
Rok temu przygarnęłam dwie roczne kotki, które docelowo miały trafić do schroniska. To dwie siostrzyczki, bardzo zżyte ze sobą i dobrze ,że trafiły do mojego domu razem. W moim domu zawsze były zwierzęta, psy , koty. Dwa lata temu najmłodsza córka wyprowadziła się z domu, zabierając ze sobą nasze stadko 4 kotków.Przez 10 miesięcy nieomal zapadłam w depresję z powodu samotności. Kiedy znalazłam ogłoszenie o dziewczynkach, znalazłam ratunek dla nich i dla siebie.
Jestem emerytką. emeryturę mam niską i ostatnio nie starcza mi środków na utrzymanie siebie i zwierzaków. Biorę regularnie leki, co też obciąża budżet. Sama jakiś czas temu zrezygnowałam z wielu przyjemności, w tym kulinarnych, aby zapewnić koteczkom wartościowe pożywienie i warunki ich właściwego rozwoju. Potrzebuję dodatkowych środków na ich utrzymanie.
Długo nie mogłam się zdecydować na zwrócenie się do grupy pomagam.pl o pomoc . Ale...ceny rosną, koszty utrzymania też. Ledwo daję radę. Nie wyobrażam sobie, żeby oddać komuś moje dziewczynki. Kocham je bardzo.
Pomóżcie , proszę.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!