Lot po życie – przywróćmy Beacie sprawność po wylewie
Zatrzymana codzienność
Kilka miesięcy temu nasze życie po prostu stanęło w miejscu. Nasza mama, żona i babcia, Beata, przeszła rozległy wylew. Zawsze pełna energii, z dnia na dzień stała się całkowicie zależna od innych. Przez pierwsze tygodnie jej stan był krytyczny. Zamiast planować kolejne spotkania z rodziną, słyszeliśmy od lekarzy, by przygotować się na najgorsze. Nie przestaliśmy jednak wierzyć, że uda się przywrócić ją do względnie normalnego życia. A Beata – jak to ona – postanowiła walczyć, by odnaleźć sprawność fizyczną i umysłową.
Zawsze w chmurach i pełna radości życia
Beata ma 66 lat, z czego większość spędziła wysoko nad ziemią. Przez lata pracowała jako stewardesa w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Nawet emerytura nie zatrzymała jej w domu – lotnictwo to jej pasja, dlatego kontynuowała pracę w portach lotniczych. Zawsze uśmiechnięta, w ciągłym ruchu, gotowa do pomocy pasażerom.

Na ziemi Beata to prawdziwa dusza towarzystwa. Uwielbia spotykać się z rodziną i przyjaciółmi, celebrować wspólne chwile i cieszyć się życiem. Jej specjalnością jest organizowanie wspaniałych obiadów i kolacji – świetnie gotuje, a pełen gości stół zawsze dawał jej ogromną radość. Dziś w naszym domu bardzo brakuje tego gwaru, a chęć powrotu do tych spotkań i bliskich daje jej teraz największą siłę do walki.
Krok do przodu, dwa kroki w tył
Kiedy stan Beaty zaczął się stabilizować i zaczęła nawiązywać z nami kontakt, poczuliśmy ogromną ulgę. Niestety, w szpitalu przyszło jej stoczyć kolejną walkę – przeszła ciężkie zapalenie płuc. Dla osłabionego wylewem organizmu to był potężny cios, który odebrał jej wypracowane z trudem siły. Beata przetrwała ten kryzys, znów udowadniając swoją niezwykłą wolę życia. Teraz jednak potrzebuje intensywnego wsparcia fizjoterapeutów, by na nowo uczyć się tego, co choroba jej zabrała.

Dlaczego prosimy o pomoc?
Aby Beata mogła w przyszłości samodzielnie usiąść, zjeść, poruszać się czy wziąć na kolana swojego ukochanego wnuka, niezbędna jest natychmiastowa i ciągła rehabilitacja neurologiczna i logopedyczna. Niestety, zderzyliśmy się tu z systemem.
Przez lata Beata dbała o pasażerów na pokładach samolotów, zapewniając im komfort i bezpieczeństwo. Dzisiaj to my chcemy zadbać o nią! Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale bez Państwa wsparcia nie damy rady sfinansować niezbędnego leczenia.

Zwracamy się zatem do Państwa z prośbą o pomoc. Każda wpłata czy udostępnienie tej zbiórki to dla Beaty realna szansa na odzyskanie sprawności i powrót do domu, rodziny i wnuka, którego tak bardzo kocha.
Dziękujemy z całego serca!
Mąż z rodziną
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
Beacia,walcz bo masz dle kogo! I wierze gleboko ,ze wrocisz do nas wszystkich!
Anonimowy Darczyńca
W tym niezwykle trudnym czasie życzę Tobie Beatko i Twojej Rodzinie siły, wytrwałości i nadziei.
Anonimowy Darczyńca
Ściskam Cię. Fajnie się z Tobą pracowało, Beata. Jesteś superbabka!
Malgosia
Beatko kochana jeszcze nie raz polecisz dokąd zechcesz. Bądź dzielna 🫶, wytrwaj jeszcze troszkę.
Joanna
Beatka walcz, dasz radę! Czekamy na Ciebie.