















Dzień dobry, jestem mamą właścicielki cudownego ogierka rasy Polski Koń Sportowy. Ma na imię Lord lecz w domu nazywamy go Roquel, Rokuś, Rudy. Jest on cudownym dzieciakiem, który odkąd jest z nami skradł nam serca. Rokuś to bardzo przyjacielski, miziasty miś, którego życie może uratować jedynie natychmiastowa operacja w klinice.
We wtorek jeszcze brykał wesoło wraz z kompanem po padoku, w środę rano pokazała się mała opuchlizna na wysokości pęciny, którą po zrobieniu okładu z Rivanolu zawinęliśmy opatrunkiem.
W czwartek rano, po odwinięciu opatrunku pokazała nam się większa opuchlizna idąca w górę nogi. Po zbadaniu temperatury Rokusia okazało się, że ma gorączkę 39.1 oraz później w ciągu dnia 39.3 stopnia Celsjusza.
Wieczorem podczas wizyty veterynaryjnej, Pani Doktor zasugerowała by zawieźć Rokiego do kliniki celem dalszych badań oraz podania surowicy.
Około godziny 23:00 dotarliśmy na miejsce, gdzie zrobiono Rokiemu zdjęcia RTG nóżki i wtedy nastąpił szok: obce ciało (prawdopodobnie kawałek drutu) wbity w staw. Jak on się tam dostał? Nie mamy pojęcia. Decyzja: Młody zostaje w klinice, rano konsultacja z jej szefem, badanie stopnia zakażenia rany i tel do nas.
Piątek. Tel z kliniki, podanie faktów o stanie zdrowia Rokusia, prośba o decyzję w sprawie operacji usunięcia ciała obcego ze stawu, przepłukania go i pokryciu kosztów leczenia.
Rokowania ostrożne do złych. Bez operacji życie Roquela zakończy się.
A przecież on dopiero zaczyna życie.
Koszt operacji i leczenia podany na tą chwilę około 5000zł.
W imieniu własnym, córki a przede wszystkim naszego kopytnego przyjaciela Roquela bardzo proszę o wszelkie wsparcie, za które będę Wam bardzo wdzięczna.
Pomóżcie Rokiemu wygrać tę walkę.
Z góry wszystkim dziękujemy❤️🐎💔
Niedziela. Wizyta u Rokusia, opuchlizna się zmniejsza, staje na nóżkę, je, pije, gorączka spadła. Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i już niebawem będzie szczęśliwy biegał ze swoim najlepszym kumplem Guccim. Teraz najważniejsze jest to, by zdrowiał, zakażenie nie rozwijało się, by dobrze zareagował na odstawienie leków.
Trzymajcie kciuki za naszego maluszka 🐎
Czwartek 15.02.2024
Nóżka mniej grzeje, postęp w leczeniu widoczny. Po odwinięciu opatrunku nasz dzielny, mały Roki pokazał nóżkę bez opuchlizny (😍😍😍).. dziś mija tydzień odkąd walczymy z dziadem zakażeniem. Wierzymy, że będzie dobrze i tęsknimy bardzo za nim🐎💔 Jednak minie jeszcze trochę czasu zanim wróci do nas.
Sobota 17.02.2024
Kolejna wizyta u Roquela zakończona optymistycznie. Za tydzień zdjęcie szwów, po tym jeszcze kilka dni i powrót do domu.
Najgorsze już za nim🐎❤️❤️❤️
Czwartek 22.02.2024
Dziś zdjęto Rudemu szwy. Troszkę podkrwawił ale to podobno nic strasznego. Stoi na nóżce, nie ma opuchlizny, która może się pojawić po zdjęciu opatrunku z powodu zmiany w krążeniu krwii ale to też normalne. Nóżka nie grzeje, więc chyba wszystko idzie dobrze.
Jak dobrze pójdzie, w środę Rokuś wróci do nas🐎❤️❤️❤️🏠
Piątek, 01.03.2024 Roquel po zmianie opatrunku w domu. Nóżka troszkę grzeje ale chyba przez opatrunek, rana pooperacyjna ładnie się goi, opuchlizny nie ma, Rudy czuje się dobrze, jest chętny do zabawy, jednak na wyjście na padok musi jeszcze trochę poczekać. Trzymajcie kciuki za jego dalszą drogę do wyzdrowienia🐎

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.