
Wojtek - HAZARDZISTA
"Specjalista od bukmacherki i ruletki ON-LINE"
28 lat i 135 tys. zł długu
Nigdy w życiu bym nie pomyślał że coś takiego dotkie mnie albo kogokolwiek z moich bliskich.
Ja?? Nigdy!!!
Przechodząc koło tzw. "maszynistów" grających na slotach śmiałem się że i tak przegrają bo tak to przecież jest skonstruowane - wygrywa właściciel urządzenia.
No ale przecież prawdopodobieństwo tego że dana drużyna wygra jest dużo większe.
Ile razy może wypaść w ruletce czerwone? - to nie jest możliwe!
Teraz jako "świadomy hazardzista" (będę nim do końca życia), wiem że nic bardziej mylnego.
Grając przez ROK straciłem około 150 tys. zł.
Sięgnąłem dna - zadłużając się u rodziny, znajomych którzy za wszelką cenę próbowali mnie uchronić przed złem zapożyczając się - niestety nieskutecznie. Człowiek musi dotknąć dna żeby się odbić i na nowo odżyć.
Obecnie jestem na etapie wznoszenia się, ale jest mi niezwykle ciężko. Terapia na którą uczęszczam co tydzień do innego miasta daje mi mnóstwo siły i energii żeby wytrwać w swoich postanowieniach. Nie daje mi jednak komfortu psychicznego, tego że co chwilę firmy w których się zapożyczyłem pukają do moich drzwi.
ZBIÓRKĘ chciałbym przeznaczyć na spłatę zoobowiązań które ciągną za sobą kolejne.
Wiem że zostało jeszcze parę lat aż spłacę wszystko i odzyskam chociaż w pewnym stopniu zaufanie które utraciłem. Ciężka praca, bliscy którzy po przyjrzeniu się mojemu problemowi wiedzą jak działać i spokój ducha aby skupić się na rzeczach w naszym życiu najważniejszych, a nie na tym by myśleć o długach....
Każdego z Was - prosze o pomoc.
Nawet najmniejsze wsparcie będzie znaczyć dla mnie wiele.
Jeśli tylko bedziecie w Bydgoszczy, zapraszam na oprowadzenie po tym pięknym mieście, bo jest co oglądać.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!