
Witam ludzi dobrego serca, nazywam się Helena. Nie sądziłam że będę musiała prosić o pomoc, łzy napływają mi do oczu. Jestem sama, nie mam rodziny, przez problemy kobiece nie mogłam mieć dzieci, męża pochowałam 2 lata temu. Mam 53 lat, całe swoje życie pracowałam, niestety przez pandemie przedsiebiorstwo zbankrutowało. Szukałam pracy, jednak starszych ludzi nie chcą brac jak nie maja stopnia niepełnosprawności. Między czasie dorabiałam sprzątając, w listopadzie poślizgnęłam się na schodach i złamałam nogę. Leżałam prawie 2 miesiące w łóżku, Bardzo pomogły mi sąsiadki. Gotowały mi chociaż same też nie są majętne. Nie chce ich wykorzystywać, udawałam że mam pieniądze, że wszystko jest w porządku bo bylo mi wstyd brac. Na dzień dzisiejszy mam kilka złotych w portfelu, za wszystko co mam kupuje pieska jedzenie. że nie pije ani nie mam żadnych uzależnień gops mi nie pomoże. Moim marzeniem jest zjeść kawałek kiełbaski, pasztecik. Już nie proszę a Błagam żebym ktoś wpłacić chociaż 1 zł albo zrobił mi jakąś paczkę z jedzeniem dla mnie i moich 2 psów
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!