
Jesteśmy przyjaciółmi Mileny. Nie pokażemy Wam jej zdjęć ani nie podamy adresu, bo ona boi się codzienności, a my boimy się o nią...
Milena to niepełnosprawna mama walcząca o przetrwanie. Od lat żyje wraz z synem walcząc z nowotworem, niepełnosprawnością i mężczyzną, który dręczy i bije ich oboje. Zebrane pieniądze pomogą im się uwolnić z pętli strachu i wrócić do normalności.

Jeszcze do niedawna, mimo niepełnosprawności, Milena ze wszystkim sobie radziła i nie musiała nikogo prosić o pomoc. Po interwencjach policji założyła niebieską kartę i starała się uwolnić od przemocy. Pracowała, opłacała rachunki, wysyłała syna na kolonie. Kontrolowała nowotwór i uśmiechała się do życia.
Niestety w sierpniu 2019 okazało się, że jej partner to internetowy hazardzista. Jego dręczenie rodziny, przemoc psychiczna, wynikały ze stresu spowodowanego przegrywaniem. Aby się ratować wziął kredyt i zupełnie przestał dawać pieniądze na dom. Milena miała coraz mniej zleceń dodatkowych, choroba nie odpuszczała, a niezapłacone rachunki się piętrzyły.

A wraz z przyjściem wirusa wszystko zaczęło się walić. Z końcem lutego skończyła się jej umowa, a firma zawiesiła działalność. Obciążona nowotworem boi się szukać nowej pracy. Zdrowie szwankuje coraz bardziej powodując problemy z poruszaniem się, korzystaniem z wanny. Pieniędzy brakuje na podstawowe rzeczy. Prokuratura zawiesiła sprawę przemocy.

Milena jest zamknięta w domu z chłopcem, którego musi bronić i mężczyzną, który czuje się bezkarny. Ona wciąż przesuwa swoje badania kontrolne, nie wykupuje leków na depresje. Oszczędza na każdym kroku aby syn jak najmniej odczuł jak kiepsko zapowiada się przyszłość.
Ta zbiórka to szansa na spokój dla niej i dla dziecka. Opłacenie zaległych rachunków da pewność, że mieszkania nie zajmie komornik. Specjalistyczne badania i potwierdzenie, że rak wciąż jest uśpiony pozwolą bezpiecznie znaleźć pracę. Dostosowanie łazienki do coraz większych ograniczeń pozwoli na jej bezpieczne użytkowanie. Dobry prawnik pomoże w eksmisji partnera. A Milena i jej syn znów będą potrafili radzić sobie sami. I jak do tej pory pomagać innym przez wolontariat w fundacji czy robienie upominków dla Szlachetnej Paczki.
Wiemy, że dobrzy ludzie są wśród nas. Wierzymy, że karma powraca.
Liczy się każda złotówka, bo nawet najdrobniejsza kwota przybliża Milenę i jej syna do upragnionego celu – życia bez strachu.
Dajmy im nadzieję!!! Każda złotówka się liczy!
Zdjęcie główne z internetu ponieważ Milena boi się rozpoznania przez partnera. Wszystkie dokumenty są oryginalne i prawdziwe. Więcej informacji możemy udzielić na priv.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.