Kamila Kowalczyk
Dzisiaj drugi dzień kiermaszu w moim miejscu pracy. Jesteście wspaniali ♥️♥️
Dzisiaj dołożyliśmy jeszcze więcej książek. Wstawiam też zdjęcie z procesu robienia ręcznie wykonanych świeczek sojowych - praca Amelii.


Jedzie do pracy. Jak co dzień.
I nie wraca.
Dzwonisz. Nie odbiera.
I już nigdy nie odbierze…
W jednej chwili świat Kamili, Amelii i Poli się zatrzymał.
W zeszłym roku nagle zmarł Kamil — tata dziewczynek i partner Kamili. Miał tylko 42 lata. I jeszcze tyle życia przed sobą.
Z dnia na dzień Kamila została sama.
Sama z wychowaniem córek.
Sama z ich i swoją żałobą.
Sama z emocjami, które wciąż wracają.
Sama z pracą i zobowiązaniami, które wcześniej spoczywały na dwóch osobach.
Dziś Kamila chce całą swoją siłę i energię poświęcić córkom — żeby mimo straty ukochanego taty czuły się bezpiecznie. Żeby miały możliwie normalne dzieciństwo.
Chce być dla nich po prostu mamą.
Nie osobą, która codziennie martwi się, czy starczy na terapię, raty i podstawowe wydatki.
Na co zbieramy:
- kontynuację terapii dla Amelii i Poli — w miejscu, które znają, u specjalistów, którym ufają (koszt wizyty u psychologa: 180 zł, u psychiatry: 350 zł)
- spłatę zobowiązań po śmierci Kamila
- małe–wielkie marzenia dziewczynek — jak wakacyjny obóz, który pozwoli im choć na chwilę wrócić do beztroski, jaką powinny czuć w swoim wieku.
Każda złotówka ma znaczenie.
20 zł to dla Ciebie kawa.
Dla nich — realna pomoc.
Możesz dać im spokój, którego dziś tak bardzo potrzebują.
Dobro wraca. ❤️
Dzisiaj drugi dzień kiermaszu w moim miejscu pracy. Jesteście wspaniali ♥️♥️
Dzisiaj dołożyliśmy jeszcze więcej książek. Wstawiam też zdjęcie z procesu robienia ręcznie wykonanych świeczek sojowych - praca Amelii.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Natalia
LII