Zbiórka Walczymy Wstajemy - zdjęcie główne

Walczymy Wstajemy

12 872 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 231 osób
Wpłać teraz
 
Kamil Szewczyk - awatar

Kamil Szewczyk

Organizator zbiórki

Kamil Szewczyk, 37 lat Byłem po drugiej stronie. Widziałem bramę niebios, której żelazne wrota otwierały się przede mną na oścież. Kiedyś opowieści tych, którzy przeżyli śmierć kliniczną, traktowałem jak bajki dla naiwnych. Dzisiaj wiem, że to wszystko prawda, że życie po śmierci istnieje, ale na mnie jest jeszcze za wcześnie. Ja muszę żyć .To było święto, na które czekałem całe życie. Bo całe moje życie kręciło się wokół futbolu. Kiedy 5 lat wcześniej Michel Platini wyciągał karteczkę z napisem Poland - Ukraina, wiedziałem, że czerwiec 2012 roku będzie miesiącem jak ze snu. Nie przypuszczałem tylko, że ten sen okaże się najstraszniejszym, bolesnym koszmarem. Półmetek turnieju, ostatnia seria meczów grupowych. Wieczorem Polacy mieli zagrać mecz ostatniej szansy z Czechami. Jeszcze nie wiedziałem, że kiedy oni będą walczyli o być albo nie być w turnieju, ja będę walczył o coś znacznie ważniejszego — o życie na szpitalnej sali. Oczekiwanie na mecz dłużyło się niemiłosiernie. Na niczym nie mogłem się tego dnia skupić, myślałem tylko o tym, co wieczorem będzie się działo na murawie wrocławskiego stadionu. O wyjściu do strefy kibica i głośnym dopingu. Trzeba było coś ze sobą zrobić, trzeba było gdzieś pójść, bo w domu nie mogłem wysiedzieć spokojnie. Zatem basen. Już nie pamiętam, kto wpadł na ten pomysł. Zresztą to nieważne. Bawiłem się świetnie, zawsze kochałem pływać — prawie tak bardzo, jak grać w piłkę nożną. W pewnym momencie poszliśmy na zjeżdżalnie. Jedną z tych długich, wijących się rynien. To wtedy popełniłem największy błąd mojego życia. Błąd, za który przyszło mi zapłacić własnym zdrowiem. Zamiast zjeżdżać tak jak wszyscy, ja postanowiłem zjechać na kolanach. Miało być śmiesznie, brawurowo… Pamiętam tylko, że rozpędzony zahaczyłem o coś stopą. Prędkość była na tyle duża, że wypadłem z rynny i uderzyłem głową w posadzkę. Nie straciłem przytomności. Leżałem oszołomiony, a serce waliło mi jak młotem. Próbowałem się ruszyć, podnieść rękę, przesunąć nogę — bezskutecznie. Rozum pracował, wydawał rozkazy, ale ciało nie chciało słuchać moich poleceń .Uszkoszenie kręgosłupa w odcinku szyjnym na poziomie C5 - tak brzmiała diagnoza lekarzy. W całym ciele to chyba najgorsze miejsce na złamanie. W wyniku urazu doszło do porażenia  czterokończynowego, dodatkowo pracować przestały płuca. Ich ciężka niewydolność, doprowadziła mnie do śmierci klinicznej. Nigdy nie wierzyłem w te wszystkie historie o światełku w tunelu. Myślałem, że to bajki, bzdury jakieś, a teraz sam czułem jak powoli się unoszę, zostawiając na dole swoje chore ciało i reanimujących mnie lekarzy. Przede mną, w oddali, widziałem olbrzymią, kutą bramę. W jej kierunku nadciągał z każdej strony, tłum ludzi. Byłem szczęśliwy, czułem nieprawdopodobną euforię i bijące z kierunku bramy ciepło. Tak bardzo chciałem się tam dostać! Tak bardzo… Kiedy byłem już naprawdę blisko, usłyszałem głos — Poczekaj! Za chwilę urodzisz się na nowo .Na nowo urodziłem się w ciele, nad którym nie miałem żadnej władzy. Byłem gadającą głową, niczym więcej. Delikatny ruch głową w lewo i prawo, tylko na tyle mi pozwalało mi moje ciało. Nogi, ręce, to wszystko gdzieś tam leżało, tak jakby nie należało do mnie. To takie dziwne, widzieć swoje kończyny i nie mieć nad nimi żadnej władzy. Na łapanie oddechu pozwalał mi respirator, który miał utrzymywać mnie przy życiu przez następne 3 miesiące. Życie, jakie znałem, skończyło się bezpowrotnie, a przecież było tak pięknie. Od dziecka uprawiałem sport. Piłka nożna była dla mnie wszystkim. Byłem nie tylko kibicem, ale czynnym zawodnikiem. Utrzymywałem się z grania w piłkę w niższych klasach rozgrywkowych. Dzień bez treningu był dla mnie dniem straconym, a teraz miałem całe życie spędzić przykuty do łóżka, skazany na opiekę bliskich. Czułem się bezużyteczny, czułem się ciężarem, czułem… że może lepiej byłoby umrzeć .W takich chwilach zwątpienia siły dodawał mi mój syn. Chłopiec, dla którego zawsze chciałem być wzorem i autorytetem. Nie mogłem się poddać, przecież synek wierzył we mnie tak mocno — dla niego byłem niezniszczalny. To jego niezachwiana wiara nie pozwoliła mi zrezygnować z walki o sprawność. Zacząłem rehabilitację, choć lekarze nie dawali mi szans nawet na samodzielne oddychanie. Kiedyś napędzały mnie ciężkie treningi, teraz postanowiłem całą swoją energię poświęcić rehabilitacji .Przez 4,5 roku walki z własnymi ograniczeniami, NFZ tylko 3 razy przyznał mi szansę na turnusy rehabilitacyjne. Przy tak poważnym uszkodzeniu kręgosłupa to mniej niż kropla w morzu. Na kosztowne terapie wydałem wszystkie oszczędności, ale nie żałuje ani grosza. Ciężką i wyczerpującą pracą, udało mi się przywrócić sprawność obręczy barkowej i stawów łokciowych. Poprawiła się moja wydolność fizyczna oraz odzyskałem czucie w rękach. Co najważniejsze — odzyskałem chęć życia .Dzisiaj moim największym marzeniem jest to, co dla zdrowych ludzi wydaje się największym koszmarem. Chciałbym wsiąść na wózek. Wózek inwalidzki, ten symbol kalectwa i niedoli

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Kamil Szewczyk - awatar

    Kamil Szewczyk

    01.03.21
    01.03.21

    Trenujemy dzieki wam,Pozdrawiam..

Komentarze


  • Monika Szymańska - awatar

    Monika Szymańska

    01.03.21
    01.03.21

    Za strzyżenie

  • Ewa Łozowska - awatar

    Ewa Łozowska

    28.02.21
    28.02.21

    Słuchawki

  • Monika Szymańska - awatar

    Monika Szymańska

    27.02.21
    27.02.21

    Za wlepki

  • Ewa Łozowska - awatar

    Ewa Łozowska

    24.02.21
    24.02.21

    Ciasteczka i pączki

  • Ewa Łozowska - awatar

    Ewa Łozowska

    17.02.21
    17.02.21

    Świeczniki klawiatura i pościel.

12 872 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 231 osób
Wpłać teraz
 
Kamil Szewczyk - awatar

Kamil Szewczyk

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 231

Monika-ksiazka - awatar
Monika-ksiazka
10
Iza Sz.. - awatar
Iza Sz..
15
Justyna Wróbel książka - awatar
Justyna Wróbel książka
40
Ewela, lego :) - awatar
Ewela, lego :)
100
Monika Szymańska - awatar
Monika Szymańska
50
Auta - awatar
Auta
50
Daria Gra - awatar
Daria Gra
20
Patrycja za smycz - awatar
Patrycja za smycz
30
Iwona podkłady - awatar
Iwona podkłady
73
Agnieszka Szczotka - awatar
Agnieszka Szczotka
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij