
Chcemy Wam przedstawić Danusię i jej historię. Ta wspaniała kobieta parę lat temu uległa wypadkowi doznając urazu głowy. Ten straszny wypadek miał miejsce tydzień po jej 51 urodzinach i odbiorze długo oczekiwanego prezentu czyli wyremontowanej kuchni w domku letniskowym. Danusia bardzo się cieszyła. Właśnie w tym domku na piętrze Danusia potyka się prawdopodobnie o nogawkę i upada ze schodów 2 metry głową w dół. Jarek mąż Danusi zbiega natychmiast jednak ona nie dawała żadnych oznak życia. Danusia była nieprzytomna, pogotowie przyjechało szybko. Noc była trudna dla rodziny, została im tylko modlitwa i wiara w to, że będzie dobrze. Następnego dnia przyszła dobra wiadomość: Danusia żyje, ale jest w śpiączce. Jarek, mąż Danusi wspomina, że był nieświadomy szczegółów medycznych i mial nadzieję na szybkie jej wyzdrowienie. Po kilku dniach po wypadku Danusia doznała kilku wtórnych wylewów i udarów. Jednak najważniejsze dla bliskich było to, że Danusia żyje. Jarek oczekiwał na przewiezienie Danusi do ZOL-u. Pewien profesor medycyny radzi, że kategorycznie nie może tego robić, więc Jarek zmienił decyzję i zabiera żonę do domu. Po transporcie w mieszkaniu pikało od sprzętu jak na Oddziale Intensywnej Terapii. Jarek spał na wpół leżąco przy łóżku żony i co kilka godzin musiał odessać wydzielinę z oskrzeli. Najszybciej jak to było możliwe rozpoczął rehabilitację, która dużo kosztowała. Dzięki temu Danusia odzyskała świadomość i zaczęła używać nóg do wstawania. Duża praca była rodziny w codziennych czynnościach od karmienia, mycia, toalety, rehabilitacji i ćwiczeń pamięci. Co jakiś czas był moment przełomowy, stopniowo były odłączone różne rurki. Jarek chodził do pracy, ich syn do szkoły, a brat Danusi na zmianę z opiekunkami zajmowali się Danusią. Teraz jest kolejny etap. Rodzina wyprowadziła się na wieś gdzie Jarek wykonuje wszystko sam rezygnując z pracy. Zdarza się, że jest potrzebna pomoc odpłatnej opiekunki, gdy trzeba coś załatwić by złapać krótki oddech.
Jako Fundacja chcemy pomóc tej rodzinie organizując zrzutkę. W jednej chwili świat tych trójki osób kompletnie się załamał. Jarek to dzielny mężczyzna, kochający mąż i wspaniały ojciec, który dzień po dniu się nie poddaje. Uważamy, że warto go wesprzeć.
Nie trzeba pisać czego potrzebuje taka rodzina. Potrzeby są ogromne. Danusia nie porusza się sama, jest w stanie siedzieć, jest świadoma, mówi proste zdania. Potrzebuje całodobowej opieki. Pampersy, podkłady, ręczniki, rehabilitacja, profesjonalna pomoc…. Każdy pieniądz pomoże wspierać Danusię i całą rodzinę.
Razem możemy więcej ❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.