
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że zdaję sobie sprawę z tego, że na tym portalu jest więcej ważniejszych zbiórek, na które lepiej przeznaczyć pieniądze. Lecz przed skomentowaniem mojej zbiórki proszę o przeczytanie tego, co napisałem poniżej. Dziękuję.
Mieszkam w domu rodzinnym na wsi, gdzie oprócz mnie zamieszkuje jeszcze 6 osób, ale do rodziny przejdziemy potem. Od małego, bo już w podstawówce, byłem popychadłem dla rówieśników ze względu na swoją drobną posturę oraz ubiór, który im nie odpowiadał. Mogę powiedzieć, że ten okres był dla mnie największym wyzwaniem i odbił się później na mojej psychice. Jak młody chłopak, który powoli wkracza w świat, w kolejnych latach ma się nie bać poznawać nowych ludzi, skoro miał ciągle wpajane, że "jest bezwartościowy" oraz był traktowany gorzej niż papierek po śmieciach wyrzucony do kosza? Ukrywałem to wszystko przed rodzicami, bo nie chciałem ich zamartwiać i bałem się późniejszych konsekwencji, które wymierzyłyby mi osoby z klasy. To, co działo się w szkole, zostawiałem tylko dla siebie, a rodzice byli przekonani, że wszystko jest dobrze i ich dziecko jest lubiane.
Jednak z biegiem czasu, kończąc 8. klasę i rozpoczynając naukę w technikum, wszystko powoli zaczęło się układać. Zacząłem coraz bardziej wychodzić do ludzi i się na nich otwierać. Jednak nie na długo, bo wraz z rozpoczęciem pierwszej kwarantanny wszystko to, nad czym pracowałem dotychczas, poszło na marne. Wszystko wróciło na stare tory, wciągając mnie tym samym w jeszcze większe bagno. Wraz ze śmiercią bardzo bliskiej mi przyjaciółki, która dosłownie z dnia na dzień odeszła na drugą stronę tego świata, wpadłem w złe towarzystwo i zacząłem małymi dawkami brać narkotyki. Wcześniej nigdy nie próbowałem nawet alkoholu ani nie paliłem papierosów. Na początku potrafiłem się kontrolować i robić to raz na tydzień, ale z biegiem czasu stawało się to coraz bardziej nałogowe. Nie wiem nawet, kiedy zaczęło się to przeradzać w branie dwa dni w tygodniu, a potem częściej.
W międzyczasie, gdy moje uzależnienie się rozwijało, poznałem dziewczynę, która też miała ten sam problem. Jednak przez cały rok naszego związku wspieraliśmy siebie nawzajem do momentu, kiedy wszystko zaczęło się psuć, aż w końcu doszło do zerwania i rozpoczęcia ciągu, w którym przez dwa lata brałem dzień w dzień. Popełniałem wtedy masę głupot: brałem pożyczki, których nie spłacałem, a finalnie zrobili to za mnie rodzice, kradłem pieniądze, byle mieć na kolejną dawkę, brałem na zeszyt u osób sprzedających i się nie spłacałem, sprzedawałem rzeczy po lombardach i wiele więcej. Upadłem na dno. Jednak z biegiem czasu zdecydowałem się na odwyk, który ukończyłem, co pomogło mi wyjść z uzależnienia oraz naprawić w jakimś stopniu moją relację z rodzicami, których kocham nad życie i wskoczyłbym za nich w ogień. Dostałem również szansę na skończenie szkoły równo z moimi rówieśnikami, podchodząc tym samym do matury, którą zdałem.
Celem tej pożyczki jest chociaż częściowa spłata tego, co moi rodzice wydali, żebym mógł jakkolwiek w tamtym czasie wyjść na prostą. Wiem, że zakładanie zbiórki w takim celu jest nie na miejscu, jednak praca, którą mam aktualnie, nie pozwala mi oddać większej sumy niż 200 złotych miesięcznie, a chciałbym jak najszybciej oddać im te pieniądze, ponieważ nie zarabiają oni dużo, praktycznie najniższą krajową. A i tak, gdy trzeba było, wydali wszystkie swoje oszczędności na moją głupotę, więc chcę im pomóc jak najbardziej mogę. Dziękuję za każdą wpłatę, jest to dla mnie coś wielkiego.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.