
Mam na imię Anna, od kilku lat w miarę moich możliwości pomagam kotom. Wiejskie, które przychodzą do mnie na działkę karmię, sterylizuję, organizuję im wcierki na pasożyty, w razie potrzeby pomoc weterynaryjną. Staram się żeby tym wiejskim biedakom było lżej.
Kot Kumpel pierwszy raz pojawił się u nas może 4 -5 lat temu, wyglądał na domowego zadbanego kociego dżentelmena. Zaglądał do nas nieregularnie, zawsze spokojnie czekał na swoją przydziałową saszetę i równie dostojnie machając ogonem znikał w tylko sobie wiadomym kierunku. Kilka razy udało mi się go zabezpieczyć przeciwko kleszczom.
Krótko nic nie wskazywało na dramat kota, aż do niedzieli 23.02.2025. Przyjechaliśmy jak zwykle nakarmić koty. Z daleka widać było, że Kumpel siedzi na tarasie jak by na nas czekał, to już samo w sobie było niepokojące, ale jak podeszłam bliżej okazało się że wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy, brudny, chudy, ma spuchnięty cały policzek i krwawiące ucho. Bez zastanowienia zapakowałam go w transporter i pojechał do dyżurnej lecznicy. Na miejscu okazało się, że ma ogromny ropień. Kot przeszedł zabieg chirurgiczny, ropień został usunięty a dodatkowo został założony dren.

Przy okazji przeszedł zabieg kastracji. Został zaopiekowany farmakologicznie, otrzymał antybiotyk, leki przeciwbólowe, osłonowe i wcierkę na pasożyty. Oczywiste, że w takim stanie nie mógł wrócić w miejsce hmm ‘zamieszkania’, wylądował więc u nas w mieszkaniu w kennelu. Dzień później pojechał do lecznicy na wizytę kontrolną, korzystając z okazji poprosiliśmy o wykonanie testów FIV/FeLV oraz morfologię z biochemią. I o ile testy FIV/FeLV wyszły negatywnie co nas bardzo ucieszyło to badania krwi nie były już takie optymistyczne.
Potężny stan zapalny, mocno podwyższone próby wątrobowe no i tutaj bardzo niestety, mocznik przekroczony kilkukrotnie, kreatynina również poza skalą. Kot dostał zalecenie kilkudniowej płynoterapii. A my zleciliśmy dodatkową diagnostykę – jonogram i badanie moczu pełne. W badaniach wyszedł bardzo wysoki potas i białko w moczu. Wskazuje to, ze kot ma poważne problemy z nerkami. Po trzech dniach płynoterapii powtórzyliśmy badania krwi, potas się ustabilizował, jednak kreatynina i mocznik dalej wysoko.Aktualnie przyjmuje leki: Renubis, Rhinion, Porrus One. Kumpel jest bardzo wdzięcznym pacjentem, leki przyjmuje bez problemu, spokojnie poddaje się zabiegom pielegnacyjno dezynfekującym, grzecznie siedzi w kennelu. To wszystko bardzo ułatwia opiekę i daje szanse na dalsze leczenie.
Oprócz mega drogiego leczenia nerek czeka nas dość kosztowny zabieg sanacji zębów w pyszczku i niestety chirurgiczne usunięcie jednego ucha, w trakcie badań okazało się bowiem, że na uchu zaczyna się rak płaskonabłonkowy.
Dzisiaj wiemy, że Kumpel nie wróci nigdy na miejsce starego bytowania. Dołączy do stada naszych czterech kotów. Bardzo prosimy o wsparcie, bo leczenie Kumpla jest bardzo drogie, a my pomagamy nie tylko jemu. Za każdy grosik razem z Kumplem będziemy bardzo wdzięczni.





























********************
Kolejna wizyta i kontrola parametrów nerkowych:









Kumpel jest już po zabiegu stomatologicznym. Zostały usunięte wszystkie zęby. Pobrano też wycinek skóry do badań histo-patologicznych.




Mamy już wyniki z biopsji. Kumpel nie ma raka! To cudowna wiadomość <3


Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Ewa Czerniecka Paszkowska, fant 69
🐈
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się Kumplu!