnych innych objawów, kaszlu, gorączki. W nocy zaczął się dusić, pojawiły się świsty, oddech był bardzo ciężki. 

W szpitalu w naszej miejscowości każde dziecko praktycznie ma stawiana, bez żadnych badań, ta sama diagnozę, tak było tez u nas - zapalenie płuc, podany antybiotyk. Plus inhalacje sterydami.

Mówiliśmy, że syn jest pełen energii, apetyt dopisuje, zero objawów choroby, ale z tamtejszym personelem nie ma szansy na ludzką rozmowę. Po tygodniu wróciliśmy do domu, kontynuacja inhalacji sterydami, po kolejnym tygodniu wróciliśmy do szpitala po ostrej duszności, znowu ciężki oddech, znowu świsty. Znowu chcieli podać antybiotyk i mówili, że zapalenie płuc, ale nie wyraziliśmy zgody. Po dobie na oddziale, wypisaliśmy syna do domu na żądanie.


Od tamtej pory było tylko gorzej. Syn nie może spać ani zostać sam w pokoju. Duszności, bezdechy pojawiają się jak nie codziennie to kilka razy w tygodniu. Do duszności doszły wymioty.   Wymiotuje czasem kilka razy dziennie, gęstym śluzem, zero tradycyjnych wymiotów, sam gesty śluz, tak gesty, że musimy mu wyciągać go z gardła przy wymiotach, bo nie daje rady wypluć.

Przez dolegliwości syna, ma ogromne problemy ze snem, czasem budzi się co 10 minut, noce są bardzo trudne do przetrwania.

Przez większość czasu syn miał ogromne wysypki i rany na twarzy.

Od grudnia byliśmy u wielu specjalistów, pobyty w kilku szpitalach, nikt nie chce robić żadnych badań, te które powinien mieć zrobione kosztują kilka tysięcy złotych i na pewno nikt w Polsce ich nie zrobi. Kilkukrotnie znaleźliśmy syna ledwo przytomnego, oddech był praktycznie niewyczuwalny. Przez miesiące chodziliśmy od lekarza do lekarza, wszyscy twierdzą, że syn z tego wyrośnie, że my przesadzamy.

Nikt nie traktuje nas poważnie, jeden lekarz śmieje się z poprzedniego. Każdy daje jakieś leki na nie wiadomo co, nikt nie szuka przyczyny. 

Syn nie może iść do żłobka, żona nie może wrócić do pracy, bo nigdzie nikt nie będzie nad nim czuwał i nasłuchiwał czy się nie dusi, a czasem sytuacja robi się krytyczna w ciągu kilku sekund. 

Przez ostatnie miesiące byliśmy odizolowani od rodzin, nie robiliśmy zakupów w supermarketach, nie chodziliśmy z synem nigdzie gdzie jest dużo ludzi, bo lekarze twierdzili że każdy czynnik, czy to nowy materiał, kosmetyk czy perfumy, mogą wywołać uduszenie się. 

Z domu zniknęła cała chemia, wszystkie kosmetyki, nie jemy niczego z marketów i sklepów , wszystkie produkty jakie mamy w domu, znamy ich pochodzenie. Dom jest sterylny, nie wchodzi do niego nikt, oprócz nas. Wizyta w sklepie, gdzie próbowaliśmy kupić synowi nowy fotelik, po 5 minutach skończyła się wyścigiem z czasem na SOR, synowi tak zacisnęła się krtań, że liczyły się sekundy. Mamy wrażenie że żyjemy w bańce czystości, żywności ekologicznej, robimy wszystko, a i tak jest jak jest.  Dbamy o każdy szczegół, każdy posiłek. Zmieniliśmy całe swoje życie by móc mu pomóc, mąż zrezygnował z pracy, siedzimy z synem 24h na dobę, staramy się coś dorobić online, ale wszystkie oszczędności i możliwości kredytowe się skończyły

 

 

W lipcu udało nam się dostać do szpitala w Rabce, to pierwsze miejsce, z którego wyszliśmy z jakimiś konkretniejszymi wynikami. Syn w czerwcu skończył rok - nadal jest karmiony piersią plus pokarmy stałe, ale przez to co się z nim działo, żony i jego dieta jest bardzo uboga. Zrezygnowaliśmy praktycznie ze wszystkiego, zaczęliśmy od nabiału później doszła pszenica, mięso, ryby, słodycze, zboża , wszystko co zawiera gluten, strączki, przyprawy, miód, jaja... Mogę tak wymieniać. Jemy głównie bezglutenową kasze gryczana i jaglana, bezglutenowe płatki owsiane, brokuła, kalafior, batat, cukinia.  Codziennie na każdy posiłek syn i żona muszą jeść to samo. Dodatkowo toleruje tylko zblendowane posiłki, po jedzeniu w kawałkach wymioty się nasilają.


Zakupy dla syna trwają mnóstwo czasu. Sprawdzamy każdy składnik, pochodzenie. Czytamy każdą etykietę.


W lipcu przeprowadziliśmy się 400km od domu, nad morze, bo po kilkudniowych wycieczkach widzieliśmy, że syn czuje się tam o wiele lepiej.

W nowym miejscu zamieszkania otrzymaliśmy skierowanie na oddział do szpitala w Gdańsku, stawiliśmy się w terminie, ale po godzinie na oddziale, coś zaczęło uczulać syna do tego stopnia, że ordynator wypisał nas do domu w trybie natychmiastowym, bo jego życie było zagrożone. Usłyszeliśmy, że nigdy wcześniej nie widzieli takiego przypadku. Kolejny powód dla którego musimy syna leczyć tylko i wyłącznie prywatnie, jak najszybciej odbyć wizytę i wracać do sterylnego domu.

Jesteśmy w trakcie kompletowania dokumentacji aby starać się o orzeczenie o niepełnosprawności dla syna.

 

Są dni kiedy syn czuje się świetnie, jest bardzo radosnym dzieckiem. Nie widać po nim jego choroby, rozwija się książkowo. Ogromny wpływ na to miało nasze zaangażowanie. Mimo, że jest nam bardzo ciężko to warto było poświęcić wszystko, żeby widzieć codziennie jego uśmiech. Kiedy wrócimy myślami do grudnia czy stycznia- serce nam pęka. Nie miał wtedy siły na zabawę, czuł się coraz gorzej i był coraz słabszy.

 

Od grudnia po nocach czytaliśmy książki medyczne, byliśmy zmuszeni wziąć sprawy w swoje ręce, gdyby nie to, nasz syn już by nie żył. Domyślamy się gdzie może tkwić problem, niestety na ten moment nie możemy ruszyć dalej, bo nie mamy jak zbadać syna, badania są bardzo kosztowne. Do tego jedzenie, które syn może spożywać kosztuje krocie. Dodatkowo nie mamy możliwości powrotu na cały etat do pracy, jesteśmy pod ścianą. Jesteśmy zmuszeni prosić o pomoc. Będziemy bardzo wdzięczni za każdy wpłacony grosz.


Pozdrawiamy, 

Marta i Denis Rybak


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Marta Rybak - awatar

    Marta Rybak

    16.02.2020
    16.02.2020

    Cześć! Jeszcze raz z całego serca dziękujemy za wsparcie, za każdą złotówkę, za każde udostępnienie! Udało się uzbierać zamierzone 16 tysięcy , dzięki czemu mogliśmy wykonać szereg badań, kupić część suplementów. Jednak w związku z tym że cały czas potrzebne są suplementy i co 2/3 miesiące konieczne jest powtarzanie badań, dodatkowo miesieczny koszt utrzymania potrzeb Waldka to 4-5 tysięcy dlatego zwiększamy kwotę zbiórki, tak by mieć zabezpieczone kolejne miesiące dla Waldusia. Pozdrawiamy was serdecznie! Niech dobro do Was wraca!

Komentarze


  • Karolina Kupczak sesja foto - awatar

    Karolina Kupczak sesja foto

    20.01.2020
    20.01.2020

    Licytacja sesja foto Karolina Kupczak

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.01.2020
    10.01.2020

    Karteczka kubeczek😀

  • Marta Jarosz - awatar

    Marta Jarosz

    09.01.2020
    09.01.2020

    Za aukcję ciuchcia i Pucio

  • A. Regent - awatar

    A. Regent

    17.12.2019
    17.12.2019

    Zdróweczka i moc uścisków dla dzielnego Waldusia i jego rodziców! 😘💕💙

    • Marta Rybak - awatar

      Marta Rybak - Organizator zbiórki

      06.01.2020
      06.01.2020

      Dziękujemy kochana! Całujemy mocno!

  • Joanna Patora - awatar

    Joanna Patora

    08.12.2019
    08.12.2019

    ❤️❤️❤️

    • Marta Rybak - awatar

      Marta Rybak - Organizator zbiórki

      06.01.2020
      06.01.2020

      😘😘😘

17 406 zł  z 25 000 zł (Cel)
Wpłaciło 375 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Marta Rybak - awatar

Marta Rybak

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 375

Roksana Jarecka - awatar
Roksana Jarecka
17
Lidiia Markovska - awatar
Lidiia Markovska
50
Licytacja119 kubeczek i karyka - awatar
Licytacja119 kubeczek i karyka
60
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Marcelina Zagórska - awatar
Marcelina Zagórska
15
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Beata Licytacja115 - awatar
Beata Licytacja115
30
Sylwia Ba - awatar
Sylwia Ba
10
Agnieszka Kawa - awatar
Agnieszka Kawa
15
Monika Adamczyk - awatar
Monika Adamczyk
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij