Ewelina Białczak
Wczoraj byłem przymierzyć się do innego wózka. Ten na który zbieram, został zastąpiony na nowszy model. Moim zdaniem lepszy. To dla mnie świetna wiadomość, poza tym, prowadził się lepiej, niż droższe konstrukcje.

Jestem Kuba, mam 38 lat. Prawie 5 lat temu mój świat się zatrzymał. Przeszedłem udar niedokrwienny. Lekarze najpierw myśleli, że jestem pijany. Po jakimś czasie jednak dotarło do nich, że to nie skutki picia alkoholu. To trochę ironia, bo w tym przypadku czas jest kluczowy. Mógłbym lepiej chodzić czy mówić, ale zwykłem mawiać, że gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Nie wracam do tego. Nie rozpamiętuje. Lekarze ocenili moje szanse na 15%. Będąc szczerym, już 5% zagrożenia życia uznałbym za sporo, ale co dopiero 85%? Szczęśliwie udało mi się z tego wyjść, ale pojawił się mały druk. Po pierwsze przestałem chodzić normalnie i tu moim sprzymierzeńcem stał się wózek. Po drugie przestałem mówić. Od prawie 5 lat mam zajęcia z neurologopedą i obecnie mówię, kiepsko, ale nieznajome mi osoby są w stanie mnie zrozumieć. Uznaję to za sukces. Specjalistka, z którą współpracuje mówi, że za rok mogę mówić normalnie. Wcześniej byłem reporterem radiowym, więc to raczej przydatne umiejętności. Po mojej wizycie w szpitalu zebrano ponad 60 tys. Rok później zorganizowano na moją rzecz piknik charytatywny, z którego moją rehabilitację zasiliło prawie 10 tys. Tyle samo wspomogło moje leczenie rok później. Były też mniejsze zbiórki. W zbieranie funduszy dla mnie zaangażowali się uczniowie LO do, do którego chodziłem i kibice drużyny, której jestem fanem. W ten sposób moje konto zasiliło ok. 6 tys. Powiedziałem sobie, że koniec z tym i nie mogę wyciągać więcej ręki, jednak jesteśmy tu. Pogodzenie się z tym, że korzystam z wózka zajęło mi sporo czasu, jednak zaprzyjaźnienie się z nim znacząco poprawiło komfort mojego życia. Dzięki niemu dostanę się w wiele miejsc, mogę iść do sklepu czy apteki. Jest elektryczny, bo nie urodziłem się bez umiejętności chodzenia i dzięki temu jest mi łatwiej, nie zawsze musi być „pod górę”. Wózek przydaje się też w byciu lepszym tatą, bo mogę nadążyć za dziećmi. Plusem jest to, że może on być mi kiedyś zbędny. Jednak na razie jest mi potrzebny. Wybrałem sobie konkretny model i proszę o pomoc w jego zakupie. Po to jest ta zbiórka. Po pierwsze ma on windę, co pozwala na sięganie wyżej, po drugie jest zwyczajnie ładny. Jednego jestem pewien. Nie poddam się póki nie osiągnę założonych celów.
Wczoraj byłem przymierzyć się do innego wózka. Ten na który zbieram, został zastąpiony na nowszy model. Moim zdaniem lepszy. To dla mnie świetna wiadomość, poza tym, prowadził się lepiej, niż droższe konstrukcje.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
BR1926
Dużo zdrowia i wytrwałości!
Dorota
Zdrowia !!!
Milena
Dużo zdrowia, Kuba